Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 29 sierpnia 2026 07:28
Reklama

Najwyższy pomnik Matki Bożej w Europie oddany ludziom

Najwyższy pomnik Matki Bożej w Europie oddany ludziom

W niewielkiej miejscowości Konotopie, w gminie Kikół (woj. kujawsko-pomorskie), tuż przy drodze krajowej nr 10, dobiegła końca budowa monumentu, który na długo przed zakończeniem prac przyciągał wiernych z różnych, nawet najbardziej odległych, miejsc Polski oraz z zagranicy. 

 

Ten okazały pomnik uzyskał miano największego tego rodzaju obiektu sakralnego w Europie. Mowa o pomniku Matki Bożej Miłosiernej, która swoją skalą ustępuje jedynie filipińskiej - Matce Całej Azji - 98,15 m „Mother of All Asia – Tower of Peace”. Jej budowę rozpoczęto w 2014 roku, a ukończono w 2021 roku. 

Figura z Konotopia jest widoczna z daleka, co najmniej z kilku kilometrów, w zależności od której strony patrzymy. Stojąc wśród łąk i łanów zbóż góruje nad całą okolicą. Ten ogromnych rozmiarów pomnik, łączący w sobie wiarę, sztukę i inżynierię z nowoczesnymi technologiami, składa się z dwóch głównych elementów. Pierwszy z nich to piętnastometrowy postument w kształcie korony, pełniący jednocześnie funkcję tarasu widokowego, na który można wejść po schodach, lub wjechać windą. Z tarasu rozpościera się widok na bliższą i dalszą okolicę. Ta bliższa to około dziesięciohektarowy, zagospodarowany teren okalający monument, na którym posadzono drzewa, krzewy i kwiaty oraz powstał rozległy parking, aleja i fontanna, a także pomyślano o zapleczu dla pielgrzymów. 

 

Na postumencie wznosi się 

druga, ta ważniejsza część, figura Matki Bożej Miłosiernej o wysokości 40, 6 m. Otwarta postawa Maryi i dłonie skierowane do patrzącego symbolizują zaproszenie do spotkania.

Zgodnie z założeniem fundatorów pomnik ma stać co najmniej 300 lat i w tym czasie -  nie powinien wymagać żadnego remontu. 

Posąg w Konotopiu przewyższa  słynną Statuę Chrystusa Zbawiciela w Rio de Janeiro, jak i pomnik Chrystusa Króla w Świebodzinie, który dotychczas był najwyższą tego typu budowlą w Polsce i w Europie. 


Nie o wielkość monumentu chodzi

Jest to przede wszystkim prywatne wotum wdzięczności małżeństwa Grażyny i Romana Karkosików – a na jego budowę nie wydano ani grosza ze środków państwowych ani samorządowych. Wręcz przeciwnie - gmina zyskała niewątpliwą atrakcję, która z pewnością przyciągnie pielgrzymów i turystów. Ale dla jednych z najbogatszych przedsiębiorców, fundatorów figury, ma ona  wymiar przede wszystkim duchowy, wynikający z potrzeby serca. 

- Ten pomnik, to nie jest żaden nasz  kaprys. To natchnienie, aby podziękować Bogu i Matce Bożej za opiekę. I gdyby nie ta choroba Romana, to pomnika Maryi by nie było - mówiła  Grażyna Karkosik w dniu poświęcenia monumentu. Jak podkreślała żona miliardera, lekarze w pewnym momencie, około pięć lat temu, nie dawali jej mężowi wielkich szans na przeżycie. Jednak po wielu żarliwych modlitwach i mszach świętych w intencji jego powrotu do zdrowia, mimo złych rokowań medycznych, szczęśliwie przeżył skomplikowane operacje. I choć ma problem z poruszaniem się, to umysł sprawnie działa - dodała żona miliardera. To właśnie  ten dramatyczny przebieg zdarzeń,najpierw związanych z utratą zdrowia, a potem z wyzdrowieniem, był bezpośrednim impulsem do budowy pomnika Matki Bożej i osobistą formą podziękowania  Bogu za uratowanie życia i powrót do zdrowia.

Od samego początku budowania figury  jej  fundatorzy zakładali, że wotum ich wdzięczności Bogu i Maryi będzie też darem dla ludzi. Karkosikowie przewidują, że przestrzeń wokół figury Matki Bożej Miłosiernej w Konotopiu będzie miejscem modlitwy, wyciszenia i duchowych spotkań z Maryją dla pielgrzymów przybywających z całej Polski i nie tylko.  Dzisiaj już wiadomo, że to prywatne przedsięwzięcie, nie tylko ze względu na swoją wielkość stało się publiczną częścią wiejskiego, sielskiego krajobrazu tej spokojnej i lekko sennej dotąd okolicy.

 

Miejsce nieprzypadkowe

- Pomnik powstał w omodlonym sąsiedztwie Sanktuarium Matki Bożej Bolesnej w Konotopie - mówił podczas mszy świętej biskup diecezji włocławskiej Krzysztof Wętkowski. Odbudowę i rozbudowę tego Sanktuarium Roman Karkosik i jego żona Grażyna również sfinansowali. Ciekawostką jest to, że wewnątrz sanktuarium znajduje się słynąca łaskami, niewielka, bo licząca ponad 56 centymetrów, wykonana z drewna lipowego figura Matki Boskiej Bolesnej. To tzw. pieta, rzeźba przedstawiająca Matkę Boską trzymającą na kolanach martwe ciało Jezusa Chrystusa, symbolizującą miłosierdzie, litość i macierzyńskie cierpienie. Od wielu dziesięcioleci podążają do niej pielgrzymki wiernych, którzy przed oblicze Matki Bożej przynoszą swoje troski i podziękowania. Czas powstania i autor rzeźby nie są znani, ale co do autorstwa figurki przypuszcza się, że mógł to być twórca ludowy. Natomiast pewne jest, że to właśnie ta figurka z Sanktuarium Matki Bożej Bolesnej stała się inspiracją dla  dzisiejszej monumentalnej statuy.

Trochę liczb

Budowę monumentu w Konotopiu o wysokości 55,6 metra rozpoczęto w 2025 roku. Na budowę pomnika, jak podają media, zużyto 57 tysięcy ton betonu i wydano około 100 milionów złotych (fundatorzy na temat kosztów nie wypowiedzieli się). Statua powstała w trzynaście miesięcy. Przy  budowie w większości pracowali górale z Podhala. A dziennie przy stawianiu pomnika pracę świadczyło 50 - 55 osób. Dla wielu z nich każde zajęcie przy monumencie Matki Bożej, mimo że z różnych względów nie należało do najłatwiejszych, było czymś wyjątkowym i niepowtarzalnym. Pracujący traktowali swoje obowiązki jako pewnego rodzaju podziękowanie i hołd złożony Matce Bożej – tak o ludziach budujących pomnik  mówił jeden z pracowników ochrony.

Kim jest autor monumentu

Artystą, rzeźbiarzem, który zaprojektował to dzieło jest Adam Jakub Matejkowski z  Płowęża, koło Jabłonowa Pomorskiego. Jest on również pomysłodawcą co do lokalizacji figury Matki Bożej. W krótkiej rozmowie autor projektu podzielił się z nami przemyśleniami na temat prac nad tą rzeźbą.

- Bałem się, czy to, co zaprojektowałem będzie dobre, czy nie popełniłem jakiegoś błędu. Zamawiający chciał, aby monument był duży, większy od Chrystusa Króla w Świebodzinie, i ja podjąłem się sprostać temu zadaniu. Przemówiła do mnie argumentacja, że wielkość tej figury ma sprawić, aby na chwilę się zatrzymać i w ciszy pomyśleć. Początkowo pan Karkosik proponował aby figura stanęła na jeziorze w Kikole. Bardzo mi się ten pomysł spodobał, bo to byłoby kapitalne miejsce, ale niestety nie nadawało się ono ze względu na to, że ta ogromna rzeźba ma być funkcyjna dla ludzi, przyjazna i przede wszystkim bezpieczna. Zacząłem tu, w okolicy szukać  miejsca, które spełniałoby te kryteria. Jeżdżąc po terenie wypatrzyłem właśnie tę lokalizację, ale myślę, że to miejsce samo mnie znalazło…

Państwo Karkosikowie zaznaczyli, że Maryja ma być matką miłosierdzia i matką łaskawą. Odpowiedziałem na tę sugestię i to, co dzieje się pod rękoma posągu nie jest przypadkowe. Z dłoni Matki Boskiej wypływają łaski, to, co Ona nam daje, z czego możemy skorzystać. To duży skrót myślowy jeśli chodzi o realistyczne przedstawienie tego, co chcieliśmy pokazać, ale myślę, że czytelny...Przedstawień Matki Bożej jest wiele, ale to z Konotopia jest inne, bo ta Matka Boska nachylona jest do przodu, chce mieć kontakt z widzem, wyciąga do niego ręce, żeby go powitać, przytulić, dotknąć. W czasach, gdy jesteśmy pogubieni Ona zwraca się do ludzi, bo chce być nie tylko naszą Królową, ale chce być naszą Matką…Pan Karkosik figurą Matki Bożej dziękuje za opiekę, za uratowanie życia. Z kolei ja jako autor projektu dedykuję ją młodym ludziom. Dlaczego? Dlatego, że w obecnych czasach, to o nich musimy myśleć jak najwięcej i to oni powinni być dla nas najważniejsi...Niech młodzi szukają swojej drogi, a mogą ją znaleźć tam, pod figurą. To Matka Boża XXI w. w skrócie MB 21. Młodzi już mi na to odpowiedzieli. Jednym z nich jest Kuba Knap, który na dzień poświęcenia figury stworzył piękny utwór muzyczny, w którym zawarł wszystko to, co chcieliśmy pokazać projektując i budując monument Matki Bożej. Utwór jest na YouTube…

Poświęcenie monumentu

W jednym z bardziej upalnych dni tego lata, mimo lejącego się z nieba żaru, tysiące wiernych przybyło 15 sierpnia do niewielkiej wsi Konotopie pod Kikołem, w powiecie lipnowskim, by wziąć udział w uroczystym poświęceniu  maryjnej figury. Wśród zaproszonych na  uroczystości gości nie było żadnych polityków poza Lechem Wałęsą, który pochodzi z tych terenów. Były prezydent  urodził się w pobliskim Popowie.

Uroczystości rozpoczęły się od wspólnego różańca i mszy świętej, której przewodniczył biskup diecezji włocławskiej Krzysztof Wętkowski. Następnym, bardzo ważnym wydarzeniem, zaplanowanym na ten dzień było poświęcenie monumentu. Dokonał tego ksiądz biskup w towarzystwie Grażyny Karkosik, która również odsłoniła pamiątkową tablicę, znajdującą się na ścianie postumentu.

Tuż po poświęceniu figury nad Konotopie nadleciały dwa śmigłowce, z ich  pokładów na  posąg Maryi zrzucono tysiące czerwonych płatków róż. To właśnie ta spektakularna scena wywołała wielkie poruszenie i zachwyt wśród wiernych, a dla fundatorów była finałowym aktem tego wyjątkowego  przedsięwzięcia. Po zakończeniu oficjalnej części i po występie zespołu "Mazowsze", otwarto ogrodzenie, umożliwiając wszystkim pielgrzymom podejście bliżej monumentu oraz dla chętnych wejście na taras widokowy. Niestety, poza pierwszymi osobami, które weszły na  szczyt postumentu trzeba było czekać na wejście w długiej kolejce.  Mimo to bardzo wielu pielgrzymów chciało skorzystać z możliwości podziwiania panoramy okolicy  z wysokości piętnastu metrów.

Ciekawość

Figura Matki Boskiej Miłosiernej w Konotopie, gdy tylko zaczęła nabierać kształtów wzbudzała duże zainteresowanie zarówno wśród zwykłych ludzi jak i w wielu mediach, także zagranicznych, które opisywały nie tylko tę niezwykłą  rzeźbę, ale także historię jej początków.

Przede wszystkim to mieszkańcy gminy Kikół od początku tej niecodziennej inwestycji z dużym zainteresowaniem przyglądali się jej. Widząc stale rosnące zainteresowanie statuą nabrali nadziei, że pomnik Matki Bożej Miłosiernej  dołączy  do grona najbardziej rozpoznawalnych miejsc kultu religijnego i rozsławiając ten teren stanie się  czołowym motorem rozwojowym dla całej okolicy.  Liczą, że figura  będzie przyciągała nie tylko pielgrzymów w celach modlitewnych, ale również zwykłych turystów, którzy z czystej ciekawości zechcą odwiedzić to wyjątkowe  miejsce. A co za tym idzie nastąpi szybki rozwój produkcji lokalnych pamiątek, a przede wszystkim bazy pod usługi zapewniające godny, ciekawy i bezpieczny pobyt w tej okolicy.

 

Tekst i fot. Wiesława Kusztal


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Czesława Treść komentarza: Pięknie opisane, bo przypomina dawne czasy, gdy jeździło się z tego dworca w cztery strony świata... Tak! Była kasa, ale najważniejsza poczekalnia i to czynna cała dobę... Nie było to miejsce bezdomnych a głównie dla pasażerów... Przez kilka lat jeździłam pośpiesznym Białystok - Wrocław do Poznania i było super! Nikt nie martwił się o bilety, jak teraz a w pociągu nawet drzemka była... a bagaż na swoim miejscu spokojnie czekał... Dobrze, że nastąpi odbudowa tego naprawdę zabytkowego dworca głównego w naszym regionie... Czekam więc też, jak wspomniałeś do tych lat, by "wsiąść do pociągu byle jakiego...", jak w piosence Maryli Rodowicz... i dojechać tam, gdzie by się chciało... Dobrze, że podjąłeś ten temat... Dziękuję...Może wspomnienia przyśpieszą plany? Czytelniczka Super Brodnicy.. Czesława Data dodania komentarza: 13.07.2026, 21:47 Źródło komentarza: Siedząc na peronie Autor komentarza: Krzysztof.W Treść komentarza: Nic nie piszecie o tych uczniach którzy matury nie zdali, jak oni się czują w tym momencie. I jeszcze jedna uwaga raz piszecie po zdaniu matury , innym razem po ukończeniu szkoły średniej . Jak tradycja to powinno być jednoznacznie określone we wszystkich szkołach w Brodnicy, a nie jest. Jest dowolność tej tradycji jak wy to nazywacie.Dziękuję za uwagę. Data dodania komentarza: 15.05.2026, 23:28 Źródło komentarza: 100 letnia tradycja podtrzymana. Różyczkowanie maturzystów Autor komentarza: Czesława Treść komentarza: Super Korowód i wspaniałe pomysły! Brawa dla Uczestniczek, które opisałeś, jak zwykle z poczuciem humoru! Data dodania komentarza: 10.03.2026, 17:47 Źródło komentarza: W „Tłusty Czwartek”. Korowód wyjątkowych postaci Autor komentarza: Czesława Treść komentarza: Podziwiam! Brawa dla Organizatorów i Wykonawców! Warto było i słuchać i oglądać! Data dodania komentarza: 10.03.2026, 17:42 Źródło komentarza: Zakochany Wróbel ze Zbiczna Gdy się splotą nasze dłonie Autor komentarza: Tadeusz Ruchankiewicz Treść komentarza: Gratculacje Malwina Olwert, jestem bardzo dumny z ciebie. Maly zarcik, czyli jednak pieroszki smakowaly i sie przydaly Data dodania komentarza: 6.02.2026, 23:49 Źródło komentarza: Brodnickie talenty z sukcesami Autor komentarza: Kostek Treść komentarza: Naprawdę należą się gratulacje wójtowi gminy Brodnica. Nie dość, że nie ma długów, to widać na pierwszy rzut oka, jak wiele dobrego się dzieje. Data dodania komentarza: 28.01.2026, 16:54 Źródło komentarza: Stało się! Gmina Brodnica bez długu!
Reklama