Zawód znany Rzymianom
Historia introligatorstwa sięga czasów starożytnego Rzymu. To tam, w Wiecznym Mieście, można było spotkać osoby, które zajmowały się łączeniem płatów papirusa w dobrze znane nam zwoje. Zawód ten nosił miano glutynatora. W średniowiecznej Polsce rzemiosłem tym zajmowali się głównie duchowni w klasztorach. Z upływem czasu i rozwojem technologicznym introligatorstwo stawało się coraz bardziej zmechanizowane i pozostało takie do dziś. Współcześnie pod tą nazwą kryje się dział techniki poligraficznej, który zajmuje się procesami wykończeniowymi odbitek drukowych, które mają na celu stworzenie książki, gazety, czy innej broszury.
Podstawowe procesy introligatorskie
Zanim książka trafi do sprzedaży, poddawana jest licznym obróbkom. Do podstawowych procesów introligatorskich zaliczymy przekrawanie arkuszy i ich złamywanie. Pierwsza z czynności polega na dopasowaniu arkuszy do formatu. Po tym procesie nie występuje ubytek w postaci odpadu. Przekrawanie wykonuje się na krajarkach jedno- i trójnożowych. Oprócz przekrawania wykonuje się także wykrawanie, bobinowanie oraz perforowanie. Kolejnym etapem jest złamywanie, czyli falcowanie. Umożliwia ono pojedyncze lub wielokrotne zgięcie wstęgi papieru do wymaganego formatu z jednoczesnym ściśnięciem w miejscu zgięcia. Pozwala to uzyskać trwałe odkształcenie. Falcowanie może być równoległe, prostopadłe lub harmonijkowe. Odrębne złamywanie wykonuje się przy wykańczaniu obwoluty. Przeprowadza je się na specjalnych maszynach, czyli falcerkach. Stosuję się maszyny, które tworzą złam za pomocą tępych noży lub kasety. Po tego typu pracach otrzymujemy skład, który następnie układa się według właściwej kolejności w zbierarce introligatorskiej.
Drut introligatorski trwałym rozwiązaniem
Szycie książki to bardzo istotny punkt procesu introligatorskiego. Można je wykonać na kilka sposobów. W tym celu stosuje się drut introligatorski, który od wielu lat ma w swojej ofercie dystrybutor klejów przemysłowych Fobaro z Poznania. Stosowany on jest nie tylko przy produkcji książek i podręczników, ale także kalendarzy, gazet, czy czasopism. Sprawdź tutaj, jakie rodzaje drutu oferują polscy dystrybutorzy. W zależności od potrzeb, możemy wykorzystać drut jasny, ocynkowany, miedziowany, czy pokryty nylonem. Dostępne są one w różnych ilościach oraz średnicach: 0,50, 0,55 oraz 0,60 mm. Możemy kupić drut introligatorski na szpulce dwukilogramowej, piętnastokilogramowej albo beczce 250 kg. Wszystko zależy więc od tego, z jakich maszyn korzystamy. Drut firmy ten gwarantuje wytrzymałość, dzięki czemu zwiększa żywotność książki.