Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 15 czerwca 2026 04:45
Reklama

Spod kapelusza. Cud grudniowy

Spod kapelusza. Cud grudniowy

Grudniowy chłód ściął kałuże, a na witrynach pojawiły się rozświetlone gwiazdy - to znak, że Polska zaczęła żyć swoim corocznym rytuałem. Wtedy pierwsze skrzypce gra polski grudzień. Roznosi się zapach piernika i rozbrzmiewa „Last Christmas. Kolorowe światełka, społeczne opłatki i dyskusje o tym, czy w sklepach jest taniej czy drożej. A od piętnastu lat, gdy w perfidny sposób, dla partyjnego zysku, podzielono naród, w tej pięknej scenerii pojawia się już nie taka wesoła i świąteczna kolęda polityczna. Jej fałszywe nuty słychać w najdalszym zakątku kraju. A paradoks naszych świąt zaczął polegać na tym, że 

im bliżej Bożego Narodzenia, tym dalej do miłości bliźniego 

i do pokoju. To widać gdy politycy jedynie słusznej partii ze swoim prezydentem na czele zabierają głos w sprawach, które najwyraźniej znają wyłącznie z teorii, a i to wybiórczo, a ponadto znaczenie wielu wartości rozumieją zgoła inaczej niż to wynika z definicji.

Na niby

Wystarczy posłuchać wystąpień i grudniowych konferencji prasowych, gdy na scenę wkracza on - partyjny, bo przecież nie obywatelski. Człowiek, który w jednym zdaniu chce sklejać naród, a w drugim, waląc na oślep rozbija go na kawałki. Ton podniosły, słowa wielkie, a między nimi wykrzyczane półprawdy i fałszywe oskarżenia. Niby o „wartości”, niby o „tradycji chrześcijańskiej”, niby o „obronie wiary”. Niby… Gdyby ich PiS-owska retoryka była miernikiem pobożności, mielibyśmy w Warszawie drugie Betlejem. Ale te teksty, to pozory, bo im więcej mówią o miłości bliźniego, tym chętniej wskazują tego bliźniego jako wroga, zdrajcę, „gorszy sort” i  antychrysta.

Prezydent - też niby, 

w grudniowym anturażu: w tle choinka, anielski chór i on mówiący o jedności, zgodzie i szacunku. Oczywiście chwilę później, krzycząc sugeruje, że połowa Polski to potomkowie zdrajców i komunistów, którzy nie mają chrześcijańskich ani patriotycznych serc. Taka to ich świąteczna metafizyka: najpierw marchewka, potem bejsbol. Główni aktorzy prawej strony odgrywają w tym wszystkim swoje stałe role strażników rodziny, wiary i miłości. Ostatnio Batyr też przy każdej okazji podkreśla, jak ważne są zgoda i jedność, po czym ze spokojem firmuje narrację dzielącą społeczeństwo bardziej niż grudniowe promocje w dyskontach. A przecież Boże Narodzenie - niezależnie od tego, kto i w co wierzy - to w polskiej kulturze moment zawieszenia broni. Czas, kiedy przy stołach zasiadają ludzie gotowi odłożyć ostre słowa. Tymczasem polityczna narracja zdaje się mówić: „Wesołych Świąt”, ale tylko dla naszych. Trudno o większy kontrast między deklarowaną religijnością, a budowaniem społecznych podziałów.

Zamiast miłości bliźniego 

mamy nowe listy wrogów ojczyzny, a zamiast dobrej nowiny - pod choinkę dostajemy stare oskarżenia. Wystarczy włączyć telewizję, tę pełną bogoojczyźnianych haseł, by usłyszeć, że część Polaków to jacyś heretycy od nowoczesności, którzy nie chcą w przestrzeni publicznej krzyży i nie rozumieją „prawdziwego ducha świąt”. Tak, tego mogą nie rozumieć. Bo nie o to chodzi, żeby głośno mówić o narodzeniu Boga, jednocześnie robiąc wszystko, by dalej szczuć i dzielić. W grudniu światło ma rozpraszać mrok, a nie oślepiać tych, którzy myślą inaczej. I może właśnie na tym polega największe wyzwanie polityki w świątecznym czasie: nie na pustych deklaracjach wiary, a na zwyczajnej, ludzkiej odpowiedzialności. Zanim znowu zaczniemy się zastanawiać, kto kogo podzielił, a kto tylko „wyraził opinię”, spróbujmy choć na chwilę przypomnieć sobie, o co w Bożym Narodzeniu chodzi. Zapomnieliśmy, że chodzi o to żebyśmy w tym jednym momencie w roku potrafili być dla siebie życzliwi.

Jeśli ktoś, także prezydent części Polaków, chciałby zrobić w polskiej polityce coś co graniczy z cudem czyli: niczego nie podsycać, nikogo nie straszyć, nie dzielić na lepszych i gorszych - tylko życzyć ludziom spokoju, byłby to prawdziwy cud grudniowy.

Wiesława Kusztal


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Krzysztof.W Treść komentarza: Nic nie piszecie o tych uczniach którzy matury nie zdali, jak oni się czują w tym momencie. I jeszcze jedna uwaga raz piszecie po zdaniu matury , innym razem po ukończeniu szkoły średniej . Jak tradycja to powinno być jednoznacznie określone we wszystkich szkołach w Brodnicy, a nie jest. Jest dowolność tej tradycji jak wy to nazywacie.Dziękuję za uwagę. Data dodania komentarza: 15.05.2026, 23:28 Źródło komentarza: 100 letnia tradycja podtrzymana. Różyczkowanie maturzystów Autor komentarza: Czesława Treść komentarza: Super Korowód i wspaniałe pomysły! Brawa dla Uczestniczek, które opisałeś, jak zwykle z poczuciem humoru! Data dodania komentarza: 10.03.2026, 17:47 Źródło komentarza: W „Tłusty Czwartek”. Korowód wyjątkowych postaci Autor komentarza: Czesława Treść komentarza: Podziwiam! Brawa dla Organizatorów i Wykonawców! Warto było i słuchać i oglądać! Data dodania komentarza: 10.03.2026, 17:42 Źródło komentarza: Zakochany Wróbel ze Zbiczna Gdy się splotą nasze dłonie Autor komentarza: Tadeusz Ruchankiewicz Treść komentarza: Gratculacje Malwina Olwert, jestem bardzo dumny z ciebie. Maly zarcik, czyli jednak pieroszki smakowaly i sie przydaly Data dodania komentarza: 6.02.2026, 23:49 Źródło komentarza: Brodnickie talenty z sukcesami Autor komentarza: Kostek Treść komentarza: Naprawdę należą się gratulacje wójtowi gminy Brodnica. Nie dość, że nie ma długów, to widać na pierwszy rzut oka, jak wiele dobrego się dzieje. Data dodania komentarza: 28.01.2026, 16:54 Źródło komentarza: Stało się! Gmina Brodnica bez długu! Autor komentarza: Czesława Treść komentarza: Super reportaż! Samo życie! Żyć nie umierać - tylko wyruszać i zdrowszym powracać! Opisane z poczuciem humoru! Podziwiam, bo też bywałam i nawet wiele razy tańcowałam! Data dodania komentarza: 19.12.2025, 14:32 Źródło komentarza: Uzdrowiskowcy
Reklama
Reklama