Gdzie w marcowe popołudnie można spotkać mieszkańców wsi Ostrowite w powiecie golubsko-dobrzyńskim? Odpowiedź na to pytanie wcale nie jest taka oczywista. Okazało się, że jedynym właściwym adresem, który licznie przyciągnął Ostrowiczan, była Galeria Parowozownia, mieszcząca się w zrewitalizowanym budynku po Cukrowni Ostrowite.
Już na zewnątrz, ale głównie po wejściu do środka, widać, że z dużym powodzeniem udało się ocalić ten bezcenny obiekt, świadectwo kultury przemysłowej gminy. - Dzisiejsza Parowozownia została zakupiona z myślą o stworzeniu w niej przestrzeni na gminną kolekcję dóbr kultury - mówił Wójt Gminy Brzuze, Jan Koprowski. - Właśnie tu, gdzie w przeszłości garażowano parowozy, znalazła ona swoje miejsce - dodał. Otwierając wystawę – wójt gminy podkreśli m.in., że poza głównym celem, a mianowicie prezentacją malarstwa Wojciecha Palińskiego, jest także promocja Galerii Parowozownia, która daje niepowtarzalną przestrzeń do spotkań w duchu kultury i sztuki.
Tuż przy wejściu
w dobrze oświetlonej naturalnym światłem sali, goście w otoczeniu obrazów, przedstawiających rodzime pejzaże, architekturę, ptaki i zwierzęta, głównie konie, mogli poczuć specyficzną aurę tego miejsca. Miejsca, które sprzyja nie tylko ekspozycji dzieł, ale również rozmowom o sztuce, spotkaniu z twórcą i wskazywaniu miejsc z obrazów w rzeczywistości. Na wystawie zaprezentowano kilkadziesiąt prac Wojciecha Palińskiego, układających się w barwną opowieść o pięknie otaczającej nas natury. Autor o swoich inspiracjach do malowania mówi, że znajduje je m.in. na spacerze po lesie, w ogrodzie, na ulicy i wszędzie tam, gdzie coś go zatrzyma, zaciekawi… Reszta, to już co komu w duszy gra….Malarstwo Wojciecha Palińskiego charakteryzuje się bogatą gamą barw. Swym pięknem urzekają jak żywe konie i inne zwierzęta oraz ptaki, a także rodzime pejzaże.
Artysta
malarstwem interesuje się praktycznie od zawsze. Z początkiem lat siedemdziesiątych, ubiegłego wieku, zaczął malować na poważnie. Maluje olejami, pastelami, a ostatnio także akwarelami i akrylami. Ten urodzony w Rypinie artysta malarz z wykształcenia jest technikiem ekonomistą. Po szkole pracował w rypińskich placówkach, m.in. przez ponad 30 lat w Spółdzielni Mleczarskiej ROTR w Rypinie, gdzie dodatkowo zajmował się przygotowywaniem różnego rodzaju projektów i dekoracji plastycznych. Po odejściu z ROTR-u prowadził samodzielnie działalność gospodarczą świadcząc usługi w zakresie reklamy i introligatorstwa. Obecnie, już jako emeryt, z powodzeniem rozwija swoją malarską pasję.
Tekst i fot. Wiesława Kusztal
Fot. 1 – Wielkie zainteresowanie – obie sale pękały w szwach
Fot. 2 – Praca Wojciecha Palińskiego

Napisz komentarz
Komentarze