Wkrótce odbędzie się promocja kolejnego zbioru opowiadań Bogumiła Drogoroba, reportera, od ponad 20 lat związanego z Pojezierzem Brodnickim. Spotkanie odbędzie się w nastrojowych piwnicach dawnego zamku krzyżackiego.
W świecie, który staje się coraz bardziej sztuczny, nie tylko za sprawą sztucznej inteligencji, autor odnajduje tych, którzy nie błyszczą celebryckim światłem, szuka kolorów tam, gdzie pozornie króluje szarzyzna. Pokazuje nam ludzi zwykłych.
Tylko czy słowo „zwykli” do bohaterów opowiadań Bogumiła Drogoroba pasuje? Autor upodobał sobie małomiasteczkową, wiejską rzeczywistość, przekonując nas, że właśnie tam spotyka się takich ludzi, którzy na co dzień przechodzą obok nas niezauważeni. Poświęca im uwagę, wsłuchuje się w ich opowieści, czyniąc z ich pozornie prostego widzenia świata wartość ponadczasową, życiową mądrość, która kierując się pokorą często smutek zamienia w radość.
Bohaterowie opowiadań stają się autorowi bliscy. Skraca dystans, prowadzi rozmowę ich językiem, staje się ich dobrym znajomym, kolegą, kumplem. Poznaje ich z bliska, dlatego tak szczegółowo potrafi opisywać swoich bohaterów, uruchamiając wyobraźnię czytelnika.
Jest Bogumił Drogorób rasowym dziennikarzem, reporterem o znakomitym warsztacie z wieloletnim doświadczeniem. Po dziennikarsku obserwuje świat, wnikliwie i z ciekawością notuje fakty, szczegóły sytuacyjne, zapamiętuje dialogi, by temu reporterskiemu tworzywu nadać literacki kształt, autorską narrację rzeczywistości. Bogumił Drogorób od dawna szuka odpowiedzi na pytanie, gdzie kończy się reportaż a zaczyna literatura? Czy jest granica, która rozdziela te dwa pojęcia? Czy może ta granica nie istnieje? Ryszard Kapuściński powiedział kiedyś, że cały humanizm naszego pisania leży w wysiłku przekazywania prawdziwego świata. Drogorób podąża tą drogą, wskazaną przez swojego, jak mówi, niedościgłego mistrza, podejmuje ten wysiłek. Dziennikarskie formy przenikają do literatury i na odwrót? Nie rozplączę tych zawiłości, bo nie jestem krytykiem literatury. Studia filologiczne nauczyły mnie jednak wrażliwości i dały możliwość oceny i określenia osobistej skali emocji, gdy sięgam po czyjąś twórczość.
Kolejny zbiór opowiadań Bogumiła Drogoroba to znakomity, stworzony z pasją i literackim talentem opis świata, który przemija, to filozoficzna refleksja nad różnorodnością rzeczywistości. Zatrzymać w kadrze choć fragmenty...dla potomnych. Może to zbyt górnolotnie brzmi, ale mam wrażenie, że twórczość autora, ten swoisty socjologiczny zapis przemijającego świata i podstawowych ludzkich cech, ta kronikarska skrupulatność, wrażliwość składają się bez wątpienia na poczucie misji, jaką niesie wartościowa literatura. Wszystko to przynosi nam najnowszy zbiór opowiadań Bogumiła Drogoroba.
Dwukrotny laureat ogólnopolskiego konkursu literackiego im. Edwarda Stachury daje nam do ręki kolejny bogaty plon swojej twórczej pracy. Jestem przekonany, że przy najbliższym spotkaniu autorskim znów spotka się z uznaniem czytelników, którzy powtórzą to, co już wielokrotnie od nich usłyszał: „jest pan facetem skazanym na pisanie”.
Wieczór literacki zaplanowano na 9 czerwca br. - Piwnice Zamkowe, ul. Zamkowa w Brodnicy, godz. 18.30, na który zapraszają burmistrz Brodnicy Jarosław Radacz i dyrektor Muzeum w Brodnicy Bartosz Markuszewski. Książka ukazuje się w toruńskim Wydawnictwie Adam Marszałek.
Piotr Karmański
Fot. Angelika Nagórska

Napisz komentarz
Komentarze