Zima jak zima

  • 11.02.2021, 11:54
Zima jak zima

Nareszcie pora roku odpowiada nie tylko terminowo – daty się zawsze zgadzają – ale też właściwościami, charakterystycznymi cechami, temu co za oknem.  Po prostu zimą powinno być chłodno, mroźno, śnieżnie, a przed wszystkim słonecznie.

W ostatnich latach, począwszy od Bożego Narodzenia, okazywaliśmy zdziwienie, niekiedy zniecierpliwienie. Bo niby jest zima a tu nieoczekiwanie Wielkanocna pogoda, czternaście stopni na plusie. Z latami nieoczekiwana pogoda przechodziła raczej w stan pewności – znów będzie ciepło. 

Więc nareszcie, po latach nieurodzaju klimatycznego, mamy zimę prawdziwą, właściwą, śniegiem świat obsypany, mróz wcale nie srogi – luty, obuj ciepłe buty. Odkrywamy – oczywiście ze zdziwieniem – że mamy do dyspozycji, gdzieś głęboko w szafie, rękawiczki, odpowiednie buty, ocieplane, stosowną kurtkę (wcale nie podszytą wiatrem), czapkę na uszy, jesteśmy gotowi do odgarniania śniegu, nawet sanki (towar poszukiwany w całym kraju) w Brodnicy do kupienia bez problemu (dokładny adres do wiadomości redakcji). 

Piszę o tej aurze z autentyczną radością, bo już chyba dość szarej, ciemnej, burej, ochlapanej deszczem, błotnistej i załzawionej zimy. Zima, to zima! Niech będzie taka jak jest teraz, za oknem, na okiennym termometrze, na obliczu autentycznego bałwana, z marchewkowym nosem i garnkiem na łbie.  Dość mam bałwanów nieautentycznych, na dodatek gadających ludzkim głosem...

Tekst i fot. Bogumił Drogorób

Podziel się:

Oceń:

Komentarze (1)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Czesława
Czesława 11.02.2021, 19:32
Brawo! Piękny opis, ładne ujęcia, wiec naprawdę widać zimę nie tylko na dawnych zdjęciach! Właśnie stare drewniane sanki wyciągnęłam i o dziwo łyżwy figurówki, na których lodowe bajoro lub staw piruetami wraz z dziećmi dawniej pokonywałam! A teraz pandemia, więc tylko z wnuczkiem "ochroniarzem" lodową taflę, ale "oczka" w ogrodzie zaliczyłam.. Może będą jeszcze otwarte lodowiska i nie tylko, czyli to, z czego zimą na świeżym powietrzu można korzystać.
Miejmy nadzieję, że wtedy nawet w niewielkich grupach w zimowym klimacie wirusa pokonamy i będziemy bardziej odporni na te "bałwankowe" - górne a tak nieudolne nie tylko dla seniorów zmiany!
Lepiej się przecież na dworze hartować, niż siedzieć przy piecu i smutno medytować!
Czesława

Pozostałe