Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 25 marca 2026 21:07
Reklama

Sparta dyktuje warunki. Wygrać, jak to łatwo powiedzieć

Sparta dyktuje warunki. Wygrać, jak to łatwo powiedzieć

W minionym tygodniu zespół brodnickiej Sparty rozegrał dwa spotkania. Pierwszy mecz z Mustangiem Ostaszewo, jako 1/8 Pucharu Polski na szczeblu okręgu, drugi, o ligowe punkty, z Victorią Czernikowo.

W pierwszych minutach meczu z Mustangiem Ostaszewo piłkarze Sparty szukali różnych koncepcji gry, ale i tak piłka toczyła się w środku pola, a dobrze zapowiadające się akcje kończyło ostatnie, niestety niedokładne podanie. W pewnym momencie rywale przechwycili niedokładne podanie, przerzut na prawą stronę, centra w pole karne i zrobił się kocioł, zakończony golem dla Ostaszewa. Długo trwało przebudzenie Brodniczan, ale gdy już ruszyli zagrożenie bramki Ostaszewa rosło. I tak, pod dośrodkowaniu w pole karne Mustanga do piłki wyskoczył Brendon Pereira i głową skierował piłkę do siatki. Piękny gol! Remis 1:1 utrzymał się do końca pierwszej połowy.

W drugiej części meczu momentem przełomowym było zejście z boiska Michała Bartkowskiego, który po dwóch żółtych kartkach za faule zobaczył czerwoną. Wydawało się, że karta odwróciła się do gości. Gra w przewadze nie przyniosła jednak spodziewanego skutku, natomiast kontry Sparty były zatrzymywane przez bramkarza, ale do czasu. Po jednej z nich bramkę na miarę zwycięstwa zdobył Dominik Dobrowolski. Sparta zatem wygrywając 2:1 awansowała do 1/4 finału Pucharu Polski na szczeblu okręgu.                                     

Drugi mecz, tym razem o punkty, był dla Sparty rewanżem za nieoczekiwaną porażkę w sierpniu ub.r. na początku rozgrywek z beniaminkiem ligi Victorią Czernikowo 1:2. Goście nie przyjechali grać defensywnie, przeprowadzili kilka interesujących akcji. Sparta natomiast mobilizowała się, żeby wypunktować Victorię, jak bokser, wyprowadzający proste ciosy. Zatem w 19 min. po faulu w polu karnym sędzia wskazał na „11”, a rzut karny zamienił na bramkę niezawodny Michał Bartkowski. Okazji jeszcze było kilka, ale obrona Victorii grała poprawnie. 

Po przerwie gospodarze po raz kolejny sprawdzili bramkarza Victorii, a udaną akcję zakończył strzałem Kamil Sternicki w 49 min., wychowane Sparty. 2:0 i spokój w szeregach Brodniczan. Goście jednak nie pogodzili się z takim rozstrzygnięciem i przez dłuższy czas nie schodzili z połowy boiska, gdzie bramki bronił Robert Florczak. Miejscowi szukali prostego sposobu na rozmontowanie obrony piłkarzy z Czernikowa. W 74 min. dopięli swego i po rzucie rożnym piłkę głową uderzył Michał Bartkowski i kibice sądzili, że już jest po meczu. Goście jednak grali do końca i w 81 min. w zamieszaniu podbramkowym wepchnęli piłkę do siatki Sparty. W ten sposób ustalono wynik meczu na 3:1 (1:0), dla brodnickiego klubu.

 

W rundzie rewanżowej trener Krystian Janczak ma do swojej dyspozycji następujących zawodników:

Bramkarze: Robert Florczak i Dawid Laskowski. Obrońcy: Arkadiusz Szewczuk, Dominik Dobrowolski, Damian Argalski, Jakub Aranowski, Filip Sieczko, Jan Lendzionowski, Mateusz Wiśniewski, Oskar Buńka, Kyryło Yarovyi. Pomocnicy: Brendon Pereira, Dawid Głuszek, Maksymilian Szydłowski, Mateusz Brzóska, Oskar Wysocki, Bohdan Siryk, Sorin Oprea, Szymon Meler, Wojciech Natucki. Napastnicy: Bartłomiej Kaczyński, Michał Bartkowski, Kacper Dzwonkowski, Kamil Sternicki, Maciej Tuptyński, Mateusz Wesołowski, Aleksander Waleszkowski.

Kolejny mecz dopiero 4 kwietnia z Unią Gniewkowo w Brodnicy. 28 marca Sparta pauzuje.

Tekst i fot. Bogumił Drogorób 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: LupusTreść komentarza: Narazie zabawa. Oglądaliśmy rzuty. Grzmi tylko oszczepniczka małolatka U-14. Za rok prawda o potędze wyjdzie albo nie. Kto wejdzie na bieżnię, ten jest lekkoatletą, a ten kto z nimi jest na bieżni jest trener z nazwy. Data dodania komentarza: 16.05.2023, 20:44Źródło komentarza: Lekkoatletyka. Sukcesy brodnickich biegaczyAutor komentarza: KuracjuszkaTreść komentarza: Ale NUMER opisał super Redaktor Bogumił! A tak naprawdę - to z czekaniem do sanatorium - to też numer i to w kolejce długiej! A tyle dajemy na NFZ, by zdrowym być i marzyć, by mieć wciąż te dzieścia lat.. kuracjuszka, ale jeszcze bez numeru.....Data dodania komentarza: 11.05.2023, 20:13Źródło komentarza: Sanatoryjny numer 4457Autor komentarza: joko Treść komentarza: Niech się wasz trener nie chwali . Słyszałem ze dawniej jemu wszystkie plany przysyłał i był na obozach jakiś trener z Iławy. Dlatego w mukli miał nawet mistrzów Polski na 400m i w sztafetach. Teraz leci na jego planach, ale wyników medalowych to oni od 6 lat nie mają, bo z tego trenera zrezygnował. Mukla ma nawet dobry do LA stadion a lepiej żeby miała dobrego trenera do medali. Chyba że wpadnie mu jakiś zawodnik co był już mistrzem Polski, to może zrobi z niego mistrza województwa. Data dodania komentarza: 9.04.2023, 09:00Źródło komentarza: Lekkoatletyka. Pot i ciężka pracaAutor komentarza: lolek Treść komentarza: Mierne ta wyniki latem mieliścieData dodania komentarza: 8.04.2023, 20:30Źródło komentarza: Lekkoatletyka. Pot i ciężka pracaAutor komentarza: WiKTreść komentarza: Życzę powodzenia i zachwyconych gości. Oczywiście ciekawa jestem jak kaczka się udała?Data dodania komentarza: 7.04.2023, 23:17Źródło komentarza: Kaczka faszerowana kasząAutor komentarza: CzesiaTreść komentarza: Super Wiesiu! Takie danie po nowemu zrobię na te Święta, bo do tej pory głównym dodatkiem był ogrom jabłek... Dzięki za przepis.. Dam znać, jak smakowała gościom... pozdrawiam już z apetytem! CzesiaData dodania komentarza: 7.04.2023, 17:17Źródło komentarza: Kaczka faszerowana kaszą
Reklama
Reklama