Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 19 września 2026 23:07
Reklama

Urodziny mistrza. Nie samą sztuką żyje artysta

Urodziny mistrza. Nie samą sztuką żyje artysta

Tradycyjnie już u schyłku wakacji Adam Jakub Matejkowski, w ogrodach Płowęża, w gronie rodziny i przyjaciół świętował swoje urodziny. Kuba Matejkowski, od lat wraz z rodziną mieszka w niedalekim sąsiedztwie. Ale czy na pewno wiemy kim jest nasz sąsiad?

Rocznik 1953, z urodzenia warszawiak, z wyboru mieszkaniec Płowęża, niewielkiej miejscowości leżącej nieopodal Jabłonowa Pomorskiego, w powiecie brodnickim. Jest jednym z najważniejszych polskich artystów rzeźby i malarstwa. Urodzony w stolicy, szybko opuścił rodzinne miasto i szkołę średnią kończył w słynnym zakopiańskim Państwowym Liceum Technik Plastycznych im. Antoniego Kenara, podobnie jak Władysław Hasior. Jednak na studia wrócił do Warszawy i z wyróżnieniem rektorskim w 1979 roku ukończył Akademię Sztuk Pięknych, gdzie przez kolejnych 10 lat był wykładowcą.

Swoje rozległe zainteresowania artystyczne realizuje w malarstwie, rzeźbie z brązu, drewnie i ceramice. Na koncie artystycznych dokonań ma kilkanaście wystaw indywidualnych i udział w kilkudziesięciu wystawach zbiorowych w kraju i za granicą, między innymi w Szwecji, Danii, Niemczech, Hiszpanii, Francji, Włoszech, Japonii, Izraelu i USA. W tym roku swoje 20-te urodziny obchodzi jedna z bardziej znanych prac Adama Kuby Matejkowskiego Statuetka Telekamery przyznawana przez redakcję magazynu "TeleTydzień". Posiadaczką statuetki rodem z Płowęża  jest m.in. wybitna włoska aktorka o światowej sławie Sophia Loren, która  w 2001 roku odebrała TeleKamerę dla gwiazdy zagranicznej.  Powiedziała wówczas, że będzie ona stała obok Oskara. Również nagrodzony Telekamerą Gerard Depardieu, był zachwycony statuetką i on także przeznaczy dla niej eksponowane miejsce.

Z racji tego, że nie samą sztuką artysta  żyje mistrz i jego żona Edyta, również artystka, absolwentka Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie, zorganizowali tradycyjną już uroczystość urodzinową. Skorzystałam z zaproszenia i również uczestniczyłam w świętowaniu  urodzin gospodarza. Oprócz najbliższej rodziny przy biesiadnym stole, ustawionym w atelier,  wśród dzieł  Edyty i Kuby Matejkowskich  licznie zasiedli przyjaciele i serdeczni znajomi.

Pogoda dopisała, a w tym anturażu jest to niezwykle ważne, gdyż  do miłego, obowiązkowego rytuału wielu gości należy spacer po urokliwym ogrodzie pełnym zaskakujących zakamarków z plenerowymi rzeźbami. W tym roku  dla uczestników jubileuszu gospodarze przygotowali ciekawy program: pływanie łodziami po pobliskim jeziorze, lub udział w konkursie malowania stopą, który prowadził Kuba Matejkowski podczas imprezy pn. Stacja Cooltura Festiwal, okraszonej ogromną dawką muzyki, a zorganizowanej nad jeziorem w Nowej Wsi. Zarówno podczas koncertów muzycznych, jak i w czasie malowania stopami, zabawa była przednia.

Przestrzeń wypełniona sztuką, a przede wszystkim ciepły i serdeczny klimat stworzony przez gospodarzy Edytę i Kubę oraz wyjątkowi goście tej uroczystości sprawiły, że urodziny w Płowężu  na długo zapadną w mojej pamięci.

Tekst i fot. Wiesława Kusztal
 

 



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Halina Kowalska Treść komentarza: Gęś z pyzami i brukselką. składniki: 1 tuszka gęsi-ok.4,5 kg. sól, pieprz,3 jabłka, 50g płatków migdałowych, na pyzy: 1kg ziemniaków, 2 jajka, sól, szczypta gałki muszkatołowej, 10 dkg mąki, 5 dkg kaszy manny do brukselki: 80 dkg brukselki, 4 łyżki masła, sól, pieprz, gałka muszkatołowa. Sposób przygotowania. umytą gęś natrzeć dokładnie solą i pieprzem. obrane jabłka pokroić w plasterki usuwając nasiona. Na rozgrzanej patelni bez tłuszczu przyrumienić płatki migdałów. Jabłka wymieszane z migdałami umieścić we wnętrzu gęsi. Po włożeniu nadzienia spiąć wykałaczkami. Do brytfanki wlać ok. 300 ml gorącej wody i włożyć gęś tak, aby leżała klatką piersiową do góry. Wstawić gęś do piekarnika nagrzanego do 180 stopni Celsjusza na jedną godzinę. Następnie wyjąć z pieca i odwrócić gęś. Po dolaniu ok.100 ml gorącej wody wstawić gęś na 2 do 2,5 godziny do piekarnika. na 20 min. przed końcem pieczenia polać ją kilkakrotnie osoloną wodą i piec bez przykrycia. podczas pieczenia przygotować pozostałe składniki dania. umyć ziemniaki i wrzucić je w mundurkach do osolonego wrzątku na ok.25 min. Ugotowane ziemniaki odcedzić i obrać ze skórek. Ubić dokładnie ziemniaki i wymieszać z jajkami , solą, gałką muszkatołową, kaszą i mąką. Wymieszać ciasto, aż uzyska jednolitą i elastyczną konsystencję. Następnie zwilżyć dłonie i uformować ziemniaczane kulki. zagotować wodę z solą i wrzucać pyzy do wrzątku na ok.20 min. Oczyścić brukselki i wrzucić do osolonego wrzątku na ok. 12 min. Następnie odsączyć. Rozpuścić masło w garnku i wrzucić do niego brukselkę. Doprawić solą, pieprzem i gałką muszkatołową. gotową gęś ułożyć na półmisku w towarzystwie pyz i brukselki. Sos powstały podczas pieczenia gęsi przelać do oddzielnego naczynia i podać razem z daniem głównym. Przepis przesyła Halina Kowalska tel.48503589904 Brodnica [email protected] Data dodania komentarza: 18.09.2026, 14:58 Źródło komentarza: Smaczna tradycja - konkurs Autor komentarza: Czesława Treść komentarza: Pięknie opisane, bo przypomina dawne czasy, gdy jeździło się z tego dworca w cztery strony świata... Tak! Była kasa, ale najważniejsza poczekalnia i to czynna cała dobę... Nie było to miejsce bezdomnych a głównie dla pasażerów... Przez kilka lat jeździłam pośpiesznym Białystok - Wrocław do Poznania i było super! Nikt nie martwił się o bilety, jak teraz a w pociągu nawet drzemka była... a bagaż na swoim miejscu spokojnie czekał... Dobrze, że nastąpi odbudowa tego naprawdę zabytkowego dworca głównego w naszym regionie... Czekam więc też, jak wspomniałeś do tych lat, by "wsiąść do pociągu byle jakiego...", jak w piosence Maryli Rodowicz... i dojechać tam, gdzie by się chciało... Dobrze, że podjąłeś ten temat... Dziękuję...Może wspomnienia przyśpieszą plany? Czytelniczka Super Brodnicy.. Czesława Data dodania komentarza: 13.07.2026, 21:47 Źródło komentarza: Siedząc na peronie Autor komentarza: Krzysztof.W Treść komentarza: Nic nie piszecie o tych uczniach którzy matury nie zdali, jak oni się czują w tym momencie. I jeszcze jedna uwaga raz piszecie po zdaniu matury , innym razem po ukończeniu szkoły średniej . Jak tradycja to powinno być jednoznacznie określone we wszystkich szkołach w Brodnicy, a nie jest. Jest dowolność tej tradycji jak wy to nazywacie.Dziękuję za uwagę. Data dodania komentarza: 15.05.2026, 23:28 Źródło komentarza: 100 letnia tradycja podtrzymana. Różyczkowanie maturzystów Autor komentarza: Czesława Treść komentarza: Super Korowód i wspaniałe pomysły! Brawa dla Uczestniczek, które opisałeś, jak zwykle z poczuciem humoru! Data dodania komentarza: 10.03.2026, 17:47 Źródło komentarza: W „Tłusty Czwartek”. Korowód wyjątkowych postaci Autor komentarza: Czesława Treść komentarza: Podziwiam! Brawa dla Organizatorów i Wykonawców! Warto było i słuchać i oglądać! Data dodania komentarza: 10.03.2026, 17:42 Źródło komentarza: Zakochany Wróbel ze Zbiczna Gdy się splotą nasze dłonie Autor komentarza: Tadeusz Ruchankiewicz Treść komentarza: Gratculacje Malwina Olwert, jestem bardzo dumny z ciebie. Maly zarcik, czyli jednak pieroszki smakowaly i sie przydaly Data dodania komentarza: 6.02.2026, 23:49 Źródło komentarza: Brodnickie talenty z sukcesami
Reklama