Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 16 czerwca 2026 09:02
Reklama

Dobry cieśla zbudował nie tylko dom, ale nawet wiatrak

Dobry cieśla zbudował nie tylko dom, ale nawet wiatrak

Dawniej, gdy budulcem większości budynków było drewno, pełne ręce roboty mieli cieśle, którzy prowadzili zakłady w rejonie Pojezierza Brodnickiego i okolic Nowego Miasta Lubawskiego. Zagłębie drzewne – tak się mówiło o okolicach wspomnianych, ciągnących się przez Biskupiec do Iławy. 

 

Z czasem, gdy coraz więcej domów miało konstrukcję murowaną, ciesielska robota ograniczała się tylko zrobienia więźby dachowej. Specjaliści tego zawodu są do dziś poszukiwani przez inwestorów, dlatego warto przypomnieć tę odwieczną, rzemieślniczą profesję 

 

Wykonywanie ciesielskiego fachu wymagało dużej wiedzy dotyczącej konstrukcji drewnianych i ich wytrzymałości. Takich reguł dostarczali uczniom oraz czeladnikom doświadczeni mistrzowie zawodu. Współcześnie praca wykonywana jest według projektu przygotowanego przez architekta i pod jego nadzorem. Dawniej cieśla projekt wykonywał sam. Cieszył się on dużym szacunkiem społeczeństwa, a prawdziwe dzieła sztuki ciesielskiej podziwiać można szczególnie bezpośrednio pod dachami naszych kościołów. 

 

- Praca ta wymagała dużej wiedzy i jednocześnie była bardzo ciężka. Każdą belkę należało ręcznie ociosać ze ściętego w lesie pnia drzewa, za pomocą specjalnych toporów - opowiada Krzysztof Kliniewski, regionalista z Nowego Miasta Lubawskiego. - Była to praca uciążliwa i żmudna. Obrobienie jednej belki zajmowało nawet kilka dni. Prace te wykonywali uczniowie lub młodzi czeladnicy - dodaje. - Oczywiście pod nadzorem mistrza. W ten sposób wygarbiali sobie zaufanie doświadczonego zawodowca.

 

Pod koniec XIX wieku bardziej powszechne stały się tartaki, które za pomocą pił mechanicznych przecierały kloce drewna ułatwiając pracę cieśli. Mógł on wówczas zamówić potrzebne rodzaje drewnianych bali i łat i wówczas dopasować belki do tworzonej więźby. 

- Konstrukcje dachu przygotowywane były na ziemi i po ich wykonaniu składane na dachu nowego budynku. Po złożeniu szkieletu konstrukcji na szczytowej belce zawieszano wiechę w postaci wieńca z gałązek i kwiatów. W dniu tym osoba zlecająca pracę podejmowała pracujących bogatym w jadło i trunki poczęstunkiem.   

 

Proces zbierania doświadczenia trwał czas jakiś. Zanim uczeń zdał egzamin czeladniczy musiał kilka lat ciężko pracować, stopniowo poznając tajniki ciesielskiego fachu. Nauka kończyła się egzaminem czeladniczym składanym przed starszyzną cechu, ale wcześniej uczeń pod nadzorem musiał samodzielnie wykonać tzw. sztukę.  Już jako czeladnik po kilku latach samodzielnej pracy mógł złożyć egzamin mistrzowski. Zdając ten egzamin sam mógł przyjmować uczniów w naukę. Taka kolej rzeczy zapisana tradycjami rzemieślniczymi trwa do dzisiaj. 

 

O fachowości cieśli świadczy fakt, że podejmowali się oni zaprojektowania i budowy, nawet wiejskich wiatraków. Były to konstrukcje trudne do realizacji więc podejmowali się tej pracy tylko najlepsi z dużym stażem. Cieśla na początku tworzył plan wiatraka rysując go na kartce, a potem przedstawiał do akceptacji inwestorowi. Wiatraki budowali często, co bogatsi rolnicy, aby móc używać go w swoim gospodarstwie oraz świadczyć usługi dla najbliższych sąsiadów. Wiatraki stały prawie w każdej wsi, najczęściej na małych wzniesieniach. Niegdyś funkcjonowały takie młyny poruszane siłą wiatru, a ostatnie drewniane wiatraki przestał istnieć w latach 70-tych minionego wieku.

 

Oprac. Bogumił Drogorób 

Fot. Archiwum Krzysztofa Kliniewskiego

Fot. 1 Ręczna obróbka kloców drewna była pracą nad wyraz ciężką


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Krzysztof.W Treść komentarza: Nic nie piszecie o tych uczniach którzy matury nie zdali, jak oni się czują w tym momencie. I jeszcze jedna uwaga raz piszecie po zdaniu matury , innym razem po ukończeniu szkoły średniej . Jak tradycja to powinno być jednoznacznie określone we wszystkich szkołach w Brodnicy, a nie jest. Jest dowolność tej tradycji jak wy to nazywacie.Dziękuję za uwagę. Data dodania komentarza: 15.05.2026, 23:28 Źródło komentarza: 100 letnia tradycja podtrzymana. Różyczkowanie maturzystów Autor komentarza: Czesława Treść komentarza: Super Korowód i wspaniałe pomysły! Brawa dla Uczestniczek, które opisałeś, jak zwykle z poczuciem humoru! Data dodania komentarza: 10.03.2026, 17:47 Źródło komentarza: W „Tłusty Czwartek”. Korowód wyjątkowych postaci Autor komentarza: Czesława Treść komentarza: Podziwiam! Brawa dla Organizatorów i Wykonawców! Warto było i słuchać i oglądać! Data dodania komentarza: 10.03.2026, 17:42 Źródło komentarza: Zakochany Wróbel ze Zbiczna Gdy się splotą nasze dłonie Autor komentarza: Tadeusz Ruchankiewicz Treść komentarza: Gratculacje Malwina Olwert, jestem bardzo dumny z ciebie. Maly zarcik, czyli jednak pieroszki smakowaly i sie przydaly Data dodania komentarza: 6.02.2026, 23:49 Źródło komentarza: Brodnickie talenty z sukcesami Autor komentarza: Kostek Treść komentarza: Naprawdę należą się gratulacje wójtowi gminy Brodnica. Nie dość, że nie ma długów, to widać na pierwszy rzut oka, jak wiele dobrego się dzieje. Data dodania komentarza: 28.01.2026, 16:54 Źródło komentarza: Stało się! Gmina Brodnica bez długu! Autor komentarza: Czesława Treść komentarza: Super reportaż! Samo życie! Żyć nie umierać - tylko wyruszać i zdrowszym powracać! Opisane z poczuciem humoru! Podziwiam, bo też bywałam i nawet wiele razy tańcowałam! Data dodania komentarza: 19.12.2025, 14:32 Źródło komentarza: Uzdrowiskowcy
Reklama
Reklama