Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 18 września 2026 17:16
Reklama

Moja czekolada

Moja czekolada

Mieszka w Wielkim Głęboczku tuż przy ruchliwej „krajowej piętnastce”. Żyje w „czekoladowym świecie”. Danuta Edyta Karłowicz mówi, że dziś już wie, że praca z czekoladą to jest to, czego chce w życiu. Z jej pracowni wychodzą unikatowe pod każdym względem tabliczki czekolady, praliny, batoniki, figurki i wiele innych słodkich cudeniek. 

 

- Moja przygoda z czekoladą zaczęła się niespełna dwa lata temu, tak po prostu, całkiem niewinnie - opowiada pani Danuta. - Z racji tego, że jestem ogromną wielbicielką czekolady, a te dostępne na rynku nie zaspokajały moich kubków smakowych, postanowiłam sama zrobić sobie czekoladę, która mnie zadowoli. Wtedy myślałam ,,a co tam, przecież to nie takie trudne, potrafię gotować to i czekoladę sobie zrobię”. Bardzo szybko okazało się, że jestem w błędzie i że ,,zrobienie sobie czekolady” jest niezmiernie trudne. Dopiero po miesiącu ciężkich prób udało mi się stworzyć pierwszą tabliczkę. I tak oto się zaczęło. 

 

Tysiące godzin nad czekoladą

W pewnym momencie pani Danuta doszła do wniosku, że skoro już opracowała proces technologiczny, nie będąc technologiem, cukiernikiem, ani deserantem, tylko zwyczajnym kucharzem, czas zacząć działać i tworzyć czekoladę bez chemii też dla innych. Do wszystkiego musiała dojść sama, niestety ani w fachowej literaturze, ani w internecie nie znalazła informacji jak wygląda mikroprodukcja czekolady. Nauczyła się tylko jak zatemperować czekoladę (to proces hartowania, polegający na podgrzewaniu, schładzaniu i ponownym podgrzaniu czekolady, dający połysk, twardość oraz kurczliwość) i jak wygląda proces technologiczny w fabryce. Nie chce się wierzyć, ale tysiące godzin spędzonych nad ciężką pracą z czekoladą przyniosły zadowalające efekty. Wtedy postanowiła zdobyć tytuł zawodowy w zawodzie cukiernika i ukończyć kurs deseranta. 

Kunsztowność czekolad, jak się przekonała, to wynik stosowania istotnych komponentów

- Moja czekolada i wyroby czekoladowe powstają z półproduktów z Hiszpanii. Produkty, które tworzę bazując na recepturach własnych, są wytwarzane, wylewane, ozdabiane i pakowane ręcznie. Podkreślę, że kunsztowność moich czekolad jest wynikiem wielu istotnych komponentów. Począwszy od jakości surowca, który w swoim składzie nie zawiera oleju palmowego, rzepakowego oraz konserwantów i ulepszaczy smaku. Jest produktem koszernym (!!!) Nie zawiera GMO. Smak czekolady jest wynikiem dokładnego mieszania składników w odpowiednich proporcjach, charakterystycznych dla danej receptury, a temperowania odbywają się pod ścisłą kontrolą, według potrzebnych dla mojej czekolady zasad.

 

Unikatowe czekolady, praliny, batoniki i figurki

Ręczne wytwarzanie wymaga rzetelnej wiedzy nie tylko o czekoladzie i pracy z nią, ale także o wszystkich dodatkach — owocach, orzechach, marcepanie i wielu innych. Również ręczne dekorowanie wymaga wyjątkowej precyzji i wiedzy na temat właściwości czekolady. Zdobienie techniką malowania masłem kakaowym, malowania czekoladą, tworzenia figurek 2D i zdobienie owocami dają możliwość spersonalizowania czekolad pod względem wykonywanego zawodu, okoliczności, dla dzieci. W ten sposób z pracowni pani Danuty wychodzą unikatowe tabliczki czekolady, praliny, batoniki i figurki.

 

Czekolada jakiej nie ma na rynku

- Dziś już wiem, że praca z czekoladą to jest to, czego chcę w życiu. Tworzenie nowych smaków, produktów dodaje mi skrzydeł. W chwili obecnej pracuję nad procesem technologicznym nowego wyrobu czekoladowego, którego nie ma jeszcze na rynku, zarówno polskim jak i w krajach unijnych. Moim największym marzeniem jest wejście na rynek jako producent ekologicznej czekolady. Prace w tym zakresie trwają i mam nadzieję, że już niebawem to nastąpi – kończy swoją opowieść Danuta Edyta Karłowicz z Wielkiego Głęboczka. 

Niedawno, podczas Jarmarku Wielkanocnego w Nowym Mieście Lubawskim, twórczyni czekoladowych cudeniek została uhonorowana przez Andrzeja Ochlaka, starostę nowomiejskiego za ozdobę, oczywiście z czekolady. Nagroda jest tym bardziej cenna, że komisja oceniała prawie 70 propozycji, produktów i ich twórców. 

Mistrzyni jest tylko jedna – Danuta z Wielkiego Głęboczka (gmina Brzozie).

Oprac. (bd)

Fot. Nadesłane


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Halina Kowalska Treść komentarza: Gęś z pyzami i brukselką. składniki: 1 tuszka gęsi-ok.4,5 kg. sól, pieprz,3 jabłka, 50g płatków migdałowych, na pyzy: 1kg ziemniaków, 2 jajka, sól, szczypta gałki muszkatołowej, 10 dkg mąki, 5 dkg kaszy manny do brukselki: 80 dkg brukselki, 4 łyżki masła, sól, pieprz, gałka muszkatołowa. Sposób przygotowania. umytą gęś natrzeć dokładnie solą i pieprzem. obrane jabłka pokroić w plasterki usuwając nasiona. Na rozgrzanej patelni bez tłuszczu przyrumienić płatki migdałów. Jabłka wymieszane z migdałami umieścić we wnętrzu gęsi. Po włożeniu nadzienia spiąć wykałaczkami. Do brytfanki wlać ok. 300 ml gorącej wody i włożyć gęś tak, aby leżała klatką piersiową do góry. Wstawić gęś do piekarnika nagrzanego do 180 stopni Celsjusza na jedną godzinę. Następnie wyjąć z pieca i odwrócić gęś. Po dolaniu ok.100 ml gorącej wody wstawić gęś na 2 do 2,5 godziny do piekarnika. na 20 min. przed końcem pieczenia polać ją kilkakrotnie osoloną wodą i piec bez przykrycia. podczas pieczenia przygotować pozostałe składniki dania. umyć ziemniaki i wrzucić je w mundurkach do osolonego wrzątku na ok.25 min. Ugotowane ziemniaki odcedzić i obrać ze skórek. Ubić dokładnie ziemniaki i wymieszać z jajkami , solą, gałką muszkatołową, kaszą i mąką. Wymieszać ciasto, aż uzyska jednolitą i elastyczną konsystencję. Następnie zwilżyć dłonie i uformować ziemniaczane kulki. zagotować wodę z solą i wrzucać pyzy do wrzątku na ok.20 min. Oczyścić brukselki i wrzucić do osolonego wrzątku na ok. 12 min. Następnie odsączyć. Rozpuścić masło w garnku i wrzucić do niego brukselkę. Doprawić solą, pieprzem i gałką muszkatołową. gotową gęś ułożyć na półmisku w towarzystwie pyz i brukselki. Sos powstały podczas pieczenia gęsi przelać do oddzielnego naczynia i podać razem z daniem głównym. Przepis przesyła Halina Kowalska tel.48503589904 Brodnica [email protected] Data dodania komentarza: 18.09.2026, 14:58 Źródło komentarza: Smaczna tradycja - konkurs Autor komentarza: Czesława Treść komentarza: Pięknie opisane, bo przypomina dawne czasy, gdy jeździło się z tego dworca w cztery strony świata... Tak! Była kasa, ale najważniejsza poczekalnia i to czynna cała dobę... Nie było to miejsce bezdomnych a głównie dla pasażerów... Przez kilka lat jeździłam pośpiesznym Białystok - Wrocław do Poznania i było super! Nikt nie martwił się o bilety, jak teraz a w pociągu nawet drzemka była... a bagaż na swoim miejscu spokojnie czekał... Dobrze, że nastąpi odbudowa tego naprawdę zabytkowego dworca głównego w naszym regionie... Czekam więc też, jak wspomniałeś do tych lat, by "wsiąść do pociągu byle jakiego...", jak w piosence Maryli Rodowicz... i dojechać tam, gdzie by się chciało... Dobrze, że podjąłeś ten temat... Dziękuję...Może wspomnienia przyśpieszą plany? Czytelniczka Super Brodnicy.. Czesława Data dodania komentarza: 13.07.2026, 21:47 Źródło komentarza: Siedząc na peronie Autor komentarza: Krzysztof.W Treść komentarza: Nic nie piszecie o tych uczniach którzy matury nie zdali, jak oni się czują w tym momencie. I jeszcze jedna uwaga raz piszecie po zdaniu matury , innym razem po ukończeniu szkoły średniej . Jak tradycja to powinno być jednoznacznie określone we wszystkich szkołach w Brodnicy, a nie jest. Jest dowolność tej tradycji jak wy to nazywacie.Dziękuję za uwagę. Data dodania komentarza: 15.05.2026, 23:28 Źródło komentarza: 100 letnia tradycja podtrzymana. Różyczkowanie maturzystów Autor komentarza: Czesława Treść komentarza: Super Korowód i wspaniałe pomysły! Brawa dla Uczestniczek, które opisałeś, jak zwykle z poczuciem humoru! Data dodania komentarza: 10.03.2026, 17:47 Źródło komentarza: W „Tłusty Czwartek”. Korowód wyjątkowych postaci Autor komentarza: Czesława Treść komentarza: Podziwiam! Brawa dla Organizatorów i Wykonawców! Warto było i słuchać i oglądać! Data dodania komentarza: 10.03.2026, 17:42 Źródło komentarza: Zakochany Wróbel ze Zbiczna Gdy się splotą nasze dłonie Autor komentarza: Tadeusz Ruchankiewicz Treść komentarza: Gratculacje Malwina Olwert, jestem bardzo dumny z ciebie. Maly zarcik, czyli jednak pieroszki smakowaly i sie przydaly Data dodania komentarza: 6.02.2026, 23:49 Źródło komentarza: Brodnickie talenty z sukcesami
Reklama