Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 25 marca 2026 21:06
Reklama

My, Słowianie

My, Słowianie

Jeszcze przed premierą „Domu dobrego” rozmawiałem z Wojciechem Gostomczykiem, producentem filmowym, współpracującym od wielu lat z Wojtkiem Smarzowskiem, o planach  tego reżysera. Dziś ta okoliczność nabrała nowej barwy, po pięciu Orłach 28. Polskich Nagród Filmowych Orły 2026. 

„Dom dobry” - najlepszy film, najlepszy reżyser, Orły dla aktorów za role pierwszoplanowe. Deszcz nagród – tak się opisuje podobne wydarzenia. Co się dzieje po takiej serii wyróżnień? Tacy artyści jak Wojtek Smarzowski, po chwili odpoczynku, realizują kolejne projekty. Oczywiście, sporo na ten temat wie producent Wojciech Gostomczyk z Bydgoszczy, właściciel firmy „Lucky Bob”

Zasygnalizował on, że tematem nowej propozycji artystycznej Wojtka Smarzowskiego będzie – w szerokim ujęciu – Słowiańszczyzna, czasy Mieszka I i Bolesława Chrobrego. Odległa  historia jest dowodem na to, iż reżysera nie interesuje jedynie tematyka współczesna, do czego przyzwyczaił polską widownię kinową. Owszem, sięgał do momentów historycznych, chociażby w „Wołyniu” czy „Weselu 2”, ale całe tysiąclecie wstecz, to zupełnie coś nowego. 

- Owszem, ale na początek małe sprostowanie. Pierwsze dwie części nie obejmują czasów Bolesława Chrobrego. Tego władcę zostawiamy sobie na później. Na razie nie idziemy w Chrobrego – mówi Wojciech Gostomczyk. - Zdjęcia planowane są na przyszły rok.

 

Najkrócej rzecz ujmując „Słowianie” to film, który mierzy się z tematem początków państwa Piastów. Opowieść o tym, że przed chrztem też byliśmy. Na pewno nie będzie to paradokument, ani też film o charakterze edukacyjnym. Fabuła to nie wiedza podręcznikowa. 

Ale idąc tropem historyka można postawić pytanie, czy rok 966 to na pewno data chrztu Polski? A może wiązać ją należy tylko z chrztem Mieszka I? Pogański książę przyjmuje chrzest w obecności biskupa niemieckiego, co nie oznacza, że mieszkańcy ziem pod jego władaniem stali się in gremio chrześcijanami. A jeżeli rację mają historycy dowodzący, że nawet teoretycznie miejscem chrztu polskiego księcia była Ratyzbona, będącą centrum chrystianizacji Europy Środkowej? To już jednak inne zagadnienie.

 

Film, a właściwie dwa filmy - „Swaćba” i „Chrzest” są opowieścią o przełomie wieków IX i X, kiedy to – na ziemiach dzisiejszej Polski - lokalni wodzowie powiększali swoje terytoria o kolejne osady czy grody.  Walka o wpływy, o władzę – to odwieczne problemy, a w owych czasach niekiedy znamiona życia codziennego.

 

Na koniec – nie zaglądamy do scenariusza, scenografii, nie wchodzimy za kulisy castingu, nie streszczamy fabuły poszczególnych części filmu. Nie ma takiego zwyczaju. Nie przygotowujemy widza zdradzając ciekawą opowieść. Musi to być dla niego absolutna niespodzianka, przeżycie, a dla reżysera nie tylko kolejna pozycja w twórczości.

 

Zdaniem reżysera Wojtka Smarzowskiego o sile tego filmu zadecyduje skala. Takie kino ma sens, jeżeli będzie zrobione z rozmachem. Obraz musi mieć wagę i wymiar adekwatny do poruszanego tematu. Nie, że światowy. Właśnie nie - nasz polski. Taki, z którego wszyscy będziemy dumni.

Oprac. i fot. Bogumił Drogorób

Fot. Wojtek Smarzowski i Wojciech Gostomczyk z Orłami


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: LupusTreść komentarza: Narazie zabawa. Oglądaliśmy rzuty. Grzmi tylko oszczepniczka małolatka U-14. Za rok prawda o potędze wyjdzie albo nie. Kto wejdzie na bieżnię, ten jest lekkoatletą, a ten kto z nimi jest na bieżni jest trener z nazwy. Data dodania komentarza: 16.05.2023, 20:44Źródło komentarza: Lekkoatletyka. Sukcesy brodnickich biegaczyAutor komentarza: KuracjuszkaTreść komentarza: Ale NUMER opisał super Redaktor Bogumił! A tak naprawdę - to z czekaniem do sanatorium - to też numer i to w kolejce długiej! A tyle dajemy na NFZ, by zdrowym być i marzyć, by mieć wciąż te dzieścia lat.. kuracjuszka, ale jeszcze bez numeru.....Data dodania komentarza: 11.05.2023, 20:13Źródło komentarza: Sanatoryjny numer 4457Autor komentarza: joko Treść komentarza: Niech się wasz trener nie chwali . Słyszałem ze dawniej jemu wszystkie plany przysyłał i był na obozach jakiś trener z Iławy. Dlatego w mukli miał nawet mistrzów Polski na 400m i w sztafetach. Teraz leci na jego planach, ale wyników medalowych to oni od 6 lat nie mają, bo z tego trenera zrezygnował. Mukla ma nawet dobry do LA stadion a lepiej żeby miała dobrego trenera do medali. Chyba że wpadnie mu jakiś zawodnik co był już mistrzem Polski, to może zrobi z niego mistrza województwa. Data dodania komentarza: 9.04.2023, 09:00Źródło komentarza: Lekkoatletyka. Pot i ciężka pracaAutor komentarza: lolek Treść komentarza: Mierne ta wyniki latem mieliścieData dodania komentarza: 8.04.2023, 20:30Źródło komentarza: Lekkoatletyka. Pot i ciężka pracaAutor komentarza: WiKTreść komentarza: Życzę powodzenia i zachwyconych gości. Oczywiście ciekawa jestem jak kaczka się udała?Data dodania komentarza: 7.04.2023, 23:17Źródło komentarza: Kaczka faszerowana kasząAutor komentarza: CzesiaTreść komentarza: Super Wiesiu! Takie danie po nowemu zrobię na te Święta, bo do tej pory głównym dodatkiem był ogrom jabłek... Dzięki za przepis.. Dam znać, jak smakowała gościom... pozdrawiam już z apetytem! CzesiaData dodania komentarza: 7.04.2023, 17:17Źródło komentarza: Kaczka faszerowana kaszą
Reklama
Reklama