Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 9 lipca 2026 14:39
Reklama

Moskiewscy pasjonaci twórczości noblisty w Brodnicy. Na tropach Sołżenicyna

Moskiewscy pasjonaci twórczości noblisty w Brodnicy. Na tropach Sołżenicyna

Brodnicę odwiedzili członkowie jednej z  dwóch, działających w Moskwie, Fundacji Aleksandra Sołżenicyna – Akułow Pawłowicz i jego Nikolas Glonti. Pasjonaci literatury poszukują wszelkich śladów pobytu autora „Archipelagu GUŁag”.

Ponad dziesięć lat temu, jeszcze jako dziennikarz „Gazety Pomorskiej”, poszukiwałem śladów pobytu Aleksandra Sołżenicyna w Brodnicy. Zachęcił mnie do tego Marian Marciniak, dyrektor Muzeum w Brodnicy, a pretekstem do pogłębienia tej wiedzy stał się wiersz, zapisany w jednym z czterech tomów obozowej gehenny:  Nasz los obróci się na nice/Co nasze będzie znowu naszym/Pięć dni po grudzie, wśród śnieżycy/Pieszo z Ostródy do Brodnicy/Tatarski konwój gnał nas w jasyr

Gdzie zakończył się wojenny szlak kapitana Armii Czerwonej, Aleksandra Sołżenicyna? Gdzie późniejszemu laureatowi literackiej Nagrody Nobla zdarto epolety oficerskie?  Na te pytania szukałem odpowiedzi. A był to, jak się szybko okazało, nie jakiś epizod, ale ważny moment w  życiu wielkiego, rosyjskiego pisarza. Udało się określić w przybliżeniu, że kapitana Aleksandra Sołżenicyna aresztowano pod Elblągiem.

Oto 9 lutego 1945 r. dowódca baterii, Aleksander Isajewicz Sołżenicyn melduje się u gen. Trawkina, dowódcy jednostki. W gabinecie generała była grupa oficerów NKWD. Oni to informują Sołżenicyna, że zostaje aresztowany, zdzierają epolety, gwiazdkę z czapki, zabierają broń, pas, mapnik. (Wszystkie te okoliczności przytacza w najnowszej biografii Joseph Pearce, przetłumaczonej i wydanej w Polsce pt. "Sołżenicyn - dusza na wygnaniu".) Pierwsze dni, już nie żołnierz, tym bardziej nie oficer, spędza w areszcie kontrwywiadu. Wreszcie, wraz z sześcioma innymi rosyjskimi jeńcami wojennymi wyrusza w ponad siedemdziesięciokilometrowy marsz. W jakim kierunku? Tu istotna dygresja - podczas lektury książki Josepha Pearce'a sięgnąłem pamięcią do lat, gdy czytałem "Archipelag GUŁag". Tamże, w jednym z obozów, w którym znalazł się autor, pisze on m.in. o gromadzeniu materiałów do przyszłego dzieła, o sposobie przechowywania w pamięci, o paciorkach różańca, które pomagały i w pisaniu i zapamiętywaniu.

- Aż do końca kary – wspominał Aleksander Sołżenicyn -  kiedy miałem już w majątku 12 000 wierszy, a później jeszcze na zesłaniu, ten różaniec pomagał mi pisać i pamiętać...

Gdzie był przez tych kilka dni w Brodnicy, zanim z dworca kolejowego ruszył przez Białystok do Moskwy? Pytanie istotne dla mnie reportera, który usiłował rozpoznać topografię miasta w czasie zimy 1945 roku. Sprawdzałem kilka możliwych miejsc, by wreszcie – z dużym prawdopodobieństwem ustalić, że pod koniec stycznia 1945 Sowieci już dobrze rozlokowali się w Brodnicy.  Działała komendantura wojenna, było też NKWD. Aresztowani z grupy Sołżenicyna – prawdopodobnie – przebywali w piwnicach kamienicy przy ul. Przykop 3. Tu ważna dygresja - owa posesja, jak też budynek oznaczony Przykop 1, związane były z przedwojenną  fabryką cygar i papierosów „Oriana”, w której wytwarzano papierosy na bazie znakomitego – jako określano w reklamach – tytoniu rosyjskiego.
Tymi śladami poszli także Rosjanie z Fundacji Sołżenicyna, którym towarzyszył wiedzą, znajomością historii i miasta Marian Marciniak. Dzięki jego zapobiegliwości mogli wejść na teren posesji przy ul. Przykop, a także poznać piwnice, a raczej suteryny, gdzie przebywali więźniowie aresztowani przez NKWD, z Aleksandrem Sołżenicynem włącznie. Pobyt w tym miejscu wywarł na nich wielkie wrażenie.

Z Brodnicy obaj panowie udali się do Ostródy, w planach był także wyjazd do Elbląga, albo też w jego najbliższe okolice. Rezultaty ich poszukiwań będziemy śledzić na portalach Fundacji Sołżenicyna, poprzez kontakty osobiste, lekturę ich publikacji, o czym poinformujemy naszych Czytelników.

Bogumił Drogorób
Fot. Marian Marciniak


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Krzysztof.W Treść komentarza: Nic nie piszecie o tych uczniach którzy matury nie zdali, jak oni się czują w tym momencie. I jeszcze jedna uwaga raz piszecie po zdaniu matury , innym razem po ukończeniu szkoły średniej . Jak tradycja to powinno być jednoznacznie określone we wszystkich szkołach w Brodnicy, a nie jest. Jest dowolność tej tradycji jak wy to nazywacie.Dziękuję za uwagę. Data dodania komentarza: 15.05.2026, 23:28 Źródło komentarza: 100 letnia tradycja podtrzymana. Różyczkowanie maturzystów Autor komentarza: Czesława Treść komentarza: Super Korowód i wspaniałe pomysły! Brawa dla Uczestniczek, które opisałeś, jak zwykle z poczuciem humoru! Data dodania komentarza: 10.03.2026, 17:47 Źródło komentarza: W „Tłusty Czwartek”. Korowód wyjątkowych postaci Autor komentarza: Czesława Treść komentarza: Podziwiam! Brawa dla Organizatorów i Wykonawców! Warto było i słuchać i oglądać! Data dodania komentarza: 10.03.2026, 17:42 Źródło komentarza: Zakochany Wróbel ze Zbiczna Gdy się splotą nasze dłonie Autor komentarza: Tadeusz Ruchankiewicz Treść komentarza: Gratculacje Malwina Olwert, jestem bardzo dumny z ciebie. Maly zarcik, czyli jednak pieroszki smakowaly i sie przydaly Data dodania komentarza: 6.02.2026, 23:49 Źródło komentarza: Brodnickie talenty z sukcesami Autor komentarza: Kostek Treść komentarza: Naprawdę należą się gratulacje wójtowi gminy Brodnica. Nie dość, że nie ma długów, to widać na pierwszy rzut oka, jak wiele dobrego się dzieje. Data dodania komentarza: 28.01.2026, 16:54 Źródło komentarza: Stało się! Gmina Brodnica bez długu! Autor komentarza: Czesława Treść komentarza: Super reportaż! Samo życie! Żyć nie umierać - tylko wyruszać i zdrowszym powracać! Opisane z poczuciem humoru! Podziwiam, bo też bywałam i nawet wiele razy tańcowałam! Data dodania komentarza: 19.12.2025, 14:32 Źródło komentarza: Uzdrowiskowcy
Reklama