Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 4 listopada 2026 04:59
Reklama

Miniaturowa Brodnica - kolejna atrakcja w naszym mieście

Miniaturowa Brodnica - kolejna atrakcja w naszym mieście

Zapewne wszyscy brodniczanie doskonale znają zachowane do dziś zabytki: Bramę Chełmińską, kościół farny czy też pozostałości ratusza. Większości z nas trudno jednak wyobrazić sobie jak wyglądało miasto w XIV wieku. Teraz nie potrzeba wyobraźni, bo można zobaczyć miasto w miniaturze w ogrodzie parafii pw. Jezusa Miłosiernego.

Kilka lat temu w naszym tygodniku opisaliśmy hobby Romana Brzezińskiego polegające na budowie miniatur różnych zabytków. Pierwsze zaczęły powstawać na działce w ogrodach działkowych przy ul. Bocznej. Powstał tam w miniaturze klasztor z Monte Cassino i wiele innych zabytkowych budowli. Ambicją hobbysty było zbudowanie miniatur brodnickich zabytków.

- Budowanie miniatur zabytkowych budowli nie jest prostą sprawą – mówi Roman Brzeziński. – Trzeba znać plany budowli, wielkość aby wyliczyć odpowiednie proporcje. Później należy zgromadzić budulec, wyrobić cegły, dachówki, przygotować okna i zacząć budować.

W czasie naszej pierwszej rozmowy Roman Brzeziński marzył o zbudowaniu najważniejszych brodnickich zabytków. Problem stanowiła mała działka i czas potrzebny na powstanie miniaturowej Brodnicy. Jednak na działce powoli powstawały kolejne brodnickie zabytki.

- Jedno ze spotkań z ks. proboszczem Wiesławem Pacakiem zaowocowało wykonaniem w miniaturze kościoła parafialnego pw. Jezusa Miłosiernego – mówi Roman Brzeziński. – Potrzebne były maleńkie dachówki ceramiczne w ilości ponad 1300 sztuk i wiele innych detali, ale dzisiaj miniaturę można oglądać w kościele obok ołtarza. Ma nawet oryginalne witraże w oknach. Ks. Wiesław Pacak widząc miniatury różnych zabytków naszego miasta na mojej działce uznał, że takie dzieło godne jest eksponowania w innym miejscu i zaproponował przeniesienie ich do ogrodu plebanii.

Większość zabytków była gotowa do przenosin w nowe miejsce. Roman Brzeziński dopracował tylko dom wykonany z muru pruskiego z podcieniami, taki jakie w dawnych czasach budowano w miastach. Wykonał także miejskie mury obronne z basztami. W ten sposób w ogrodzie plebanii, widoczny z ulicy Łyskowskiego, stanął gród Brodnica, z zamkiem krzyżackim, brodnicką farą, charakterystycznymi bramami – Chełmińską i Mazurską, otoczony murami obronnymi z wieżami. Na prośbę hobbysty Aleksandra Kurek (pracownica Muzeum w Brodnicy) pomogła przy wykonaniu opisów zabytków. Każdy z zabytków będzie oznaczony numerem a na tablicy znajdzie się jego opis wraz z aktualnym zdjęciem.

W ten sposób w Brodnicy pojawiła się kolejna atrakcja turystyczna, ciekawa nie tylko dla turystów ale także dla mieszkańców miasta. Warto w czasie spaceru zajrzeć na ul. Łyskowskiego i zobaczyć dumny gród Brodnica w całej okazałości, wykonany z przysłowiową  benedyktyńska cierpliwością i dokładnością przez brodniczanina Romana Brzezińskiego.

Tekst i fot. Marek Ewertowski



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Czesława Treść komentarza: Warto było, bo to ciekawe zwiedzanie i Twoje opowiadanie też! Byłam i podziwiałam... Data dodania komentarza: 2.10.2026, 10:22 Źródło komentarza: Na turystycznym szlaku Autor komentarza: Czesława Treść komentarza: Oj! Ale super pogadanka i to o tym, by pojechać nie w sina dal, ale konkretnie do wyznaczonej na mapie miejscowości... Szkoda, że obecnie Dworzec PKP - to głównie wspomnienia... i tylko perony, do których trzeba sporo metrów z bagażem pokonać, by tam się zatrzymać i wsiąść do pociągu ...Brawo Bogumił! Zawsze znajdziesz coś ciekawego i opiszesz z humorem... Data dodania komentarza: 2.10.2026, 10:19 Źródło komentarza: Wyrwane z kontekstu. Przed dworcem PKP w Brodnicy Autor komentarza: Czesława Treść komentarza: Pięknie opisane, bo przypomina dawne czasy, gdy jeździło się z tego dworca w cztery strony świata... Tak! Była kasa, ale najważniejsza poczekalnia i to czynna cała dobę... Nie było to miejsce bezdomnych a głównie dla pasażerów... Przez kilka lat jeździłam pośpiesznym Białystok - Wrocław do Poznania i było super! Nikt nie martwił się o bilety, jak teraz a w pociągu nawet drzemka była... a bagaż na swoim miejscu spokojnie czekał... Dobrze, że nastąpi odbudowa tego naprawdę zabytkowego dworca głównego w naszym regionie... Czekam więc też, jak wspomniałeś do tych lat, by "wsiąść do pociągu byle jakiego...", jak w piosence Maryli Rodowicz... i dojechać tam, gdzie by się chciało... Dobrze, że podjąłeś ten temat... Dziękuję...Może wspomnienia przyśpieszą plany? Czytelniczka Super Brodnicy.. Czesława Data dodania komentarza: 13.07.2026, 21:47 Źródło komentarza: Siedząc na peronie Autor komentarza: Krzysztof.W Treść komentarza: Nic nie piszecie o tych uczniach którzy matury nie zdali, jak oni się czują w tym momencie. I jeszcze jedna uwaga raz piszecie po zdaniu matury , innym razem po ukończeniu szkoły średniej . Jak tradycja to powinno być jednoznacznie określone we wszystkich szkołach w Brodnicy, a nie jest. Jest dowolność tej tradycji jak wy to nazywacie.Dziękuję za uwagę. Data dodania komentarza: 15.05.2026, 23:28 Źródło komentarza: 100 letnia tradycja podtrzymana. Różyczkowanie maturzystów Autor komentarza: Czesława Treść komentarza: Super Korowód i wspaniałe pomysły! Brawa dla Uczestniczek, które opisałeś, jak zwykle z poczuciem humoru! Data dodania komentarza: 10.03.2026, 17:47 Źródło komentarza: W „Tłusty Czwartek”. Korowód wyjątkowych postaci Autor komentarza: Czesława Treść komentarza: Podziwiam! Brawa dla Organizatorów i Wykonawców! Warto było i słuchać i oglądać! Data dodania komentarza: 10.03.2026, 17:42 Źródło komentarza: Zakochany Wróbel ze Zbiczna Gdy się splotą nasze dłonie
Reklama