Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 18 września 2026 23:20
Reklama

Światło w szkle zaklęte

Światło w szkle zaklęte

Po sąsiedzku - w  Rypińskim  Domu Kultury, odbyło się wyjątkowe wydarzenie, którego bohaterką była Elżbieta Bednarska. Rypińska artystka, autorka licznych unikatowych i barwnych witraży, które zdobią okna kościołów, katedr, instytucji, rezydencji i domów w Polsce i za granicą.

Na uroczystość przybyło wielu znakomitych gości, których powitał Paweł Grzybowski Burmistrz Rypina. Gospodarz miasta w kilku słowach przybliżył zarówno życiorys bohaterki spotkania, jak i jej dokonania artystyczne. 

Stworzone przez artystkę witraże - niezwykłe dzieła sztuki, zapierają dech w piersiach i wprawiają w zachwyt. To dzieła, obok których nie da się przejść obojętnie - mówił Paweł Grzybowski, który podkreślał także, że złoty jubileusz Elżbiety Bednarskiej, to wydarzenie wyjątkowe nie tylko dla niej samej, ale również dla wielu mieszkańców Rypina. 

Elżbieta Bednarska do Rypina przybyła wraz z mężem Andrzejem, w roku 1972. Oboje artyści zamieszkali w rodzinnym domu Andrzeja, gdzie początkowo także mieściła się ich pracownia artystyczna. Po kilku próbach znalezienia swojej artystycznej drogi zaczęli specjalizować się w projektowaniu, wykonywaniu i konserwacji witraży. Ich wspólnymi dziełami są witraże w kościołach i innych obiektach sakralnych, a także w różnych instytucjach i w mieszkaniach w wielu zakątkach Polski i nie tylko.

Po ukończeniu studiów do rodziców dołączył ich syn Bartosz, również absolwent Wydziału Sztuk Pięknych UMK w Toruniu. Na szczególne podkreślenie zasługuje dzieło ich życia, którym artyści wsławili Rypin. W tutejszym kościele  pw. Najświętszego Serca Jezusa Chrystusa w parafii św. Stanisława Kostki powstał monumentalny, jeden z największych witraży w Europie. Pierwszy witraż, w centralnej części świątyni  pt. Ostatnia Wieczerza powstał w 1993 roku.

Po śmierci Andrzeja w 2013 roku, pracownię witraży Elżbieta prowadzi już tylko z ich synem Bartoszem. 

50 lat pracy artystycznej - jednym z punktów jubileuszu była projekcja filmu dokumentującego życie i twórczość artystki, wykonanego przez młodego reżysera - Wawrzyńca Turowskiego. Po projekcji filmu nastąpiło uroczyste wręczanie odznaczeń Jubilatce. Wicewojewoda Kujawsko-Pomorski Józef Ramlau, w imieniu Prezydenta RP wręczył Medal Stulecia Odzyskanej Niepodległości. Następnie Wicemarszałek Województwa Kujawsko-Pomorskiego Zbigniew Sosnowski wręczył Elżbiecie Bednarskiej Medal Marszałka Województwa Kujawsko-Pomorskiego. Rypińska artystka z rąk Burmistrza Miasta Rypin otrzymała statuetkę „Rypińskiego Bosego Antka”, jako wyraz uhonorowania i podziękowania za całokształt twórczości artystycznej.

Podczas jubileuszu głos zabierali zaproszeni na uroczystość goście. Wiele serdecznych słów  do Jubilatki skierował m.in.  Konserwator Diecezjalny Kurii Włocławskiej Ksiądz Kanonik dr Piotr Sierzchała. 

Ponadto w programie złotego jubileuszu były ciekawe i momentami wzruszające wspomnienia, jakimi dzieliła się z publicznością Elżbieta Bednarska podczas rozmowy z Justyną Motylewską, dyrektor Rypińskiego Domu Kultury. Dopełnieniem tej podniosłej uroczystości był występ fortepianowy w wykonaniu Izabeli Jezierskiej oraz taniec Natana Grzybowskiego. Po zakończeniu części oficjalnej z gratulacjami i życzeniami do Jubilatki ruszyli sąsiedzi, znajomi i przyjaciele.

Po zakończeniu części oficjalnej, dalszą część wieczoru artystka spędziła w gronie rodziny i przyjaciół w przydomowym, zadziwiająco pięknym ogrodzie.

Tekst i fot. Wiesława Kusztal 



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Halina Kowalska Treść komentarza: Gęś z pyzami i brukselką. składniki: 1 tuszka gęsi-ok.4,5 kg. sól, pieprz,3 jabłka, 50g płatków migdałowych, na pyzy: 1kg ziemniaków, 2 jajka, sól, szczypta gałki muszkatołowej, 10 dkg mąki, 5 dkg kaszy manny do brukselki: 80 dkg brukselki, 4 łyżki masła, sól, pieprz, gałka muszkatołowa. Sposób przygotowania. umytą gęś natrzeć dokładnie solą i pieprzem. obrane jabłka pokroić w plasterki usuwając nasiona. Na rozgrzanej patelni bez tłuszczu przyrumienić płatki migdałów. Jabłka wymieszane z migdałami umieścić we wnętrzu gęsi. Po włożeniu nadzienia spiąć wykałaczkami. Do brytfanki wlać ok. 300 ml gorącej wody i włożyć gęś tak, aby leżała klatką piersiową do góry. Wstawić gęś do piekarnika nagrzanego do 180 stopni Celsjusza na jedną godzinę. Następnie wyjąć z pieca i odwrócić gęś. Po dolaniu ok.100 ml gorącej wody wstawić gęś na 2 do 2,5 godziny do piekarnika. na 20 min. przed końcem pieczenia polać ją kilkakrotnie osoloną wodą i piec bez przykrycia. podczas pieczenia przygotować pozostałe składniki dania. umyć ziemniaki i wrzucić je w mundurkach do osolonego wrzątku na ok.25 min. Ugotowane ziemniaki odcedzić i obrać ze skórek. Ubić dokładnie ziemniaki i wymieszać z jajkami , solą, gałką muszkatołową, kaszą i mąką. Wymieszać ciasto, aż uzyska jednolitą i elastyczną konsystencję. Następnie zwilżyć dłonie i uformować ziemniaczane kulki. zagotować wodę z solą i wrzucać pyzy do wrzątku na ok.20 min. Oczyścić brukselki i wrzucić do osolonego wrzątku na ok. 12 min. Następnie odsączyć. Rozpuścić masło w garnku i wrzucić do niego brukselkę. Doprawić solą, pieprzem i gałką muszkatołową. gotową gęś ułożyć na półmisku w towarzystwie pyz i brukselki. Sos powstały podczas pieczenia gęsi przelać do oddzielnego naczynia i podać razem z daniem głównym. Przepis przesyła Halina Kowalska tel.48503589904 Brodnica [email protected] Data dodania komentarza: 18.09.2026, 14:58 Źródło komentarza: Smaczna tradycja - konkurs Autor komentarza: Czesława Treść komentarza: Pięknie opisane, bo przypomina dawne czasy, gdy jeździło się z tego dworca w cztery strony świata... Tak! Była kasa, ale najważniejsza poczekalnia i to czynna cała dobę... Nie było to miejsce bezdomnych a głównie dla pasażerów... Przez kilka lat jeździłam pośpiesznym Białystok - Wrocław do Poznania i było super! Nikt nie martwił się o bilety, jak teraz a w pociągu nawet drzemka była... a bagaż na swoim miejscu spokojnie czekał... Dobrze, że nastąpi odbudowa tego naprawdę zabytkowego dworca głównego w naszym regionie... Czekam więc też, jak wspomniałeś do tych lat, by "wsiąść do pociągu byle jakiego...", jak w piosence Maryli Rodowicz... i dojechać tam, gdzie by się chciało... Dobrze, że podjąłeś ten temat... Dziękuję...Może wspomnienia przyśpieszą plany? Czytelniczka Super Brodnicy.. Czesława Data dodania komentarza: 13.07.2026, 21:47 Źródło komentarza: Siedząc na peronie Autor komentarza: Krzysztof.W Treść komentarza: Nic nie piszecie o tych uczniach którzy matury nie zdali, jak oni się czują w tym momencie. I jeszcze jedna uwaga raz piszecie po zdaniu matury , innym razem po ukończeniu szkoły średniej . Jak tradycja to powinno być jednoznacznie określone we wszystkich szkołach w Brodnicy, a nie jest. Jest dowolność tej tradycji jak wy to nazywacie.Dziękuję za uwagę. Data dodania komentarza: 15.05.2026, 23:28 Źródło komentarza: 100 letnia tradycja podtrzymana. Różyczkowanie maturzystów Autor komentarza: Czesława Treść komentarza: Super Korowód i wspaniałe pomysły! Brawa dla Uczestniczek, które opisałeś, jak zwykle z poczuciem humoru! Data dodania komentarza: 10.03.2026, 17:47 Źródło komentarza: W „Tłusty Czwartek”. Korowód wyjątkowych postaci Autor komentarza: Czesława Treść komentarza: Podziwiam! Brawa dla Organizatorów i Wykonawców! Warto było i słuchać i oglądać! Data dodania komentarza: 10.03.2026, 17:42 Źródło komentarza: Zakochany Wróbel ze Zbiczna Gdy się splotą nasze dłonie Autor komentarza: Tadeusz Ruchankiewicz Treść komentarza: Gratculacje Malwina Olwert, jestem bardzo dumny z ciebie. Maly zarcik, czyli jednak pieroszki smakowaly i sie przydaly Data dodania komentarza: 6.02.2026, 23:49 Źródło komentarza: Brodnickie talenty z sukcesami
Reklama