Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 25 marca 2026 21:07
Reklama

Brodnica na starych fotografiach. Perły Brodnicy na kartach pocztowych

Brodnica na starych fotografiach. Perły Brodnicy na kartach pocztowych

Kontynuujemy cykl  publikacji utrwalonych w fotograficznych kadrach i zachowanych na kartach pocztowych widoków Brodnicy, jakiej już nie ma. W tym wydaniu Super Brodnicy ruszamy w kolejną sentymentalną podróż po naszym mieście i okolicach. 

W poprzednich publikacjach o fotografiach starej Brodnicy na kartach pocztowych przypominamy kolejne etapy drogi jaką przeszła korespondencja na kartoniku. Warto przypomnieć jak w bólach rodziła się współczesna widokówka. Wojny, łatwość skreślenia kilku słów i niska cena za krótką treść na karcie zdecydowały o szybkiej popularności nowej formy przekazywania wiadomości. 

W pierwszym okresie istnienia na  kartach korespondencyjnych nie było żadnych ozdób ani ilustracji. Dopiero w 1875 roku zdobione pocztówki dopuszczone zostały do obiegu międzynarodowego przez Powszechny Związek Pocztowy. Pierwsze ilustracje pojawiające się na kartach pocztowych zajmowały tylko niewielki fragment strony przeznaczonej do korespondencji i z czasem rozrastały się, aby w końcu zająć całą jej powierzchnię.  Ponieważ nie wolno było pisać na stronie adresowej, z braku miejsca pisano na ilustracji.

Przykładem takiej karty pocztowej jest wydana przez Wilhelma Lubrechta karta, który jako pierwszy posiadał zakład fotograficzny w Brodnicy i wydawał oraz drukował w swojej drukarni przy ul. Mostowej kartki pocztowe. Karta jest wykonana w serii Gruss aus Strasburg Westpr. (Pozdrowienia z Brodnicy) i przedstawia most żelazny na ul. Mostowej i wieżę Bramy Mazurskiej. W tle widać także wieżę kościoła farnego a po prawej stronie nieistniejące już budynki a także drewniane umocnienia brzegów Drwęcy. Karta wysłana została 25 lipca 1899 roku do Płużnicy. To jest karta z tzw. długim adresem. Napis w dowolnym tłumaczeniu - to pozdrowienia i życzenia dla pani Peterson i jej gości od jej męża przesłane ze Strasburga Westpr.

Kolejna karta z mojego zbioru wydana została także przez Wilhelma Lubrechta. To karta z serii Gruss aus Strasburg Westpr. Tym razem nie została zapisana żadnymi notkami ani życzeniami. Została zaadresowana do: – Pan Doktor Kleinman, do Królewca i wysłana 9 sierpnia 1899 roku. Zdjęcie fotograf i wydawca tej karty Wilhelm Lubrecht, wykonał najprawdopodobniej krótko po rozebraniu budynku przylegającego do Bramy Chełmińskiej zwanej także Kamienną. Świadczy o tym fakt, że na bramie można dostrzec tablicę informacyjną z napisem „Jechać po prawej”

Z biegiem lat i wzrostem ilości pojawiających się i wysyłanych kart pocztowych wprowadzano różne obowiązkowe poprawki. Jedną z nich było wprowadzenie obowiązku umieszczania napisu „Union Generale de Postes”, a później także „Union Postale Universale”. Na kartach  obligatoryjne były także napisy w językach krajów, do których były wysyłane. Wymóg ten stał się normą i pocztówki z napisami wielojęzycznymi wychodziły w Polsce jeszcze nawet w okresie międzywojennym. W tym czasie weszły też w użycie terminy określające poszczególne strony karty pocztowej: recto- strony przeznaczonej na korespondencję oraz verso na określenie strony adresowej. W tej formie karta pocztowa przetrwała do 1904 roku, kiedy to stronę verso podzielono na dwie części tj. na część adresową (prawa) i korespondencyjną (lewa), natomiast  strona recto mogła być w całości ozdobiona ilustracją. W ten sposób tzw. "długi adres”  po 36 latach stosowania przestał obowiązywać. Pozostał jednak jeszcze w użyciu charakterystyczny zwrot „Grüss aus” (Pozdrowienia z ….) nadal umieszczany na pocztówkach  przez kilka następnych lat. W roku 1907 wprowadzono zasadę, że na kartkach muszą znajdować się napisy w języku, który jest lokalnie używany.

 

Kto był twórcą ilustrowanej karty pocztowej, dzisiejszej pocztówki jest bardzo trudno jednoznacznie określić. Pretenduje do tego zaszczytnego miana wiele państw. Różne źródła podają różnych pomysłodawców. Podobno na pomysł ilustrowanej karty pocztowej wpadł już w roku 1840 angielski pisarz Theodore Hook. Prostokątny kartonik ozdobił własnoręcznie wykonanym rysunkiem, nakleił znaczek i wysłał na swój własny adres. Londyński artysta William Maw Egley  w 1842 roku wysłał życzenia świąteczne swoim znajomym z namalowanymi przez siebie obrazkami. Rok później zrobił to na większą skalę dyrektor Muzeum Wiktorii i Alberta w Londynie Sir Henry Cole. Przed Świętami Bożego Narodzenia zamówił kartkę z wypisanymi życzeniami  przedstawiającą rodzinę przy świątecznym stole wznoszącą toast. Wykonał ją John Colcott Horsley. Zapobiegliwy dyrektor muzeum chciał mieć zapas na następne lata, więc karta została wydrukowana w znacznym nakładzie. Do dnia dzisiejszego zachowało się około trzydziestu egzemplarzy a jeden z nich na aukcji w 2004 roku znalazł nabywcę za cenę 5170 funtów. 

16 lipca 1870 roku niemiecki księgarz August Schwarz w Oldenburgu nadrukował w narożu strony adresowej „Karty Korespondencyjnej Poczty Północno-niemieckiej” ilustrację przedstawiającą  artylerzystę. Miało to ścisły związek z ogłoszeniem w tym dniu mobilizacji wojsk pruskich przeciwko Francji. Na budynku w Oldenburgu mieszczącym się na Schlossplatz 21/22  umieszczono tablicę informująca, że właśnie tu zrealizowana została idea ilustrowanej karty pocztowej.

Jedna z najciekawszych i rzadko spotykanych kart pocztowych, która kilka lat temu trafiła do mojej kolekcji, została zaprezentowana powyżej. Zdjęcie wykorzystane na tej karcie przedstawia ciekawą panoramę miasta. Polna droga to dzisiejsza ul. 3 Maja. Zdjęcie wykonano najprawdopodobniej z poddasza szkoły elementarnej – dzisiejszej Szkoły Podstawowej nr 1.Wysłana została 6 kwietnia 1915 roku do Berlina. W tle widać centrum miasta z charakterystycznymi wieżami bram i kościołów a także podwórka i część zachowanych do dnia dzisiejszego budynków przy ulicy Mazurskiej. Nie mniej ciekawa niż strona recto jest strona verso podzielona na część adresową i korespondencyjną. Karta adresowana jest do panny Elsy Kastner mieszkającej w Berlinie. Treść korespondencji w wolnym tłumaczeniu:

Kochana Siostro! 

Twoje listy z 24 i 29 otrzymałem, za co bardzo dziękuję. W najbliższych dniach wyślę stąd paczkę z ubraniami zimowymi, których teraz nie potrzebuję. Jak długo zostanę w Niemczech, nie wiem. 

Alfred

W 1872 roku wygrawerowana zostaje przez Franza Roricha z Norymbergii widokówka przedstawiająca Zurych. Kartę tę wydał J. H. Locher. Przedstawiała ona sześć małych widoków miasta. Później ukazały się jeszcze dwie przedstawiające po trzy ilustracje umieszczone po stronie przeznaczonej na korespondencję. Z tego samego roku pochodzi najstarsza zachowana pocztówka przedstawiająca widok Norymbergi z bramy Mohrentor. Karty tego typu zaprezentowałem w nr 12 (459) z 12 września ub. r.  Super Brodnicy i przedstawiała małe zdjęcia pereł architektonicznych Brodnicy. Została wydana przez Hugo Fuhricha.  Przez pierwsze kilka lat istnienie ilustracji na karcie pocztowej nie było formalnie uregulowane. Na skalę masową ilustrowana karta pocztowa pojawia się pod koniec XIX wieku. W roku 1879 wysłano ich w Europie 350 milionów. Sprzyjał temu wzrost mobilności społeczeństw, związany z rozwojem transportu, szczególnie kolei. Powstawanie wielkich ośrodków miejskich i masowe migracje ludności ze wsi do miast. Powstają nowe ruchy społeczne, obchodzi się wiele nowych świąt, rocznic, jubileuszy. Organizowane są imprezy międzynarodowe. Wszystko to znajduje swoje odzwierciedlenie na kartach pocztowych, których tematyka coraz bardziej się poszerza. Ilustrowane karty szczególnie błyskotliwą, wręcz oszałamiającą karierę, robią na terenie Niemiec. Dzieje się tak szczególnie od roku 1885 kiedy to zezwolono prywatnym wydawcom na ich produkcję. W roku 1897 funkcjonowało na terenie Niemiec 60 fabryk zajmujących się ich wytwarzaniem. W jednej z nich we Frankfurcie nad Menem zatrudnionych było 1200 osób, które codziennie wprowadzały do produkcji 100 nowych wzorów. 

Ta karta pocztowa jest o tyle ciekawa, że przedstawia fragment Brodnicy sprzed 100 lat, który do dziś architektonicznie nie uległ zmianom. Po prawej stronie ul. Kamionka (Steinstrasse) znajduje się obecny Urząd Miejski a dawniej siedziba urzędu powiatowego, po lewej stronie kamienice. W głębi widać budynek ówczesnej Średniej Szkoły Żeńskiej a obecnie siedzibę Starostwa Powiatowego. Wysłana została z Brodnicy 23 grudnia 1916 roku do Mülhausen we wschodniej Francji (Alzacja). Karta wydana została przez Adolfa Hellmutha, który w Strasburgu prowadził sklep kolonialny i kawiarnię przy Dużym Rynku 33. Karta ta jest także ciekawa ponieważ na wcześniejszych nie ma jeszcze ul. Mickiewicza a właśnie na niej pojawia się ta ulica po raz pierwszy.

 

Na stronie z adresem jest stempel Soldaten brief (list żołnierza) bezpłatny, wysłany pocztą wojskową z adnotacją - nadawca - Poczta polowa. 5 Szpital tymczasowy w Strasburgu. 141 pułk piechoty. 15 drużyna. Rekonwalescent. Z wyrazami szacunku A. Trepthes.

List jest adresowany do Marcela Arnolda  w Mülhausen we wschodniej Francji (Alzacja). Oto jego treść w wolnym tłumaczeniu:

 

Strasburg 23.12.1916

Drogi Przyjacielu! Piszę do Ciebie, aby poinformować, że zostałem wypisany ze szpitala wojskowego 19 dnia (miesiąc nieczytelny) jako niezdolny do służby ale mam nadzieję wkrótce wrócić do domu. Wesołych Świąt Bożego Narodzenia i Szczęśliwego Nowego Roku życzy z najlepszymi pozdrowieniami Twój przyjaciel (podpis nieczytelny).

 

Na początku XX wieku roczna produkcja kart pocztowych przekraczała miliard egzemplarzy. Wiele pocztówek eksportowano, co widać także w kolekcjach brodnickich widokówek, gdzie spotykamy karty przedstawiające Brodnicę ale wydrukowane w innych miastach – Berlinie, Wrocławiu, Dreźnie i innych miejscach. Taka ilość kart, coraz ciekawszych graficznie, zaczęła interesować coraz więcej osób. Tak powoli rodził się ruch filokartystyczny, ale o tym w kolejnym tekście o brodnickich kartach pocztowych.

 

Tekst i fot. Marek Ewertowski

Fot. 1 – Most żelazny na ul. Mostowej, wieża Bramy Mazurskiej – obok ilustracji korespondencja

Fot. 1b – Strona adresowa karty – długi adres

Fot. 2 – Fragment ul. Kamionka z widokiem na Bramę Chełmińską

Fot. 2b – Karta prócz zdjęcia dawnej Brodnicy zawiera tylko adres i dwie pieczęcie poczty

Fot. 3 – Nietypowa panorama Brodnicy – dzisiejsza ul. 3 Maja – w tle widać wieże kościołów i bram a także podwórka i kamienice przy ul. Mazurskiej 

Fot. 3b – Stronę verso podzielono na dwie części tj. na część adresową (prawa) i korespondencyjną (lewa)

Fot. 4 – Widok na ulicę Kamionka – po prawej obecnie Urząd Miejski a po lewej kamienice

Fot 4b – Karta wysłana pocztą wojskową (Feldpost) przez żołnierza 141 pułku piechoty stacjonującego w Grudziądzu i Brodnicy



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: LupusTreść komentarza: Narazie zabawa. Oglądaliśmy rzuty. Grzmi tylko oszczepniczka małolatka U-14. Za rok prawda o potędze wyjdzie albo nie. Kto wejdzie na bieżnię, ten jest lekkoatletą, a ten kto z nimi jest na bieżni jest trener z nazwy. Data dodania komentarza: 16.05.2023, 20:44Źródło komentarza: Lekkoatletyka. Sukcesy brodnickich biegaczyAutor komentarza: KuracjuszkaTreść komentarza: Ale NUMER opisał super Redaktor Bogumił! A tak naprawdę - to z czekaniem do sanatorium - to też numer i to w kolejce długiej! A tyle dajemy na NFZ, by zdrowym być i marzyć, by mieć wciąż te dzieścia lat.. kuracjuszka, ale jeszcze bez numeru.....Data dodania komentarza: 11.05.2023, 20:13Źródło komentarza: Sanatoryjny numer 4457Autor komentarza: joko Treść komentarza: Niech się wasz trener nie chwali . Słyszałem ze dawniej jemu wszystkie plany przysyłał i był na obozach jakiś trener z Iławy. Dlatego w mukli miał nawet mistrzów Polski na 400m i w sztafetach. Teraz leci na jego planach, ale wyników medalowych to oni od 6 lat nie mają, bo z tego trenera zrezygnował. Mukla ma nawet dobry do LA stadion a lepiej żeby miała dobrego trenera do medali. Chyba że wpadnie mu jakiś zawodnik co był już mistrzem Polski, to może zrobi z niego mistrza województwa. Data dodania komentarza: 9.04.2023, 09:00Źródło komentarza: Lekkoatletyka. Pot i ciężka pracaAutor komentarza: lolek Treść komentarza: Mierne ta wyniki latem mieliścieData dodania komentarza: 8.04.2023, 20:30Źródło komentarza: Lekkoatletyka. Pot i ciężka pracaAutor komentarza: WiKTreść komentarza: Życzę powodzenia i zachwyconych gości. Oczywiście ciekawa jestem jak kaczka się udała?Data dodania komentarza: 7.04.2023, 23:17Źródło komentarza: Kaczka faszerowana kasząAutor komentarza: CzesiaTreść komentarza: Super Wiesiu! Takie danie po nowemu zrobię na te Święta, bo do tej pory głównym dodatkiem był ogrom jabłek... Dzięki za przepis.. Dam znać, jak smakowała gościom... pozdrawiam już z apetytem! CzesiaData dodania komentarza: 7.04.2023, 17:17Źródło komentarza: Kaczka faszerowana kaszą
Reklama
Reklama