Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 1 listopada 2026 10:35
Reklama

Dużo dobrej muzyki w niedzielne popołudnie

Dużo dobrej muzyki w niedzielne popołudnie

Dzięki uprzejmości Brodnickiego Stowarzyszenia Kultury i jego szefowej Zdzisławy Marciniak, w niedzielne popołudnie Brodniczanie mieli możliwość uczestniczenia w wyjątkowym koncercie, zorganizowanym w ramach cyklu „Jesienne spotkania z bardami”. 

 

Mimo pochmurnej i deszczowej aury, w Pałacu Anny Wazówny, w Sali Wielkiej, wypełnionej po brzegi sympatykami koncertów organizowanych przez Stowarzyszenie, panowała radosna i bardzo gorąca atmosfera. Po powitaniu po kilku piosenkach w wykonaniu, zaprzyjaźnionego z brodnickimi melomanami Jacka Beszczyńskiego, rozpoczął się właściwy koncert.

 

W pierwszej części w licznym składzie (10 osób) instrumentalno- wokalnym wystąpił polski zespół „ A ja nie wiem”, związany z nurtem poezji śpiewanej, piosenki turystycznej i studenckiej.  Jego wokalistką  i autorką wielu tekstów oraz kompozytorką jest Maria Bręczewska. Występ w Brodnicy odbywał się w ramach trasy koncertowej związanej z rocznicami  zespołu - 35-lecia powstania zespołu, 30-lecia przerwy w koncertowaniu i 5-lecia wznowienia wspólnych występów.                     

 

W drugiej części wieczoru wystąpił zespół  Good Staff.  Jest to zawodowy zespół  który tworzy grupa przyjaciół, zafascynowanych m.in. poezją Leopolda Staffa, którego utwory kilka lat temu zainspirowały Wojtka Winiarskiego do napisania piosenek. Wojtek, lider zespołu, przedstawiając członków grupy mówił o fascynacji  świecką muzyką Renesansu, o szukaniu poety, którego wiersze byłyby ciepłe i liryczne, a jednocześnie nie na tyle archaiczne, by miały być niezrozumiałe dla współczesnego odbiorcy. Tak to w 2009 roku powstał Good Staff. W warstwie muzycznej nawiązujący  do renesansowych pieśni i tańców oraz folku, ale jest to tylko inspiracja dla autorskich poszukiwań Wojtka. Te poszukiwania pomogły mu stworzyć muzykę z jednej strony opartą na renesansowych kompozycjach, a z drugiej strony na wskroś nowoczesną i dynamiczną. Ta część koncertu w odróżnieniu od poprzedniej, lirycznej i delikatnej była  energetyczna, bardziej głośna i rytmiczna.

Brodnicka publiczność występujących artystów, jak zwykle nagradzała ze wszech miar zasłużonymi, gromkimi brawami szczególnie solowe występy instrumentalistów. Oczywiście nie obyło się bez bisów i owacji na stojąco.

 

Tegoroczne” Jesienne spotkania z bardami” odbyły się przy wsparciu finansowym Urzędu Miejskiego w Brodnicy, a także Urzędu Marszałkowskiego w Toruniu.

 

Tekst i fot. Wiesława Kusztal

Fot. Część zespołu Good Staff i zespół  „A ja nie wiem” na scenie



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Czesława Treść komentarza: Warto było, bo to ciekawe zwiedzanie i Twoje opowiadanie też! Byłam i podziwiałam... Data dodania komentarza: 2.10.2026, 10:22 Źródło komentarza: Na turystycznym szlaku Autor komentarza: Czesława Treść komentarza: Oj! Ale super pogadanka i to o tym, by pojechać nie w sina dal, ale konkretnie do wyznaczonej na mapie miejscowości... Szkoda, że obecnie Dworzec PKP - to głównie wspomnienia... i tylko perony, do których trzeba sporo metrów z bagażem pokonać, by tam się zatrzymać i wsiąść do pociągu ...Brawo Bogumił! Zawsze znajdziesz coś ciekawego i opiszesz z humorem... Data dodania komentarza: 2.10.2026, 10:19 Źródło komentarza: Wyrwane z kontekstu. Przed dworcem PKP w Brodnicy Autor komentarza: Czesława Treść komentarza: Pięknie opisane, bo przypomina dawne czasy, gdy jeździło się z tego dworca w cztery strony świata... Tak! Była kasa, ale najważniejsza poczekalnia i to czynna cała dobę... Nie było to miejsce bezdomnych a głównie dla pasażerów... Przez kilka lat jeździłam pośpiesznym Białystok - Wrocław do Poznania i było super! Nikt nie martwił się o bilety, jak teraz a w pociągu nawet drzemka była... a bagaż na swoim miejscu spokojnie czekał... Dobrze, że nastąpi odbudowa tego naprawdę zabytkowego dworca głównego w naszym regionie... Czekam więc też, jak wspomniałeś do tych lat, by "wsiąść do pociągu byle jakiego...", jak w piosence Maryli Rodowicz... i dojechać tam, gdzie by się chciało... Dobrze, że podjąłeś ten temat... Dziękuję...Może wspomnienia przyśpieszą plany? Czytelniczka Super Brodnicy.. Czesława Data dodania komentarza: 13.07.2026, 21:47 Źródło komentarza: Siedząc na peronie Autor komentarza: Krzysztof.W Treść komentarza: Nic nie piszecie o tych uczniach którzy matury nie zdali, jak oni się czują w tym momencie. I jeszcze jedna uwaga raz piszecie po zdaniu matury , innym razem po ukończeniu szkoły średniej . Jak tradycja to powinno być jednoznacznie określone we wszystkich szkołach w Brodnicy, a nie jest. Jest dowolność tej tradycji jak wy to nazywacie.Dziękuję za uwagę. Data dodania komentarza: 15.05.2026, 23:28 Źródło komentarza: 100 letnia tradycja podtrzymana. Różyczkowanie maturzystów Autor komentarza: Czesława Treść komentarza: Super Korowód i wspaniałe pomysły! Brawa dla Uczestniczek, które opisałeś, jak zwykle z poczuciem humoru! Data dodania komentarza: 10.03.2026, 17:47 Źródło komentarza: W „Tłusty Czwartek”. Korowód wyjątkowych postaci Autor komentarza: Czesława Treść komentarza: Podziwiam! Brawa dla Organizatorów i Wykonawców! Warto było i słuchać i oglądać! Data dodania komentarza: 10.03.2026, 17:42 Źródło komentarza: Zakochany Wróbel ze Zbiczna Gdy się splotą nasze dłonie
Reklama