Zapełniając puszki WOŚP  ratujemy dzieci. My naród – ofiarny i miłosierny

  • 10.01.2020, 09:33
Zapełniając puszki WOŚP  ratujemy dzieci. My naród – ofiarny i miłosierny

Przed nami 12 stycznia, niezwykła niedziela, święto dobroczynności i miłości, 28 Finał WOŚP. Na całym świecie w tym dniu odbędzie się zbiórka pieniędzy na doposażanie szpitali w  Polsce w najnowocześniejszy sprzęt.

W tym roku zbieramy na zakup sprzętu potrzebnego przy różnego rodzaju operacjach, ratujących zdrowie i życie dzieci. Cel Finału obejmuje także zakup wyposażenia dla oddziałów intensywnej terapii pooperacyjnej. Potrzebne są  zarówno bardzo kosztowne akcesoria  do operacji , jak i edukacja  medyków, pracujących w zespołach  zabiegowych. Konsultantem krajowym w dziedzinie chirurgii dziecięcej  jest prof. dr hab. Janusz Bohosiewicz, który będzie również ekspertem medycznym 28. Finału WOŚP.

W polski, styczniowy krajobraz na stałe wrósł Finał  Wielkiej  Orkiestry Świątecznej Pomocy i Fundacja Jurka Owsiaka, która  powstała  28 lat temu.  Wówczas zbierano  pieniądze na ratowanie życia dzieci z wrodzonymi wadami serca. Dzisiaj w 9 ośrodkach  kardiochirurgii dziecięcej w Polsce każdego roku  wykonuje się  ok. 2,5 tysiąca operacji  serca u dzieci,  w tym również te najbardziej skomplikowane  u noworodków  i dzieci  z sercem jednokomorowym.

Tysiące wolontariuszy 
i miliony ludzi na całym świecie, w kolejnych latach,  zbierały  pieniądze na sprzęt  m.in. dla: ratowania życia dzieci poszkodowanych w wypadkach, ratowania dzieci z chorobami nerek,  z wadami wrodzonymi, z chorobami onkologicznymi. WOŚP  także wsparł  akcję pn. „ godna opieka  medyczna seniorów”. Przez cały rok Fundacja  prowadzi szkolenia o tematyce prozdrowotnej. W szkołach podstawowych uczy Pierwszej Pomocy w  ramach Programu Edukacyjnego "Ratujemy i Uczymy Ratować".

Zniszczyć Owsiaka

Pewnie nie uda się  znaleźć w Polsce szpitala, w którym nie ma, oklejonego serduszkami WOŚP wyposażenia ratującego  zdrowie i życie dzieci. Widać je wyraźnie.  Mimo to wciąż jest wiele ludzi, którzy za wszelką cenę chcą  zniszczyć Jurka  Owsiaka i jego Fundację, wielkie dzieło, uznane na całym świeci za fenomen. Fenomen,  skupiający miliony, zwłaszcza młodych  ludzi,  wokół niesienia pomocy chorym, który uczy miłości i zrozumienia dla cierpiących i potrzebujących. Fundację i samego Jerzego Owsiaka  nękają kontrole, sprawy sądowe, różne zakazy i nakazy. Od kiedy nastała władza nieprzychylna Fundacji zabrania się państwowym  służbom wspierania Orkiestry, w tym kwestujących na ulicach dzieci. To tylko niektóre z wymierzonych przeciwko  WOŚP działań. Zamiast wsparcia  dla Orkiestry, upublicznia się kłamstwa i oszczerstwa pod adresem  jej twórców  i wolontariuszy.

Skąd się to bierze w nas Polakach, że nie potrafimy uszanować tego co dobre, potrzebne i szlachetne? WOŚP, to nie tylko pieniądze, to także wspaniałe lekcje wychowawcze dostarczane  przez tysiące młodych wolontariuszy i miliony ludzi, każdego roku angażujących się w pomaganie chorym i słabym.

Do krytycznych słów  i akcji przeciwko WOŚP w przewrotny sposób odniósł się dr n. med. Leszek Bęc. Napisał  na portalu społecznościowym post, który warto przeczytać w całości i spojrzeć oczami lekarza, który z cierpieniem ma do czynienia na co dzień".

- Coś Ci powiem.

Kupowałaś / kupowałeś ostatnio mąkę? Kilogram kosztuje jakieś 2 złote. W Biedronce 1,50PLN.

A może kupowałaś /kupowałeś kurczaka? Pół kilograma za 5,99PLN.

Pół kurczaka będzie lepszym przykładem.

Widziałaś / widziałeś kiedyś skarpetki dla noworodka? No pewnie. Reklamy, sklepy. Na allegro dostaniesz  trzypak za 20 złotych.

Setka wódeczki? Mało, co?

Popatrz na swoją dłoń. Niczego sobie.

Zapamiętaj te z pozoru nieistotne wiadomości. Przydadzą się.

A teraz wyobraź sobie, że te skarpetki są za duże.

Bo pół kilo (Twoje właśnie kupione pół kurczaka) jest całym człowiekiem.

Twoja dłoń jest dokładnie tej wielkości.

Skarpetki noworodkowe (te za 20 złotych) używasz i owszem – jako czapkę, bo pasują na głowę, a nie na stopę.

Przy operacji nie jesteś w stanie obłożyć pola operacyjnego, bo serwetki chirurgiczne są za ciężkie. Tak uciskają na te pół kurczaka, że nie jest w stanie oddychać nawet dzięki respiratorowi. Obkładasz więc sterylnymi chusteczkami higienicznymi. Wykonujesz nacięcie na klatce piersiowej. Całe 2,5cm, żeby dostać się do aorty. Uważasz na każdy ruch, bo możesz unieść niechcący całego pacjenta ponad stół operacyjny Setka wódki? Starczy na raz, co nie? Pięćdziesiąt mililitrów krwi jest w tym pół-kilogramie.

Dwa milimetry za daleko i jest po sprawie. Odsysasz całą krew w ciągu 5 sekund.

Przyjechał karetką dla noworodków, nawet go nie było widać w tym inkubatorze. Karetka z dużym sercem WOŚP-u na tylnej szybie.

Respirator z logo WOŚP-u. Tłoczy kilka -kilkanaście mililitrów powietrza na jeden oddech. Ty potrzebujesz całe pół litra na jeden oddech.

Inkubator z logo WOŚP-u. Grzeje. Ty włączasz ogrzewanie albo zakładasz sweter.

Pompy tłoczące leki i nawodnienie, po mililitrze na godzinę. Ty wypijasz szklankę, jak Ci się chce pić. Znowu to cholerne serduszko na pompach.

Kto go ratuje? Mój szef, który operuje? A może ja, bo mu asystuję? A może anestezjolog, bo go utrzymuje przy życiu? Pediatra, która go „wyciągnie” do magicznej wagi 2,5kg? Pielęgniarki? A może Owsiak?

Ratujesz go Ty. Ratujemy go … MY, NARÓD POLSKI.

Tekst: Wiesława Kusztal

Podziel się:

Oceń:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe