Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 19 września 2026 20:16
Reklama

Reportaż, opowiadanie i ballada w jednym

Reportaż, opowiadanie i ballada w jednym


Nakładem Wydawnictwa Adam Marszałek ukazał  się najnowszy tom opowiadań Bogumiła Drogoroba pt. „Miedzą gnał czarny pies”. Zbiór liczy 27 utworów.

Bogumił Drogorób znany jest w społeczności Pomorza i Kujaw dzięki swej działalności dziennikarskiej. Przez długie lata mieszkał w Toruniu, kierował lokalnym działem Gazety Pomorskiej,  dwadzieścia lat temu zaczął robić to samo tworząc oddział  GP w Brodnicy, informując o życiu wsi, miast i miasteczek powiatu brodnickiego i nowomiejskiego.  Obecnie jest dziennikarzem i redaktorem w tygodniku „Super Brodnica”. Jako autor zadebiutował w 1987 roku zbiorem opowiadań pt. „Biuro pisania podań”. Potem przyszedł czas na tomy pt. „Czysty zapis” oraz „Idąc. Opowiadania na drogę”.

Wspomnienie o dziennikarskiej karierze tego reportera nie pojawia się tu bez przyczyny. Lata i kilometry przebytych przez Bogumiła Drogoroba dróg, torowisk, szlaków pieszych, ścieżek, skrajów i traktów jest niezliczona, a większość z nich prowadziła do miejsc gdzie diabeł mówi dobranoc. Mieszkającym tam  bohaterom książek tego autora daleko do sławy i dobrobytu. To często „wolne ptaki”, ludzie niepokorni, typy spod ciemnej gwiazdy, upadli sportowcy, wieczni marzyciele, niespełnieni artyści,  drobni handlarze i sklepikarze, wszelkiej  maści kombinatorzy dnia powszedniego, muzycy-amatorzy, ubodzy chłopi, kolejarze pielęgnujący pamięć o potędze polskich kolei i ogólnie prości ludzie pragnący jakoś odnaleźć się w otaczającej rzeczywistości. Peregrynując po Polsce prowincjonalnej autor nie odmalowuje obrazu biedy, nędzy i upadku, ale pisze prawdę o życiu. Szuka kolorów  w szarzyźnie codzienności. Chwyta za nitki smutków i radości „małych wielkich” ludzi. Podnosi z ziemi kamyczki z „żalami do Pana Boga” i notuje wzniesione tanim piwem toasty za dobrze spędzony dzionek oraz lepsze jutro.

Proza Bogumiła Drogoroba w pierwszych tomach ujawniająca zainteresowania autora fantastyką ludową, dziś coraz bliższa jest korzeniom dziennikarskim twórcy pragnącego uchwycić szybko przemijającą postać świata w gromadach, wioskach, czy miasteczkach. Żyjący tam ludzie może z racji egzystencji we własnym mikroświecie mają swoją filozofię i indywidualne spojrzenie na otoczenie. Nie zawsze chcą żyć w zgodzie z narzuconymi zwyczajami. Mają ochotę smakować życie inaczej (np. „Rowerzyści” z tomu „Idąc”). Dlatego też opowiadania Bogumiła Drogoroba są tak odmienne od spotykanej dziś powszechnie prozy. To teksty nawiązujące do klimatów powieści i opowiadań Marka Nowakowskiego, Edwarda Stachury i Andrzeja Stasiuka, a uważny czytelnik znajdzie tu też niejeden ślad twórczości Andrzeja Pilipiuka. Warto jednak podkreślić, że na przestrzeni lat autor „Czystego zapisu”, „Idąc” wypracował własny styl stanowiący połączenie klasycznego reportażu i ballady. Najnowsza książka fascynuje znów  formą – skrótem myślowym, pauzą, strzępami zdarzeń, gdzie banał jest dominantą.  Znajdziemy tego potwierdzenie w wielu opowiadaniach zawartych w  „Miedzą gnał czarny pies”, a  dowodem tego jest choćby „Rzeźnia”, „Wiaderko bigosu”, „Między nogami”. Należy dodać także fakt, że jedną z zalet książek Bogumiła Drogoroba, jest także ich zapis historyczny, etnograficzny i socjologiczny, nie zawsze w pełni dostrzegany  i doceniany.

Z inicjatywy Dyrektora Miejskiej i Powiatowej Biblioteki Publicznej w Brodnicy, Pawła Stannego, burmistrza Brodnica – Jarosława Radacza oraz Adama Marszałka, prezesa toruńskiego Wydawnictwa Adam Marszałek  25 stycznia w brodnickim Pałacu Anny Wazówny o godz. 17.30  w cyklu „Brodnickie Promocje” odbędzie się spotkanie z autorem, na które serdecznie zapraszamy.

 Paweł Stanny

 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Halina Kowalska Treść komentarza: Gęś z pyzami i brukselką. składniki: 1 tuszka gęsi-ok.4,5 kg. sól, pieprz,3 jabłka, 50g płatków migdałowych, na pyzy: 1kg ziemniaków, 2 jajka, sól, szczypta gałki muszkatołowej, 10 dkg mąki, 5 dkg kaszy manny do brukselki: 80 dkg brukselki, 4 łyżki masła, sól, pieprz, gałka muszkatołowa. Sposób przygotowania. umytą gęś natrzeć dokładnie solą i pieprzem. obrane jabłka pokroić w plasterki usuwając nasiona. Na rozgrzanej patelni bez tłuszczu przyrumienić płatki migdałów. Jabłka wymieszane z migdałami umieścić we wnętrzu gęsi. Po włożeniu nadzienia spiąć wykałaczkami. Do brytfanki wlać ok. 300 ml gorącej wody i włożyć gęś tak, aby leżała klatką piersiową do góry. Wstawić gęś do piekarnika nagrzanego do 180 stopni Celsjusza na jedną godzinę. Następnie wyjąć z pieca i odwrócić gęś. Po dolaniu ok.100 ml gorącej wody wstawić gęś na 2 do 2,5 godziny do piekarnika. na 20 min. przed końcem pieczenia polać ją kilkakrotnie osoloną wodą i piec bez przykrycia. podczas pieczenia przygotować pozostałe składniki dania. umyć ziemniaki i wrzucić je w mundurkach do osolonego wrzątku na ok.25 min. Ugotowane ziemniaki odcedzić i obrać ze skórek. Ubić dokładnie ziemniaki i wymieszać z jajkami , solą, gałką muszkatołową, kaszą i mąką. Wymieszać ciasto, aż uzyska jednolitą i elastyczną konsystencję. Następnie zwilżyć dłonie i uformować ziemniaczane kulki. zagotować wodę z solą i wrzucać pyzy do wrzątku na ok.20 min. Oczyścić brukselki i wrzucić do osolonego wrzątku na ok. 12 min. Następnie odsączyć. Rozpuścić masło w garnku i wrzucić do niego brukselkę. Doprawić solą, pieprzem i gałką muszkatołową. gotową gęś ułożyć na półmisku w towarzystwie pyz i brukselki. Sos powstały podczas pieczenia gęsi przelać do oddzielnego naczynia i podać razem z daniem głównym. Przepis przesyła Halina Kowalska tel.48503589904 Brodnica [email protected] Data dodania komentarza: 18.09.2026, 14:58 Źródło komentarza: Smaczna tradycja - konkurs Autor komentarza: Czesława Treść komentarza: Pięknie opisane, bo przypomina dawne czasy, gdy jeździło się z tego dworca w cztery strony świata... Tak! Była kasa, ale najważniejsza poczekalnia i to czynna cała dobę... Nie było to miejsce bezdomnych a głównie dla pasażerów... Przez kilka lat jeździłam pośpiesznym Białystok - Wrocław do Poznania i było super! Nikt nie martwił się o bilety, jak teraz a w pociągu nawet drzemka była... a bagaż na swoim miejscu spokojnie czekał... Dobrze, że nastąpi odbudowa tego naprawdę zabytkowego dworca głównego w naszym regionie... Czekam więc też, jak wspomniałeś do tych lat, by "wsiąść do pociągu byle jakiego...", jak w piosence Maryli Rodowicz... i dojechać tam, gdzie by się chciało... Dobrze, że podjąłeś ten temat... Dziękuję...Może wspomnienia przyśpieszą plany? Czytelniczka Super Brodnicy.. Czesława Data dodania komentarza: 13.07.2026, 21:47 Źródło komentarza: Siedząc na peronie Autor komentarza: Krzysztof.W Treść komentarza: Nic nie piszecie o tych uczniach którzy matury nie zdali, jak oni się czują w tym momencie. I jeszcze jedna uwaga raz piszecie po zdaniu matury , innym razem po ukończeniu szkoły średniej . Jak tradycja to powinno być jednoznacznie określone we wszystkich szkołach w Brodnicy, a nie jest. Jest dowolność tej tradycji jak wy to nazywacie.Dziękuję za uwagę. Data dodania komentarza: 15.05.2026, 23:28 Źródło komentarza: 100 letnia tradycja podtrzymana. Różyczkowanie maturzystów Autor komentarza: Czesława Treść komentarza: Super Korowód i wspaniałe pomysły! Brawa dla Uczestniczek, które opisałeś, jak zwykle z poczuciem humoru! Data dodania komentarza: 10.03.2026, 17:47 Źródło komentarza: W „Tłusty Czwartek”. Korowód wyjątkowych postaci Autor komentarza: Czesława Treść komentarza: Podziwiam! Brawa dla Organizatorów i Wykonawców! Warto było i słuchać i oglądać! Data dodania komentarza: 10.03.2026, 17:42 Źródło komentarza: Zakochany Wróbel ze Zbiczna Gdy się splotą nasze dłonie Autor komentarza: Tadeusz Ruchankiewicz Treść komentarza: Gratculacje Malwina Olwert, jestem bardzo dumny z ciebie. Maly zarcik, czyli jednak pieroszki smakowaly i sie przydaly Data dodania komentarza: 6.02.2026, 23:49 Źródło komentarza: Brodnickie talenty z sukcesami
Reklama