W minionym tygodniu zespół brodnickiej Sparty rozegrał dwa spotkania. Pierwszy mecz z Mustangiem Ostaszewo, jako 1/8 Pucharu Polski na szczeblu okręgu, drugi, o ligowe punkty, z Victorią Czernikowo.
W pierwszych minutach meczu z Mustangiem Ostaszewo piłkarze Sparty szukali różnych koncepcji gry, ale i tak piłka toczyła się w środku pola, a dobrze zapowiadające się akcje kończyło ostatnie, niestety niedokładne podanie. W pewnym momencie rywale przechwycili niedokładne podanie, przerzut na prawą stronę, centra w pole karne i zrobił się kocioł, zakończony golem dla Ostaszewa. Długo trwało przebudzenie Brodniczan, ale gdy już ruszyli zagrożenie bramki Ostaszewa rosło. I tak, pod dośrodkowaniu w pole karne Mustanga do piłki wyskoczył Brendon Pereira i głową skierował piłkę do siatki. Piękny gol! Remis 1:1 utrzymał się do końca pierwszej połowy.
W drugiej części meczu momentem przełomowym było zejście z boiska Michała Bartkowskiego, który po dwóch żółtych kartkach za faule zobaczył czerwoną. Wydawało się, że karta odwróciła się do gości. Gra w przewadze nie przyniosła jednak spodziewanego skutku, natomiast kontry Sparty były zatrzymywane przez bramkarza, ale do czasu. Po jednej z nich bramkę na miarę zwycięstwa zdobył Dominik Dobrowolski. Sparta zatem wygrywając 2:1 awansowała do 1/4 finału Pucharu Polski na szczeblu okręgu.
Drugi mecz, tym razem o punkty, był dla Sparty rewanżem za nieoczekiwaną porażkę w sierpniu ub.r. na początku rozgrywek z beniaminkiem ligi Victorią Czernikowo 1:2. Goście nie przyjechali grać defensywnie, przeprowadzili kilka interesujących akcji. Sparta natomiast mobilizowała się, żeby wypunktować Victorię, jak bokser, wyprowadzający proste ciosy. Zatem w 19 min. po faulu w polu karnym sędzia wskazał na „11”, a rzut karny zamienił na bramkę niezawodny Michał Bartkowski. Okazji jeszcze było kilka, ale obrona Victorii grała poprawnie.
Po przerwie gospodarze po raz kolejny sprawdzili bramkarza Victorii, a udaną akcję zakończył strzałem Kamil Sternicki w 49 min., wychowane Sparty. 2:0 i spokój w szeregach Brodniczan. Goście jednak nie pogodzili się z takim rozstrzygnięciem i przez dłuższy czas nie schodzili z połowy boiska, gdzie bramki bronił Robert Florczak. Miejscowi szukali prostego sposobu na rozmontowanie obrony piłkarzy z Czernikowa. W 74 min. dopięli swego i po rzucie rożnym piłkę głową uderzył Michał Bartkowski i kibice sądzili, że już jest po meczu. Goście jednak grali do końca i w 81 min. w zamieszaniu podbramkowym wepchnęli piłkę do siatki Sparty. W ten sposób ustalono wynik meczu na 3:1 (1:0), dla brodnickiego klubu.
W rundzie rewanżowej trener Krystian Janczak ma do swojej dyspozycji następujących zawodników:
Bramkarze: Robert Florczak i Dawid Laskowski. Obrońcy: Arkadiusz Szewczuk, Dominik Dobrowolski, Damian Argalski, Jakub Aranowski, Filip Sieczko, Jan Lendzionowski, Mateusz Wiśniewski, Oskar Buńka, Kyryło Yarovyi. Pomocnicy: Brendon Pereira, Dawid Głuszek, Maksymilian Szydłowski, Mateusz Brzóska, Oskar Wysocki, Bohdan Siryk, Sorin Oprea, Szymon Meler, Wojciech Natucki. Napastnicy: Bartłomiej Kaczyński, Michał Bartkowski, Kacper Dzwonkowski, Kamil Sternicki, Maciej Tuptyński, Mateusz Wesołowski, Aleksander Waleszkowski.
Kolejny mecz dopiero 4 kwietnia z Unią Gniewkowo w Brodnicy. 28 marca Sparta pauzuje.
Tekst i fot. Bogumił Drogorób

Napisz komentarz
Komentarze