Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 19 września 2026 18:35
Reklama

Kto z nas nie zna tych słów?

Kto z nas nie zna tych słów?
Zdjęcie podglądowe

Na terenie Jabłonowa, Brodnicy i okolic od lat używało się specyficznego rodzaju słów, określeń i stwierdzeń o regionalnym zasięgu. Nazwijmy to naszymi regionalizmami. Słownictwo to używane jest zresztą do dziś.

Pamiętam, że mówili tak zazwyczaj ludzie starsi. Dzięki temu, że miałem z nimi kontakt, udało mi się poznać te słowa, a następnie zebrać po to, aby ocalić od zapomnienia.

Już w szkole podstawowej dowiedziałem się, że mieszkańców terenów położonych na południe od Brodnicy nazywano „Antkami” „bosymi Antkami” lub „kongresiakami”. Określenie to nie było komplementem. Słyszałem też formę „Antole” lub powiedzenie „jak u Antoli”.

Kilka lat później na lekcji historii w I ogólniaku w Brodnicy nauczyciel historii powiedział, że granicą, która oddziela nas od „kongresiaków” jest maleńka rzeczka Pisiak, która przepływa gdzieś między Brodnicą a Rypinem. Podobno można było czasem usłyszeć powiedzenie: „Za Pisiakiem mieszkajo kongresioki”.

Wymienię teraz dla przykładu kilka ciekawszych słów, przy czym podzielę je na grupy. Na początek może czasowniki wraz z tłumaczeniem na język powszechnie używany: podziakać (rozdrabniać np. widelcem ugotowane ziemniaki), futrować (karmić), hajcować (palić w piecu kaflowym), jadowić się (złościć się), kiejtrować (przebywać poza domem dla rozrywki), lofrować (brać udział w zabawach, spotkaniach), odfertykować (zakończyć coś np. relacje z kimś), ostrugać (obrać ze skórki np. jabłko), podsztycować (podeprzeć podpórką, czyli „sztycą”), uciułać (zaoszczędzić na coś), ukwaknąć się (usiąść wygodnie), wtrynić (wcisnąć coś komuś), zebuć (zdjąć), zgapieć (zmizernieć, podupaść), zorgować (starać się o coś, zbierać coś), żagować (ciąć drewno piłą ręczną).

Teraz rzeczowniki, których jest chyba najwięcej, ale wymienię tylko kilka: badziewie (coś złej jakości), bania (dynia), bigiel (wieszak na ubrania), obcęgi (szczypce do wyciągania gwoździ), chochla (duża łyżka do nalewania zupy), cug (ruch powietrza w piecu i w kominie), dekielek (pokrywka jakiegoś naczynia), drabka (drabina), fyrtel (okolica), gleń (ukrojony kawałek chleba), grapa (garnek), guła (indyczka), jubel (bałagan), kachel (kafel), kachlak (piec kaflowy), kereja (za duża spódnica), klamot (coś zepsutego), landara (coś bardzo dużego), plata (powierzchnia pieca kuchennego), prympel (bąbel), pendel (tobołek), szałerek (drewniany budynek służący do przechowywania drewna), szruber (szczotka ryżowa), sztyca (podpórka), żaga (piła ręczna do cięcia drewna).

Kolejna grupa to wyrazy związane z ludźmi i ich zachowaniami: balwierz (fryzjer), bamber (bogaty rolnik), frechowny (złośliwy), listowy (listonosz), lofer (człowiek myślący tylko o rozrywkach), luj (chuligan), ryfa (wredna, surowa kobieta), szpetny (brzydki), zorgowny (zaradny).

I na koniec wyrazy, które trudno zakwalifikować do jakiejkolwiek grupy: fertyk (koniec), fest (mocno), ino (tylko), małowiele (trochę, niedużo), tamój (tam), widny (jasny).

Na zakończenie można zapomnieć o słynnym „jo”. Wyraz ten ma różne znaczenie, w zależności od sytuacji i może oznaczać: zdziwienie (jooo?), aprobatę (jo!), rozczarowanie (no joo…), niedowierzanie (jo, jo), nieprzekonanie (nie, jo?!), prośbę o potwierdzenie faktu (jo?) lub potwierdzenie faktu (no jo).

 

Tomasz Wójtowicz

fot. Pixabay


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

M. 26.10.2020 18:42
Mi brakuje "toć jo" (no przecież tak, jako zgodzanie się z kimś)

Pani Frau 24.10.2020 17:54
A gdzie "a bogać tam", fereta, taska, tutka, szneka i wiele innych?

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Halina Kowalska Treść komentarza: Gęś z pyzami i brukselką. składniki: 1 tuszka gęsi-ok.4,5 kg. sól, pieprz,3 jabłka, 50g płatków migdałowych, na pyzy: 1kg ziemniaków, 2 jajka, sól, szczypta gałki muszkatołowej, 10 dkg mąki, 5 dkg kaszy manny do brukselki: 80 dkg brukselki, 4 łyżki masła, sól, pieprz, gałka muszkatołowa. Sposób przygotowania. umytą gęś natrzeć dokładnie solą i pieprzem. obrane jabłka pokroić w plasterki usuwając nasiona. Na rozgrzanej patelni bez tłuszczu przyrumienić płatki migdałów. Jabłka wymieszane z migdałami umieścić we wnętrzu gęsi. Po włożeniu nadzienia spiąć wykałaczkami. Do brytfanki wlać ok. 300 ml gorącej wody i włożyć gęś tak, aby leżała klatką piersiową do góry. Wstawić gęś do piekarnika nagrzanego do 180 stopni Celsjusza na jedną godzinę. Następnie wyjąć z pieca i odwrócić gęś. Po dolaniu ok.100 ml gorącej wody wstawić gęś na 2 do 2,5 godziny do piekarnika. na 20 min. przed końcem pieczenia polać ją kilkakrotnie osoloną wodą i piec bez przykrycia. podczas pieczenia przygotować pozostałe składniki dania. umyć ziemniaki i wrzucić je w mundurkach do osolonego wrzątku na ok.25 min. Ugotowane ziemniaki odcedzić i obrać ze skórek. Ubić dokładnie ziemniaki i wymieszać z jajkami , solą, gałką muszkatołową, kaszą i mąką. Wymieszać ciasto, aż uzyska jednolitą i elastyczną konsystencję. Następnie zwilżyć dłonie i uformować ziemniaczane kulki. zagotować wodę z solą i wrzucać pyzy do wrzątku na ok.20 min. Oczyścić brukselki i wrzucić do osolonego wrzątku na ok. 12 min. Następnie odsączyć. Rozpuścić masło w garnku i wrzucić do niego brukselkę. Doprawić solą, pieprzem i gałką muszkatołową. gotową gęś ułożyć na półmisku w towarzystwie pyz i brukselki. Sos powstały podczas pieczenia gęsi przelać do oddzielnego naczynia i podać razem z daniem głównym. Przepis przesyła Halina Kowalska tel.48503589904 Brodnica [email protected] Data dodania komentarza: 18.09.2026, 14:58 Źródło komentarza: Smaczna tradycja - konkurs Autor komentarza: Czesława Treść komentarza: Pięknie opisane, bo przypomina dawne czasy, gdy jeździło się z tego dworca w cztery strony świata... Tak! Była kasa, ale najważniejsza poczekalnia i to czynna cała dobę... Nie było to miejsce bezdomnych a głównie dla pasażerów... Przez kilka lat jeździłam pośpiesznym Białystok - Wrocław do Poznania i było super! Nikt nie martwił się o bilety, jak teraz a w pociągu nawet drzemka była... a bagaż na swoim miejscu spokojnie czekał... Dobrze, że nastąpi odbudowa tego naprawdę zabytkowego dworca głównego w naszym regionie... Czekam więc też, jak wspomniałeś do tych lat, by "wsiąść do pociągu byle jakiego...", jak w piosence Maryli Rodowicz... i dojechać tam, gdzie by się chciało... Dobrze, że podjąłeś ten temat... Dziękuję...Może wspomnienia przyśpieszą plany? Czytelniczka Super Brodnicy.. Czesława Data dodania komentarza: 13.07.2026, 21:47 Źródło komentarza: Siedząc na peronie Autor komentarza: Krzysztof.W Treść komentarza: Nic nie piszecie o tych uczniach którzy matury nie zdali, jak oni się czują w tym momencie. I jeszcze jedna uwaga raz piszecie po zdaniu matury , innym razem po ukończeniu szkoły średniej . Jak tradycja to powinno być jednoznacznie określone we wszystkich szkołach w Brodnicy, a nie jest. Jest dowolność tej tradycji jak wy to nazywacie.Dziękuję za uwagę. Data dodania komentarza: 15.05.2026, 23:28 Źródło komentarza: 100 letnia tradycja podtrzymana. Różyczkowanie maturzystów Autor komentarza: Czesława Treść komentarza: Super Korowód i wspaniałe pomysły! Brawa dla Uczestniczek, które opisałeś, jak zwykle z poczuciem humoru! Data dodania komentarza: 10.03.2026, 17:47 Źródło komentarza: W „Tłusty Czwartek”. Korowód wyjątkowych postaci Autor komentarza: Czesława Treść komentarza: Podziwiam! Brawa dla Organizatorów i Wykonawców! Warto było i słuchać i oglądać! Data dodania komentarza: 10.03.2026, 17:42 Źródło komentarza: Zakochany Wróbel ze Zbiczna Gdy się splotą nasze dłonie Autor komentarza: Tadeusz Ruchankiewicz Treść komentarza: Gratculacje Malwina Olwert, jestem bardzo dumny z ciebie. Maly zarcik, czyli jednak pieroszki smakowaly i sie przydaly Data dodania komentarza: 6.02.2026, 23:49 Źródło komentarza: Brodnickie talenty z sukcesami
Reklama