Podczas, gdy Maryna Gąsienica – Daniel, znakomita alpejka, walczyła w Kranjskiej Gorze o dziesiątkę najlepszych pań w Pucharze Świata w slalomie gigancie, my wybraliśmy się na nasze pobliskie stoki.
Wysoczyzna Chełmińska, czyli Kurza Góra w Kurzętniku oraz Wieżyca na Kaszubach z Koszałkowym Wierchem i Misiową Górą były celem naszych reporterskich wędrówek. Te dwa ośrodki w ostatnich latach, nawet przy kiepskiej śniegowo zimie, gościły tysiące narciarzy zjazdowców, dla których wyprawa na południe Polski, nawet na przedłużony weekend z różnych względów nie była opłacalna. Infrastruktura sportowo-wypoczynkowa na Kurzej Górze i Wieżycy daje gwarancję i satysfakcję fantastycznej rozrywki. Na Kurzą Górę zjechali w okresie poprzedzającym Wieczór Trzech Króli – jeździ się bowiem do 22.00, przy sztucznym świetle – narciarze z Torunia, Grudziądza, Iławy, Działdowa, Brodnicy, Łodzi o Nowym Mieście Lubawskim nie wspominając. Na stokach Wieżycy z kolei szusowali przede wszystkim narciarze z Wybrzeża i Kaszub, z Elbląga i Torunia też, z Grudziądza i Brodnicy też.
Na dużym parkingu pod Kurzą Górą w Kurzętniku zabrakło już miejsc, z podobnymi problemami spotkali się także podążający w okolice Ostrzyc, Chmielna, Wieżycy. A wszystko sprawiła śnieżna, mroźna zima. Mimo wszystko, kto był pierwszy raz w tych stronach zarzekał się, że tam są rewelacyjnie doskonałe miejsca. Wystarczy kilkaset metrów trasy i można się cieszyć. Oczywiście, pozostają marzenia o szerokich jak autostrada kilkukilometrowych trasach w Madonna di Campiglio. Może kiedyś?
A na razie szukamy miejsc, gdzie można zjeżdżać na saneczkach. Niektórzy próbują na desce snowbordowej. Najmłodsi i młodzież przygotowują się do zimowych ferii. W Kujawsko-Pomorskiem uczniowie ruszą na stoki i stoczki 2 lutego, a ferie potrwają do 15 lutego. Jaka wówczas będzie zima? Prognozy długoterminowe wskazują, że temperatura kręcić się będzie około zera stopni. Oczywiście, opady śniegu spodziewane, a więc na świeżym powietrzu najlepsze i najzdrowsze przebywanie. Lepiej zmęczyć się na sankach i nartach niż z telefonem komórkowym i smartfonem w rękach.
Tekst i fot. Bogumił Drogorób





Napisz komentarz
Komentarze