.Danył Mowchan, ikonopis, jeden z najwybitniejszych ukraińskich malarzy sakralnych: - Antychryst ma twarz Putina, patriarchy Cyryla, albo po prostu jest szarym kształtem (…) Jestem chrześcijaninem i opowieść o Antychryście nie jest dla mnie bajką tylko rzeczywistością. Ciężko mi patrzeć na to, jak swoimi wyznawcami manipuluje cerkiew prawosławna. To mnie jako chrześcijanina obraża. Formy chrześcijańskie służą w Rosji do oszukiwania ludzi, do prania mózgów i przekonywania, żeby poszli walczyć za rzekomo świętą sprawę. Generałowie i popi wspólnie wysyłają ludzi, żeby prowadzili krucjatę przeciwko Ukrainie, żeby mordowali, bombardowali, strzelali do cywilów.
Marta Panas – Goworska, kulturoznawczyni: - Putin wcale nie jest rosyjskim tradycjonalistą. To ostatni z serii brutalnych modernizatorów Rosji, po Iwanie Groźnym, Piotrze Wielkim, Katarzynie Wielkiej i Stalinie.
Michał Rusinek, literaturoznawca, Uniwersytet Jagielloński: - Chodzi o przepychankę na korytarzu sejmowym posłów Ryszarda Terleckiego i Sebastiana Kalety (…), który postanowił słynnego „Psa” poskromić, przepychając go barkiem (...)Nie wykluczałby tak od razu pobudek erotycznych takiej przepychanki, każdy przecież wyraża uczucia, jak chce i potrafi, ważne, żeby obie strony akceptowały formy kontaktu. Cielesnego oraz słownego.
Iwan Krastew, politolog bułgarski: - Agamemnon był królem Myken, najważniejszego greckiego podmiotu politycznego. Nie był jedynym monarchą w układance, ale inni się go słuchali. Nawet nie tyle z powodu potęgi, ale przez jego autorytet, czy strach, który budził. A on sam też uważał, że może więcej. Trump zachowuje się tak samo. Jest przekonany, że wyjątkowość USA wynika nie ze szczególnej cnoty czy przewagi moralnej, ale ze zwykłej, prymitywnej siły (...)Prezydent USA może łaskawie pozwolić innym krajom wybić się, ale to on będzie decydować, kto i kiedy stanie się potęgą.
Stefan Niesiołowski: - Były poseł, wicemarszałek Sejmu, senator. W czasach PRL-u w opozycji demokratycznej, więzień polityczny: - Haniebną rolę w polskim kościele odegrał i nadal odgrywa Tadeusz Rydzyk oraz wielu jego naśladowców i wyznawców. Jego media i całe „dzieło Radia Maryja” - a moim zdaniem ta nazwa ma charakter bluźnierczy i jest naigrywaniem się z Matki Boskiej – prowadzą działalność stricte polityczną, polegającą na popieraniu nacjonalizmu, sprzeciwianiu się demokracji czy członkostwu Polski w UE. Służą szerzeniu kłamstwa, są miejscem promocji nacjonalistów, zwolenników Rosji, wrogów demokracji, co nie ma nic wspólnego z przykazaniem miłości bliźniego i rozdziałem Kościoła od państwa co zapisano w Konstytucji (…) Zwycięstwo Nawrockiego w wyborach prezydenckich, podważane zresztą w sytuacji, gdy jego obóz polityczny panicznie bał się przeliczenia głosów, jest moim i nie tylko moim zdaniem efektem poparcia ze strony Kościoła (...)Kościół stał się u nas dla wolności i demokracji. I niepodległości. Niestety.
Ks. Adam Boniecki, dziennikarz i duszpasterz: - Nie wiem, czy ci, którzy narzekają na Unię Europejską, naprawdę zdają sobie sprawę, jak byśmy bez tej organizacji dziś wyglądali: jak wyglądałby polski pejzaż, stan polskiej infrastruktury i inwestycji. Wiem natomiast, że polexit byłby powrotem do czasów, w których znajdowaliśmy się na marginesach świata. Po straszliwych doświadczeniach okupacji i niemal równie mrocznych latach stalinizmu, PRL nie liczyła się jako państwo, będąc całkowicie zależna od Związku Radzieckiego. To nie jest, powtarzam, zbyt odległa przeszłość.
Prof. dr Antoni Dudek, politolog, historyk, Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego: - Celem Nawrockiego jest umocnienie swojej pozycji w realnym sprawowaniu władzy. Obecnie pole manewru ma ograniczone, rząd jest z nim w konflikcie. Nawrocki domaga się cały czas konsultowania ustaw, rząd Tuska odmawia, spodziewam się coraz większej ilości wet Nawrockiego. I jeśli ktoś w rządzie myśli, że atakami medialnymi, nazywaniem go wetomanem jakoś Nawrockiego powstrzymają, to się grubo myli. W ogóle nie wyciągnęli wniosku z poziomu odporności Nawrockiego na ataki medialne z czasów kampanii. To jest polityk o najgrubszej skórze w polskiej polityce, to trzeba jasno powiedzieć (…) jego celem jest wywrócenie obecnego rządu, dlatego będzie wetował coraz więcej. Nie mam co do tego cienia wątpliwości (...)Musimy zdawać sobie sprawę z tego, że Nawrocki jest politykiem niebezpiecznym. Wciąż podtrzymuję tę opinię...
Prof. dr hab. Robert Stefanicki – polski prawnik, profesor zwyczajny Instytutu Prawa Cywilnego Wydziału Prawa, Administracji i Ekonomii Uniwersytetu Wrocławskiego: - Wycinek nowego ładu światowego ze snu Trumpa. Nowojorski deweloper przeniósł swoje doświadczenie i metody z biznesu do polityki międzynarodowej; do handlu, sojuszy i bezpieczeństwa międzynarodowego podchodzi tak jak do zarządzania rodzinną firmą. Nie przypadkiem wyznaczeni przez niego negocjatorzy najpoważniejszych konfliktów światowych są biznesmenami, a nie dyplomatami. W tym modelu Departament Stanu USA zmienia się w dział rozwoju biznesu, a polityka zagraniczna w zarządzanie łańcuchem dostaw. Trump jest dyrektorem ds. restrukturyzacji, z nieskrywanymi ambicjami na stanowisko prezesa świata.
Prof. dr Jarosław Flis, socjolog z Uniwersytetu Jagiellońskiego: - Dzisiaj rolę "tymczasowego ugrupowania protestu" przejął Grzegorz Braun ze swoim radykalizmem. Doświadczenie pokazuje, że czarnym koniem nie zostaje zwykle ten, o którym wszyscy myślą, że nim zostanie.
Cveta Dimitrova, filozofka i psychoterapeutka: - To, co opisujemy jako kryzys zaufania, może być kryzysem uznania – doświadczeniem, w którym jednostka nie czuje się widziana jako podmiot. Wtedy pozostajemy w stanie permanentnego rozdzielenia...
Konrad Szymański, były minister do spraw europejskich w rządzie Mateusza Morawieckiego: - Polska weszła na drogę do polexitu... Nie przekonują zapewnienia, że do antyeuropejskiego przesilenia w Polsce droga wciąż daleka. Liczy się trend i całkowita bezbronność prawicy wobec antyeuropejskiego resentymentu... Odrzucenie Europy następuje w momencie, gdy Bruksela zaczyna rewidować politykę klimatyczną i migracyjną w duchu polskich postulatów.
Jarosław Kurski, pisarz, publicysta: - Ten prezydent zagraża bezpieczeństwu Polski. Znów, jak w czasach sejmu niemego, targowicy i sanacji, największym wrogiem Polski są sami Polacy (...)Nawrocki nie rozumie konstytucyjnej funkcji, którą sprawuje.
Oprac. (bd)

Napisz komentarz
Komentarze