Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 8 listopada 2026 00:01
Reklama

Odpryski z trasy Wielkiej Pętli. Masażysta z Tour de France

Odpryski z trasy Wielkiej Pętli. Masażysta z Tour de France

Jachu Kapidura uprawiał kolarstwo szosowe w TKK Pacific Toruń. Jako młodzieżowiec miał niezłe wyniki, z medalami mistrzostw Polski włącznie. Po zakończeniu kariery został masażystą, początkowo w toruńskim klubie.

Nie czas tu na opis historii długiej kariery Jacha, który w protokołach sędziowskich występował jako Dariusz Kapidura. W pamięci kolarskiej elity zapisał się jako Jachu Kapidura i właśnie Jacha, dziś masażysty stajni o nazwie DSM Firmenich PostNL kilka słów z Tour de France zwanego też Wielką Pętlą.

- Nie jesteśmy grupą tak silną jak UAE Emirates, gdzie jedzie Tadej Pogacar, jak Team Visma z Dunczykiem Jonasem Vinegegaardem, czy Bora z Primożem Roglicem, wycofanym po kraksie, czy Ineos z naszym Michałem Kwiatkowskim. Natomiast zaczęliśmy bombowo – nasz lider Francuz Romain Bardet wygrał  premierowy etap wyścigu Tour de France 2024, który po raz pierwszy w historii wystartował z terytorium Włoch. Co więcej, Bardet pierwszy raz w karierze wywalczył żółtą koszulkę lidera Wielkiej Pętli! I co z tego, że na jeden dzień? Słabsze teamy stawiają sobie tylko jeden cel: wygrać etap pierwszy trzeci, dwunasty. To bez znaczenia. Jeżeli etap wygrany, wyścig zaliczony, można jechać do domu. To znaczy, - jedzie się już bez żadnego stresu, bo nikt od ciebie nie wymaga, żebyś wygrał cały wyścig. A już tak poważnie: cenię sobie pracę w tej grupie, w której jedzie międzynarodowe towarzystwo: Romain Bardet, John Degenkolb, Nils Eekhoff, Fabio Jakobsen, Oscar Onley, Frank van der Broek, Bram Welten.

Przykładem podobnym może byś Team Ascana z Kazachstanu. Jedzie tam Mark Cavendish. Wybitny sprinter, w górach kłopot, aby dojechać, aby zmieścić się w czasie. No i tak się składa, że Mark wygrał aż 34 etapy w Tour de France ze swoim udziałem. Można było w ciemno stawiać, gdy etap był płaski, że przegoni wszystkich. I w tym roku doczekał się znów. Pobił rekord sławnego Eddy Merckxa. Belg wygrał 34 etapy z pięćdziesiąt lat temu. Mark dorzucił etap nr 35! W tym momencie dla niego Tour de France 2024 już mógł się skończyć. Ale – są jeszcze etapy, gdzie Cavendish może coś jeszcze wykombinować. Człowiek z Wyspy Man, jak się przedstawia, bo tam się właśnie urodził. To wydarzenie nie przeszło bez echa. Wszyscy byliśmy szczęśliwi, kolarze, ekipy techniczne, o kibicach nie wspominając. Za metą cieszyli się nawet rywale, którzy przegrali z nim na finiszu, a dyrektor wyścigu Christopher Preud’homme piał z zachwytu i mówił o historycznej chwili. Warto uczestniczyć w podobnych wydarzeniach.

O czym tu jeszcze? Zapewne nazwiska Tadeja Pogacara oraz   Jonasa Vinegegaarda wywołują dreszcz emocji. Ich niedzielny pojedynek pokazał  jak rozgrywa się wyścig o wszystko. Pireneje, trasa z podjazdami, pięć tysięcy metrów przewyższenia, ponad 200 km. Ostatnie kilkanaście kilometrów pod górę. Tadej miał niewielką przewagę czasową i nie on musiał nadawać tempo, ani jego grupa. Pracowali więc chłopaki z Team Visma, od Jonasa. Wreszcie nadszedł moment, kiedy trzeba zdecydować: teraz albo nigdy. W tej sytuacji był Duńczyk. Depnął mocno. Na kole mu został tylko Pogacar. Słoweniec przykleił się i nie miał chwili zwątpienia, żadnej większej różnicy. Koło wkoło, na dwadzieścia centymetrów. W takiej chwili prowadzący ma tylko jedno w głowie: urwać rywala. Nie ma innego wyjścia. W tej akcji to Tadej załatwił Duńczyka, bo na cztery kilometry przed metą nacisnął jeszcze mocniej na pedały, a trasa w dalszym ciągu, do końca pod górę. Dokłada jeszcze ponad minutę. Podobnie jak w Giro d'Italia Pogacar jest żądny wygranej. Nie odpuszcza. Nie ma zmiłuj się, żadnych podarunków. Uprzejmości są za metą.  

Notował: Bogumił Drogorób

Fot. Pixabay


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Czesława Treść komentarza: Warto było, bo to ciekawe zwiedzanie i Twoje opowiadanie też! Byłam i podziwiałam... Data dodania komentarza: 2.10.2026, 10:22 Źródło komentarza: Na turystycznym szlaku Autor komentarza: Czesława Treść komentarza: Oj! Ale super pogadanka i to o tym, by pojechać nie w sina dal, ale konkretnie do wyznaczonej na mapie miejscowości... Szkoda, że obecnie Dworzec PKP - to głównie wspomnienia... i tylko perony, do których trzeba sporo metrów z bagażem pokonać, by tam się zatrzymać i wsiąść do pociągu ...Brawo Bogumił! Zawsze znajdziesz coś ciekawego i opiszesz z humorem... Data dodania komentarza: 2.10.2026, 10:19 Źródło komentarza: Wyrwane z kontekstu. Przed dworcem PKP w Brodnicy Autor komentarza: Czesława Treść komentarza: Pięknie opisane, bo przypomina dawne czasy, gdy jeździło się z tego dworca w cztery strony świata... Tak! Była kasa, ale najważniejsza poczekalnia i to czynna cała dobę... Nie było to miejsce bezdomnych a głównie dla pasażerów... Przez kilka lat jeździłam pośpiesznym Białystok - Wrocław do Poznania i było super! Nikt nie martwił się o bilety, jak teraz a w pociągu nawet drzemka była... a bagaż na swoim miejscu spokojnie czekał... Dobrze, że nastąpi odbudowa tego naprawdę zabytkowego dworca głównego w naszym regionie... Czekam więc też, jak wspomniałeś do tych lat, by "wsiąść do pociągu byle jakiego...", jak w piosence Maryli Rodowicz... i dojechać tam, gdzie by się chciało... Dobrze, że podjąłeś ten temat... Dziękuję...Może wspomnienia przyśpieszą plany? Czytelniczka Super Brodnicy.. Czesława Data dodania komentarza: 13.07.2026, 21:47 Źródło komentarza: Siedząc na peronie Autor komentarza: Krzysztof.W Treść komentarza: Nic nie piszecie o tych uczniach którzy matury nie zdali, jak oni się czują w tym momencie. I jeszcze jedna uwaga raz piszecie po zdaniu matury , innym razem po ukończeniu szkoły średniej . Jak tradycja to powinno być jednoznacznie określone we wszystkich szkołach w Brodnicy, a nie jest. Jest dowolność tej tradycji jak wy to nazywacie.Dziękuję za uwagę. Data dodania komentarza: 15.05.2026, 23:28 Źródło komentarza: 100 letnia tradycja podtrzymana. Różyczkowanie maturzystów Autor komentarza: Czesława Treść komentarza: Super Korowód i wspaniałe pomysły! Brawa dla Uczestniczek, które opisałeś, jak zwykle z poczuciem humoru! Data dodania komentarza: 10.03.2026, 17:47 Źródło komentarza: W „Tłusty Czwartek”. Korowód wyjątkowych postaci Autor komentarza: Czesława Treść komentarza: Podziwiam! Brawa dla Organizatorów i Wykonawców! Warto było i słuchać i oglądać! Data dodania komentarza: 10.03.2026, 17:42 Źródło komentarza: Zakochany Wróbel ze Zbiczna Gdy się splotą nasze dłonie
Reklama