Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 2 listopada 2026 11:44
Reklama

Pamięć, która nie przemija

Pamięć, która nie przemija

W Brodnicy na budynku przy ulicy Hallera 13, 2 października, w 87. rocznicę podpisania aktu kapitulacji i tym samym zakończenia obrony Wybrzeża odsłonięto tablicę poświęconą Alfonsowi Malickiemu, obrońcy Helu, patriocie, oddanemu uczniom i szkole nauczycielowi, żołnierzowi.

 

Są takie chwile, kiedy historia przestaje być tylko datą w podręczniku. Nabiera twarzy i głosu. W mieście, z którym od wczesnych lat życia  związany był Alfons Malicki,  pamięć o Nim, o jednym z takich niezwykłych i skromnych ludzi, otrzymała swój trwały znak – tablicę pamiątkową. Poświęcono ją Człowiekowi, który doświadczył najtragiczniejszych kart polskiej historii XX wieku. Tablica będzie o Alfonsie Malickim przypominała mieszkańcom miasta.

 

Znak hołdu i pamięci

Odsłonięta w Brodnicy tablica jest odtąd materialnym świadectwem pamięci o naszym bohaterze. To miejsce, przy którym kolejne pokolenia będą mogły zatrzymać się choć na chwilę i zadać sobie pytanie: kim był człowiek, którego nazwisko zostało tutaj upamiętnione? Odsłonięcie tablicy, która zaistniała dzięki staraniom Jego syna, Mariusza Malickiego,   przy wsparciu Bartosza Markuszewskiego, dyrektora Muzeum w Brodnicy i Burmistrza Miasta Brodnica, Jarosława Radacza, było czymś więcej niż spotkaniem poświęconym przeszłości. Było chwilą zatrzymania. Refleksji nad tym, jak wiele może wycierpieć człowiek, jak wielką cenę jest w stanie zapłacić za wolność i jak ważne jest, aby pamięć o tych, którzy walczyli za Polskę, nie została zatarta przez upływ czasu. Późnym popołudniem przy Hallera 13 w Brodnicy, wśród zgromadzonych osób byli m.in. ludzie, którzy pamiętali Pana Malickiego, nauczyciela, sąsiada, człowieka o wielkim sercu. Ponadto w  uroczystościach wzięli udział m.in.  przedstawiciele magistratu,  żołnierze 4. Brodnickiego Pułku Chemicznego, harcerze z Hufca ZHP Brodnica oraz członkowie Stowarzyszenia Alternatywny Cypel z Helu. To tam, w Helu, na wydmach, przez około 15 lat pielęgnowano i prezentowano  pamiątki oraz historię Alfonsa Malickiego. Uroczystego odsłonięcia tablicy, w towarzystwie Mariusza Malickiego, dokonała była uczennica profesora Malickiego, obecnie wicedyrektorka I LO w Brodnicy, Anna Zimnoch Rumińska.

 

Alfons Malicki 

należał do pokolenia, którego młodość została brutalnie przerwana przez wojnę. Zamiast spokojnego życia, pracy i planów na przyszłość przyszło mu stanąć w obliczu próby, jakiej trudno dziś w pełni zrozumieć. Był obrońcą Helu, przez co znalazł się w samym centrum wydarzeń września 1939 roku. Obrona polskiego Wybrzeża stała się jednym z symboli oporu przeciwko niemieckiej agresji. Dla ludzi, którzy wówczas walczyli, nie była jednak legendą ani fragmentem przyszłego podręcznika historii. Była codziennością – strachem, odpowiedzialnością, cierpieniem, tęsknotą za bliskimi i nadzieją, że Polska przetrwa.

 

Malicki przetrwał

Dzięki uprzejmości członków Stowarzyszenia Alternatywnego Cypla z Helu oraz prezesa Pawła Blocha i jego koleżeńskimi relacjami z Mariuszem Malickim,  w ruinach zamku  odbył się w wernisaż  wystawy „Alfons Malicki - A jednak przetrwałem… i żyję! Wojenne kroniki Obrońcy Helu”. Wystawa ta, po blisko 15-tu latach z Helu, gdzie świadczyła o bohaterskich losach naszego mieszkańca, przywędrowała do Brodnicy i została zainstalowana wśród  zamkowych  murów. Przechowywane przez Mariusza Malickiego listy i notatki jego Taty są bezcenne nie tylko dla rodziny. Stały się one częścią wystawy i to dzięki nim poznajemy naszego bohatera i czasy w jakich żył. Był  żołnierzem, był dzielnym człowiekiem, który przez lata niewoli nie stracił nadziei o wolnej Polsce. Alfons Malicki zapisał słowa – „A jednak przetrwałem… i żyję”!, które stały się niezwykle wymownym tytułem wystawy. Można je odczytać nie tylko jako zapis osobistego doświadczenia, ale także jako przesłanie całego pokolenia wojennych świadków. Pokolenia, które zostało poddane bardzo ciężkiej próbie, a mimo to ocaliło pamięć, godność i przywiązanie do ojczyzny.

 

Kroniki obrońcy Helu

Moc tej wystawy tkwi przede wszystkim w osobistej perspektywie. Wielka historia została tutaj pokazana poprzez los jednego człowieka, Alfonsa Malickiego. Zamiast powierzchownych statystyk i suchych dat pojawia się On, skromny, zwykły człowiek, a jednak bohater, świadek wydarzeń, o których, na szczęście  możemy już tylko czytać w podręcznikach historii.

Wojenne doświadczenia, osobiste świadectwa, własnoręcznie wykaligrafowane wspomnienia, mają dziś niezwykłą moc. Pozwalają zrozumieć, że wojna nie składała się wyłącznie z bitew, wojskowych komend i map. Jest także historią zwyczajnych ludzi – ich rodzin, rozstań, niepewności, cierpienia i nadziei.

Wystawa jest więc nie tylko opowieścią o Alfonsie Malickim. Jest również opowieścią o pokoleniu, które musiało dorosnąć zbyt szybko.

 

Pamięć zobowiązuje

Tablica została odsłonięta, wystawa otwarta. Historia przemówiła.

A my – współcześni - z wojną za wschodnią granicą, prowokowani przez agresywnego sąsiada, otrzymaliśmy coś znacznie cenniejszego niż kolejną lekcję z przeszłości. Otrzymaliśmy przypomnienie, że wolność nie jest dana raz na zawsze. Wolność wymaga dbałości i  rzetelnego - ponad podziałami - działania. Za słowem Ojczyzna stoją i zawsze stali konkretni ludzie, a pamięć o nich jest naszym wspólnym obowiązkiem. 

Pamięć zaczyna się wtedy, gdy za nazwiskiem dostrzegamy człowieka i jego losy. Dlatego brodnicka uroczystość ma znaczenie wykraczające poza jeden dzień. Tablica pozostanie. Wystawa zostawi ślad w pamięci tych, którzy ją zobaczą. A historia Alfonsa Malickiego może być przekazywana dalej – dzieciom, młodzieży, kolejnym pokoleniom. Bo pamięć nie jest tylko spojrzeniem wstecz. Jest również odpowiedzialnością za przyszłość, zwłaszcza teraz, gdy żyjemy w tak niepewnych czasach.

 

Spotkanie, zarówno to przy ulicy Hallera 13, jak i na brodnickim zamku było uroczyste i wzruszające. Podziękowania i wyrazy uznania należą się Mariuszowi Malickiemu za to, że tak starannie i z troską pielęgnuje oraz przekazuje szerszej publiczności pamięć o Ojcu. 

W siedzibie Niezależnej Informacji Turystycznej w Brodnicy, ul. Hallera 13, której prezesem jest Mariusz Malicki, można obejrzeć pamiątki i wsłuchać się w opowieści o Alfonsie Malickim.

 

Tekst i fot. Wiesława Kusztal


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Czesława Treść komentarza: Warto było, bo to ciekawe zwiedzanie i Twoje opowiadanie też! Byłam i podziwiałam... Data dodania komentarza: 2.10.2026, 10:22 Źródło komentarza: Na turystycznym szlaku Autor komentarza: Czesława Treść komentarza: Oj! Ale super pogadanka i to o tym, by pojechać nie w sina dal, ale konkretnie do wyznaczonej na mapie miejscowości... Szkoda, że obecnie Dworzec PKP - to głównie wspomnienia... i tylko perony, do których trzeba sporo metrów z bagażem pokonać, by tam się zatrzymać i wsiąść do pociągu ...Brawo Bogumił! Zawsze znajdziesz coś ciekawego i opiszesz z humorem... Data dodania komentarza: 2.10.2026, 10:19 Źródło komentarza: Wyrwane z kontekstu. Przed dworcem PKP w Brodnicy Autor komentarza: Czesława Treść komentarza: Pięknie opisane, bo przypomina dawne czasy, gdy jeździło się z tego dworca w cztery strony świata... Tak! Była kasa, ale najważniejsza poczekalnia i to czynna cała dobę... Nie było to miejsce bezdomnych a głównie dla pasażerów... Przez kilka lat jeździłam pośpiesznym Białystok - Wrocław do Poznania i było super! Nikt nie martwił się o bilety, jak teraz a w pociągu nawet drzemka była... a bagaż na swoim miejscu spokojnie czekał... Dobrze, że nastąpi odbudowa tego naprawdę zabytkowego dworca głównego w naszym regionie... Czekam więc też, jak wspomniałeś do tych lat, by "wsiąść do pociągu byle jakiego...", jak w piosence Maryli Rodowicz... i dojechać tam, gdzie by się chciało... Dobrze, że podjąłeś ten temat... Dziękuję...Może wspomnienia przyśpieszą plany? Czytelniczka Super Brodnicy.. Czesława Data dodania komentarza: 13.07.2026, 21:47 Źródło komentarza: Siedząc na peronie Autor komentarza: Krzysztof.W Treść komentarza: Nic nie piszecie o tych uczniach którzy matury nie zdali, jak oni się czują w tym momencie. I jeszcze jedna uwaga raz piszecie po zdaniu matury , innym razem po ukończeniu szkoły średniej . Jak tradycja to powinno być jednoznacznie określone we wszystkich szkołach w Brodnicy, a nie jest. Jest dowolność tej tradycji jak wy to nazywacie.Dziękuję za uwagę. Data dodania komentarza: 15.05.2026, 23:28 Źródło komentarza: 100 letnia tradycja podtrzymana. Różyczkowanie maturzystów Autor komentarza: Czesława Treść komentarza: Super Korowód i wspaniałe pomysły! Brawa dla Uczestniczek, które opisałeś, jak zwykle z poczuciem humoru! Data dodania komentarza: 10.03.2026, 17:47 Źródło komentarza: W „Tłusty Czwartek”. Korowód wyjątkowych postaci Autor komentarza: Czesława Treść komentarza: Podziwiam! Brawa dla Organizatorów i Wykonawców! Warto było i słuchać i oglądać! Data dodania komentarza: 10.03.2026, 17:42 Źródło komentarza: Zakochany Wróbel ze Zbiczna Gdy się splotą nasze dłonie
Reklama