Kujawsko-Pomorskie Arena Toruń – taka nazwa poszła w świat, poprzez obraz telewizyjny, w relacjach komentatorów sportowych. Wśród bohaterów także przedstawiciele Pomorza i Kujaw.
Na bieżni, skoczni, rzutni zaprezentowali się: Klaudia Kazimierska Vectra Włocławek 1500 m, Anna Matuszewicz MKL Toruń, skok w dal, Adrianna Sułek-Schubert pięciobój (Brda Bydgoszcz),
Maria Popowicz-Drapała sztafety 4 x 400 metrów (Zawisza Bydgoszcz), Mateusz Kołodziejski skok wzwyż (Zawisza Bydgoszcz)
World Athletics – światowa federacja lekkoatletyczna postanowiła, że na 400 m (kobiety i mężczyźni) odbędą się dwa finały. Już samo sformułowanie budzi wątpliwości – dwa mogą być tylko półfinały. Dlaczego? Pomysłodawca wyszedł z założenia, że tory wewnętrzne są gorsze zatem zawodniczki i zawodnicy tam startujący są poszkodowani, stąd dwa biegi finałowe. Uzyskane czasy ustawią kolejność. W taki sposób Natalia Bukowiecka została srebrną medalistką. Krytyka tego pomysłu niemal powszechna. Skrajne propozycje – niech wszyscy zainteresowani medalami biegają u siebie, na podwórku i prześlą wyniki do World Athletics. Zostanie ustalona kolejność. Ponoć rozgrywanie finału na 400 m zostało przeprowadzone raz. Zawodnicy chcą bezpośredniej rywalizacji.
Rekordzistka świata na 800 m w hali Kelly Hodgkinson z Wielkiej Brytanii przyjeżdża do Torunia i ma pecha, jej bagaż nie dociera wraz zawodniczką, a trzeba trenować. Z pomocą spieszy jej Zuzanna Hulisz z MKL Toruń proponując swoje rezerwowe obuwie do biegania. Biegaczka mogą trenować, bagaż w porę się odnalazł. Została mistrzynią świata.
Stroje rekordzistów, pamiątki z największych zawodów i materiały audiowizualne zaprezentowano w centrum handlowym Toruń Plaza.
Wystawa przygotowana przez Museum of World Athletics to gratka dla fanów sportu: zawierała pamiątki po największych gwiazdach, unikatowe eksponaty i interaktywne atrakcje. Każdy mógł zobaczyć, wstęp był wolny.
Niezwykła wystawa to podróż przez pół wieku historii lekkoatletyki, pełna pamiątek po największych gwiazdach światowego sportu. Stroje, buty, medale i sprzęt, z którymi największe gwiazdy lekkoatletyki zdobywały tytuły i biły rekordy, m.in. kompletna kolekcja z 1985 roku należąca do "królowej hali" Nelli Cooman z jej pierwszych mistrzostw Europy, kolce Marcusa O’Sullivana, w których zdobył pierwszy z trzech tytułów mistrza świata na 1500 metrów w 1987 roku i kombinezon Devynne Charlton, w którym w 2024 roku sięgnęła po mistrzostwo świata i rekord globu na 60 m przez płotki w Glasgow. Nie brakowało również polskich akcentów. Kibice mogli obejrzeć z bliska m.in. historyczne kolce Ireny Szewińskiej oraz buty Roberta Korzeniowskiego.
Tak się składa, że dziennikarze lubią zaglądać do cudzych kieszeni. Obiekty zainteresowania to przede wszystkim Iga Świątek i Robert Lewandowski. Po igrzyskach w Milano-Cortina sprawdzono kieszenie Kacpra Tomasiaka zanim chłopak zdążył wrócić do kraju. Pytanie ile można zarobić, to typowe dla księgowych. No i wiemy, że World Athletics przygotował forsę w wysokości blisko 2,5 miliona dolarów dla najlepszych lekkoatletów w Toruniu. Złote medale wyceniono na 40 tys dolarów (blisko 150 tys. zł po aktualnym kursie), srebrne 20 tys., a brązowe 10 tys. Nagradzane są także miejsca 4-6, odpowiednio 8, 6 i 4 tysiące dolarów. Najwięcej federacja zapłaci za rekord świata w Toruniu - 50 tys. dolarów, czyli około 185 tys. zł.
Polscy najlepsi medaliści mogą liczyć na nagrody od ministra sportu. Podstawą obliczania takiej nagrody jest najniższe wynagrodzenie w Polsce, regulowane ustawą, aktualnie to 4806 zł brutto. I tak w mistrzostwach świata dyscyplin olimpijskich złoty medalista dostaje 6,39-krotność podstawy.
Chłopaki nie płaczą? To zależy, Jakub Szymański, mistrz świata na 60 m przez płotki, przez ponad rok nosił w sobie błąd na ostatnim płotku podczas HMŚ w Nankinie. W tych mistrzostwach zmotywowany był podwójnie, nie dał rywalom szans. Łzy popłynęły w Toruniu, płotkarz nie krył wzruszenia.
Marszałek Piotr Całbecki odebrał Nagrodę Dziedzictwa Lekkiej Atletyki za organizację Halowych Mistrzostw Świata w Toruniu i wsparcie wystawy przygotowanej przez Museum of World Athletics (MOWA). Nagrodę wręczył szef World Athletics Sebastian Coe. Takie samo wyróżnienie otrzymał prezes Kujawsko-Pomorskiego Związku Lekkiej Atletyki Krzysztof Wolsztyński. Nagroda jest przyznawana za wybitny wkład w historię i rozwój królowej sportu na świecie. Uroczystość odbyła się w centrum handlowym Toruń Plaza.
Oprac. (bd)
Fot. Nadesłane

Napisz komentarz
Komentarze