Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 22 czerwca 2026 21:53
Reklama

Symfonia serc

Symfonia serc

Brodniczanie, wielbiciele poezji śpiewanej, którzy wybrali się w ubiegły piątek do Pałacu Anny Wazówny,  uczestniczyli w wyjątkowym koncercie w ramach Festiwalu  III Międzynarodowego Spotkania Bardów „Herbata u Bułata”.

Na zwieńczenie ciężkiego tygodnia pracy nic lepszego  nie mogło się przytrafić ponad sporą dawkę dobrej poezji - ubranej w miłe dla ucha dźwięki – i szlachetnych, szczerych intencji. W piątkowy wieczór u księżniczki Anny rozbrzmiewały kochane przez Polaków  piękne pieśni Okudżawy, Cohena, Wysockiego, Baez, Brela i wielu innych wspaniałych poetów. Podczas tego spotkania repertuar był bardzo bogaty i różnorodny, od  ballad, aż po  popularne standardy operowe i operetkowe.

W wyjątkową, trochę sentymentalną podróż zabrali nas artyści z Polski i zza naszej wschodniej granicy: Katsiarina Varkhalova z  Łotwy, Dmitrij Makliakov z Ukrainy,  Siergiej Matviejenko z Rosji,  Andriej Romanienko z Ukrainy. Polskę reprezentowała  Magdalena Cysewska, Michał Hajduczenia, Jacek Beszczyński i Zespół Nadziei Maleńka Orkiestra w składzie Leszek Miliński, Tomasz Gumiński i Krzysztof Kwiatkowski. Podczas tego koncertu nie mogło także zabraknąć naszej artystki, Maryny Marciniak.

Na  poetyckim szlaku, wokół poezji śpiewanej spotkali się ludzie mówiący w różnych językach, ale wszyscy doskonale się rozumieli. Połączyła nas miłość do muzyki, poezji, do sztuki. Do tego co piękne. Był to wieczór pełen dobrych emocji i wyjątkowych relacji. Artyści poza mistrzowskim wykonaniem utworów dali z siebie coś więcej. To coś więcej, to było poczucie wolności, przyjaźni, miłości do świata. Świata bez przemocy, świata bez granic.

Między artystami na scenie, a widownią  zapanowała wyjątkowa atmosfera i wzajemne przenikanie się. To było niesamowite odczucie. W pewnym momencie wydawało się, że poza muzyką z głośników nad naszymi głowami unoszą się ledwo słyszalne dźwięki „symfonii serc”. Ta nieuchwytna melodia płynęła z głębi naszych serc i dusz.
Nie pokusiłabym się o opinię, który artysta, czy który utwór wywarł największe wrażenie na wspanialej brodnickiej publiczności. Wszystkie piosenki i pieśni nagradzane były zasłużonymi, gromkimi brawami. Ale słuchając poszczególnych występów wydawało mi się, że to Andriej  Romanienko, ukraiński tenor, był największym odkryciem tego wieczoru. Okazał się być prawdziwym showmanem, a jego włoska piosenka „Mamma, sontanto felice” skradła serce nie jednej mamy, uczestniczącej w koncercie. Mimo późnej pory, koncert trwał w najlepsze, a artyści nie patrząc na zmęczenie chętnie  bisowali, aby nie zawieść oczekiwań swoich gości. No, ale wszystko ma swój koniec. Koncert choćby najpiękniejszy też.

Jacek Beszczyński kończąc brodnickie spotkanie bardów, pięknie ujął atmosferę tego wyjątkowego koncertu –„ mimo, że mówimy w różnych językach, doskonale się rozumiemy. Ponad granicami połączyła nas muzyka i poezja. W życiu kierujemy się podobnymi wartościami, podobnie patrzymy na świat. Pokażmy naszym politykom, że nam, zwykłym ludziom, nie potrzebne są granice, nie potrzebne jest to co dzieli. Zwykli ludzie potrzebują i szukają tego co łączy”. W tym momencie chciałoby się powiedzieć - niech tak się stanie.

Tak niezwykły wieczór nie mógł zakończyć się zwyczajnie, banalnie. Dlatego jeszcze długo, nocną rosą,  po okolicznych łąkach,  niosły się rzewne dźwięki gitary i nostalgiczne pieśni Sani Usienkowa i Dimki Makliakowa.  A „Szumią jodły..” tęskna aria Jontka z opery Halka Stanisława Moniuszki, w mistrzowskim wykonaniu Andrieja Romanienko długo dźwięczała pod rozgwieżdżonym niebem.

Ten wyjątkowy wieczór pomogli zorganizować: Marszałek Województwa Kujawsko - Pomorskiego Burmistrz Brodnicy, Katolickie Stowarzyszenie Civitas Chrystiana Oddział Okręgowy w Toruniu, Muzeum w Brodnicy i Firma Sun-Day. Wszystkim bardzo dziękujemy.

Tekst i fot. Wiesława Kusztal

 



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Krzysztof.W Treść komentarza: Nic nie piszecie o tych uczniach którzy matury nie zdali, jak oni się czują w tym momencie. I jeszcze jedna uwaga raz piszecie po zdaniu matury , innym razem po ukończeniu szkoły średniej . Jak tradycja to powinno być jednoznacznie określone we wszystkich szkołach w Brodnicy, a nie jest. Jest dowolność tej tradycji jak wy to nazywacie.Dziękuję za uwagę. Data dodania komentarza: 15.05.2026, 23:28 Źródło komentarza: 100 letnia tradycja podtrzymana. Różyczkowanie maturzystów Autor komentarza: Czesława Treść komentarza: Super Korowód i wspaniałe pomysły! Brawa dla Uczestniczek, które opisałeś, jak zwykle z poczuciem humoru! Data dodania komentarza: 10.03.2026, 17:47 Źródło komentarza: W „Tłusty Czwartek”. Korowód wyjątkowych postaci Autor komentarza: Czesława Treść komentarza: Podziwiam! Brawa dla Organizatorów i Wykonawców! Warto było i słuchać i oglądać! Data dodania komentarza: 10.03.2026, 17:42 Źródło komentarza: Zakochany Wróbel ze Zbiczna Gdy się splotą nasze dłonie Autor komentarza: Tadeusz Ruchankiewicz Treść komentarza: Gratculacje Malwina Olwert, jestem bardzo dumny z ciebie. Maly zarcik, czyli jednak pieroszki smakowaly i sie przydaly Data dodania komentarza: 6.02.2026, 23:49 Źródło komentarza: Brodnickie talenty z sukcesami Autor komentarza: Kostek Treść komentarza: Naprawdę należą się gratulacje wójtowi gminy Brodnica. Nie dość, że nie ma długów, to widać na pierwszy rzut oka, jak wiele dobrego się dzieje. Data dodania komentarza: 28.01.2026, 16:54 Źródło komentarza: Stało się! Gmina Brodnica bez długu! Autor komentarza: Czesława Treść komentarza: Super reportaż! Samo życie! Żyć nie umierać - tylko wyruszać i zdrowszym powracać! Opisane z poczuciem humoru! Podziwiam, bo też bywałam i nawet wiele razy tańcowałam! Data dodania komentarza: 19.12.2025, 14:32 Źródło komentarza: Uzdrowiskowcy
Reklama
Reklama