Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 27 czerwca 2026 21:09
Reklama

Spod kapelusza. Idą święta

Spod kapelusza. Idą święta

Kilka dni temu wpadł mi w ręce wiersz Magdaleny Szpunar profesorki Uniwersytetu  Śląskiego, wybitnej poetki, która pisze o Bożym Narodzeniu: „Żeby były święta trzeba życzliwości dla siebie, wybaczenia sobie tego, co się nie udało”…Te strofy zainspirowały mnie do napisania felietonu o grudniowym czasie oczekiwania na cud. 

To ważne święta dla większości Polaków. Tych niewierzących także. Ale pewnie, jak wielu z nas, mam wrażenie, że z roku na rok coraz bardziej czegoś w tych świętach brak. Dzisiaj wyraźnie widzę, że Boże Narodzenie z lat mojego dzieciństwa oraz młodości i to obecne to niby te same święta, a jakże inne. Tamte były bliżej istoty narodzin w stajence, głębokie, szczere i radosne, mimo, że uboższe.

Wśród chaosu 

w pogoni za prezentami, choinką i zakupami na świąteczny stół, niewiele czasu zostaje dla duchowej refleksji nad fundamentami wiary chrześcijańskiej, gdy miłość Boga do świata ukazała się poprzez narodziny dziecka w pasterskiej stajence. Znaczenie tego święta w aspekcie religijnym jako podstawa dla wielu wiernych, jest symbolem nadziei, miłości i pokoju, a przynajmniej tak powinno być. Pochylając się nad tajemnicą narodzin Boskiej Dzieciny nie sposób nie zrozumieć wołania, jakie wciąż płynie spod strzechy ubogiej stajenki. Co zostało z przesłania miłości, pokoju i solidarności z ludźmi bez względu na kolor ich skóry, wyznanie, status społeczny, czy orientację seksualną? Co do zasady przesłanie to powinno dotyczyć szczególnie tych, którzy czują się osamotnieni, poniżeni, może wzgardzeni, czy wypychani za kolczaste zapory. W natłoku myśli rodzą się kolejne pytania; jak bardzo tajemnicę Bożego Narodzenia przesłoniła komercja, fałsz i hipokryzja? Czy te piękne i głębokie treści zostały głównie w teorii? 

Co w naszym, katolickim kraju zostało z tych świąt? 

Polski jezuita, teolog, jeden z wybitniejszych intelektualistów w gronie duchownych katolickich, ojciec Wacław Oszajca o Bożym Narodzeniu mówi podobnie jak Magdalena Szpunar. „Te święta są po to by umocnić w nas to wszystko co jest dobre. Są one czasem pojednania”. Jak to się ma do tego co płynie ze szczytów władzy? Ojciec Oszajca mówił też, że nikogo nie można nazywać wrogiem. Jeśli chcemy z ludźmi walczyć, pokonywać ich, kompromitować czy triumfować nad nimi, to jest to niechrześcijańskie. Tego musimy się wyzbyć, bo tak jak Bóg ma nad nami miłosierdzie, tak my powinniśmy mieć miłosierdzie nad ludźmi, tzn. szukać sposobu pojednania. …A jeśli jest się skrzywdzonym, to starać się jako pierwszy wyciągnąć rękę do przebaczenia i pojednania. I wówczas święta Bożego Narodzenia będą spędzone po Bożemu - podkreślał o. Oszajca. Że to trudne pokazał jeden z wpływowych polityków, który o tzw. obywatelskim kandydacie na prezydenta RP mówi, że on będzie  jednoczył naród, a chwilę później głosi, że wśród ludzi jest wyższość i niższość. Co prawda, to brzmi trochę inaczej niż lepszy i gorszy sort, ale to wciąż pogarda i dzielenie.

- Od polityków mamy prawo wymagać

zwłaszcza od tych, którzy przyznają się do chrześcijaństwa. Żeby to chrześcijaństwo nie było tylko w słowach, ale w czynach - mówi o. Oszajca. Jednego z nich w sposób szczególny wyróżnił duchowny: „w postawie Kaczyńskiego nie ma chrześcijańskiego ducha”- dodał. Trudno się z tym nie zgodzić ale jest nadzieja, że może tym razem w blasku betlejemskiej gwiazdy, nastąpi cud i on naprawdę pojedna się ze swoimi przeciwnikami. Zresztą czy z powodu Narodzin Boskiej Dzieciny, czy z myślą o dobru naszej Ojczyzny powinno  nastąpić przebudzenie całej klasy politycznej, od prawa do lewa.

Na szczęście wśród obywateli nie ginie prawdziwy duch dobroczynności i miłosierdzia, który nie ulega zawieszeniu między świętami. Świadczą o tym tysiące akcji charytatywnych dla chorych, dla ubogich, dla powodzian, pogorzelców i tych spod wschodniej granicy. 

Świąt prawdziwych, pełnych nadziei i miłości życzę Państwu. 

Wiesława Kusztal


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Krzysztof.W Treść komentarza: Nic nie piszecie o tych uczniach którzy matury nie zdali, jak oni się czują w tym momencie. I jeszcze jedna uwaga raz piszecie po zdaniu matury , innym razem po ukończeniu szkoły średniej . Jak tradycja to powinno być jednoznacznie określone we wszystkich szkołach w Brodnicy, a nie jest. Jest dowolność tej tradycji jak wy to nazywacie.Dziękuję za uwagę. Data dodania komentarza: 15.05.2026, 23:28 Źródło komentarza: 100 letnia tradycja podtrzymana. Różyczkowanie maturzystów Autor komentarza: Czesława Treść komentarza: Super Korowód i wspaniałe pomysły! Brawa dla Uczestniczek, które opisałeś, jak zwykle z poczuciem humoru! Data dodania komentarza: 10.03.2026, 17:47 Źródło komentarza: W „Tłusty Czwartek”. Korowód wyjątkowych postaci Autor komentarza: Czesława Treść komentarza: Podziwiam! Brawa dla Organizatorów i Wykonawców! Warto było i słuchać i oglądać! Data dodania komentarza: 10.03.2026, 17:42 Źródło komentarza: Zakochany Wróbel ze Zbiczna Gdy się splotą nasze dłonie Autor komentarza: Tadeusz Ruchankiewicz Treść komentarza: Gratculacje Malwina Olwert, jestem bardzo dumny z ciebie. Maly zarcik, czyli jednak pieroszki smakowaly i sie przydaly Data dodania komentarza: 6.02.2026, 23:49 Źródło komentarza: Brodnickie talenty z sukcesami Autor komentarza: Kostek Treść komentarza: Naprawdę należą się gratulacje wójtowi gminy Brodnica. Nie dość, że nie ma długów, to widać na pierwszy rzut oka, jak wiele dobrego się dzieje. Data dodania komentarza: 28.01.2026, 16:54 Źródło komentarza: Stało się! Gmina Brodnica bez długu! Autor komentarza: Czesława Treść komentarza: Super reportaż! Samo życie! Żyć nie umierać - tylko wyruszać i zdrowszym powracać! Opisane z poczuciem humoru! Podziwiam, bo też bywałam i nawet wiele razy tańcowałam! Data dodania komentarza: 19.12.2025, 14:32 Źródło komentarza: Uzdrowiskowcy
Reklama