Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 4 listopada 2026 04:04
Reklama

Obrazki z kolekcji wrażliwości

Obrazki z kolekcji wrażliwości

„Miedzą gnał czarny pies” – to tytuł nowego zbioru opowiadań naszego redakcyjnego kolegi Bogumiła Drogoroba.  Jest to jego czwarty zestaw opowiadań, który ukazał się w toruńskiej oficynie Wydawnictwo Adama Marszałka.

Przypomnijmy, że autor debiutował zbiorem opowiadań „Biuro pisania podań” w 1987 r. Wydał także „Czysty zapis” oraz „Idąc – opowiadania na drogę”. Ponad dwadzieścia opowiadań i reportaży literackich zawartych w „Miedzą gnał czarny pies” to typowe dla niego obrazki z kolekcji wrażliwości. Znajdziemy tam różne szlaki jego wędrówek po okolicach Brodnicy, Pojezierza Brodnickiego, różne miejscowości, różnych bohaterów. Uwielbia być na uboczu, gdzie spotyka różnych, niekiedy przedziwnych ludzi, których opowieści niosą się jak wiatr po jeziorze.

O jego twórczości ciekawe spostrzeżenia ujawnia  Jarosław Maculewicz, dziennikarz radia polonijnego w Chicago, który we wstępie do najnowszej prozy naszego kolegi pisze te słowa:
„Była śnieżna zima i przerwa semestralna 1972 roku w Tresnej koło Żywca. Studenci kilku wydziałów filologii polskiej z całego kraju zjechali się w celach integracyjnych. I było tak jak być miało, a królował żywiec. Ekipa Bogumiła Drogoroba reprezentowała toruński UMK, moja Uniwersytet Śląski. Dominowały sporty zimowe, rozmowy o literaturze, improwizowane zajęcia artystyczne i inne wydarzenia. W naszych dyskusjach pojawiała się  literatura Marka Nowakowskiego, często była osią, wokół której nawijały się   tematy szare i mroczne, ale fascynujące, utkane na kanwie "miłości do śmietnika". Dookreślaliśmy postrzeganie świata z dwóch rożnych perspektyw: północnej i południowej, albo - jak kto woli - pomorskiej i śląskiej, i choć latami chodziliśmy po innych kątach, spotykaliśmy tych samych ludzi o innych jedynie imionach, wchodziliśmy w te same, choć w rożnych miejscach na mapie, sytuacje. Estetyka, klimaty i barwy szarości, stały się wspólną potrzebą odkrywania…”

W 27 opowiadaniach znajdziemy znajome tropy, miejsca  prawdopodobnie  doskonale nam znane, ludzi, których być może spotkaliśmy, a wszystko to podane w sposób autoironiczny, niekiedy cyniczny, wywołujący uśmiech, smutek, żal i radość, niemal zawsze refleksję.
W przyszłym roku, w połowie stycznia, w Pałacu Anny Wazówny, odbędzie się promocja książki „Miedzą gnał czarny pies” – taki sygnał otrzymaliśmy od Pawła Stannego, dyrektora Miejskiej i Powiatowej Biblioteki Publicznej, promującej twórczość autorów regionu.

Wiesława Kusztal

 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Czesława Treść komentarza: Warto było, bo to ciekawe zwiedzanie i Twoje opowiadanie też! Byłam i podziwiałam... Data dodania komentarza: 2.10.2026, 10:22 Źródło komentarza: Na turystycznym szlaku Autor komentarza: Czesława Treść komentarza: Oj! Ale super pogadanka i to o tym, by pojechać nie w sina dal, ale konkretnie do wyznaczonej na mapie miejscowości... Szkoda, że obecnie Dworzec PKP - to głównie wspomnienia... i tylko perony, do których trzeba sporo metrów z bagażem pokonać, by tam się zatrzymać i wsiąść do pociągu ...Brawo Bogumił! Zawsze znajdziesz coś ciekawego i opiszesz z humorem... Data dodania komentarza: 2.10.2026, 10:19 Źródło komentarza: Wyrwane z kontekstu. Przed dworcem PKP w Brodnicy Autor komentarza: Czesława Treść komentarza: Pięknie opisane, bo przypomina dawne czasy, gdy jeździło się z tego dworca w cztery strony świata... Tak! Była kasa, ale najważniejsza poczekalnia i to czynna cała dobę... Nie było to miejsce bezdomnych a głównie dla pasażerów... Przez kilka lat jeździłam pośpiesznym Białystok - Wrocław do Poznania i było super! Nikt nie martwił się o bilety, jak teraz a w pociągu nawet drzemka była... a bagaż na swoim miejscu spokojnie czekał... Dobrze, że nastąpi odbudowa tego naprawdę zabytkowego dworca głównego w naszym regionie... Czekam więc też, jak wspomniałeś do tych lat, by "wsiąść do pociągu byle jakiego...", jak w piosence Maryli Rodowicz... i dojechać tam, gdzie by się chciało... Dobrze, że podjąłeś ten temat... Dziękuję...Może wspomnienia przyśpieszą plany? Czytelniczka Super Brodnicy.. Czesława Data dodania komentarza: 13.07.2026, 21:47 Źródło komentarza: Siedząc na peronie Autor komentarza: Krzysztof.W Treść komentarza: Nic nie piszecie o tych uczniach którzy matury nie zdali, jak oni się czują w tym momencie. I jeszcze jedna uwaga raz piszecie po zdaniu matury , innym razem po ukończeniu szkoły średniej . Jak tradycja to powinno być jednoznacznie określone we wszystkich szkołach w Brodnicy, a nie jest. Jest dowolność tej tradycji jak wy to nazywacie.Dziękuję za uwagę. Data dodania komentarza: 15.05.2026, 23:28 Źródło komentarza: 100 letnia tradycja podtrzymana. Różyczkowanie maturzystów Autor komentarza: Czesława Treść komentarza: Super Korowód i wspaniałe pomysły! Brawa dla Uczestniczek, które opisałeś, jak zwykle z poczuciem humoru! Data dodania komentarza: 10.03.2026, 17:47 Źródło komentarza: W „Tłusty Czwartek”. Korowód wyjątkowych postaci Autor komentarza: Czesława Treść komentarza: Podziwiam! Brawa dla Organizatorów i Wykonawców! Warto było i słuchać i oglądać! Data dodania komentarza: 10.03.2026, 17:42 Źródło komentarza: Zakochany Wróbel ze Zbiczna Gdy się splotą nasze dłonie
Reklama