Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 4 lipca 2026 07:48
Reklama

Brodnica na talerzach

Brodnica na talerzach

Z Alicją Waligórski,  malarką na szkle, rozmawiam o pasji, twórczości artystycznej i powrotach do miejsc przepięknych i wyjątkowych. 

- W Brodnicy większość osób kojarzy panią z nazwiskiem panieńskim, Kędziora.
 
- Tak, to prawda. Bo choć urodziłam się i pierwsze lata wspaniałego dzieciństwa spędziłam na Pomorzu, to później moja rodzina, osiedlając się w Brodnicy, zmieniła tamto otoczenie na przepiękne Pojezierze Brodnickie. I to tu spędzałam młodość, nawiązywałam znajomości i przyjaźnie. Obecnie, po wielu życiowych wojażach znów zamieszkałam w Brodnicy. W mieście,  do którego zawsze z utęsknieniem wracałam i jak na razie nic się w tym zakresie nie zmienia.

- Jak zaczęła się pani przygoda z malarstwem?
- Początek mojej twórczej drogi i zetknięcie się z kolorowym szkłem zaczął się już w szkole średniej, w Liceum Plastycznym w Poznaniu. Tam poznałam tajniki witrażownictwa i kolorowego szkła. Swoją wiedzę i umiejętności w kierunku sztuk artystycznych  dalej zdobywałam na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim w Olsztynie. Tam też  uzyskałam  tytuł magistra sztuki. 

- Jak zdobywanie wiedzy, odkrywanie tajników i poznawanie nowych technik w pracy ze szkłem na panią wpłynęło? Teraz to jest bardziej pasja, czy wykonywany zawód ?

- Kolorowe szkło ciągle do mnie wracało. Gdziekolwiek zatrzymałam się na dłuższą chwilę zaraz pojawiał się epizod z malowaniem szkła. To zajęcie zawsze sprawiało mi niezłą frajdę. Czułam też, że za każdym razem, gdy się za to biorę  wzbogacam moją twórczość o nowe doświadczenia.  Od zdobienia szkła do śmielszych obrazów na nim. Od lat nic się w tym zakresie nie zmienia. Ze szkłem wciąż pracuję z pasją.

- Gdzie szuka pani inspiracji do swoich prac?

- Brodnickie zabytki i widoki naszego pojezierza były i są inspiracją dla wielu artystów, które od wieków utrwalane są w formie obrazów, grafik i fotografii, a nawet rzeźb i płaskorzeźb. Zawsze zachwycało mnie miasto Brodnica a w szczególności to, jak wyglądała kiedyś. Nadal pozostaję pod jej urokiem. Zbiór starych pocztówek zawartych w książce „Pozdrowienia z Brodnicy jakiej już nie ma. Brodnica na starych kartach pocztowych (1897 - 1948)",  to tytuł ponad dwustustronicowego albumu, który urzekł mnie bez reszty i poniekąd ta książka stała się inspiracją do powstania serii malowanych talerzy przedstawiających „starą” Brodnicę, tę sprzed lat. 

- Jakich materiałów używa pani do tworzenia swoich prac?

- Do wykonania tego zbioru poszukiwałam przede wszystkim ciekawych w formie i barwie talerzy, intuicyjnie pasujących do danego widoku. Materiały, którymi tworzę obrazy na talerzach, to dedykowane do malowania na szkle specjalne farby, które można wypalać lub używać „na zimno”- czyli bez wypalania. Cały proces wytworzenia takiego malunku ze względów technicznych trwa parę dni - do uzyskania odpowiedniego utwardzenia farby i konturu. Przy tworzeniu obrazu tą techniką, trzeba być zdecydowanym, gdyż  farby do szkła nie lubią poprawek. Jeśli zdarzy się, że zniszczy się np. pierwszą zastygłą już warstwę, to wówczas trzeba całą pracę zacząć od początku.

- Dla kogo pani tworzy?

- Moimi odbiorcami są głównie osoby prywatne.  Dla nich malunek często wykonuję na konkretne zamówienie. Ale zdarzało się także że i samorządy, myślę, że dla celów promocyjnych miasta i okolic, interesowały się moimi pracami. 

- Czy gdzieś w Brodnicy można obejrzeć pani prace?

- Seria prac „ze starych pocztówek” powstała z myślą o wystawie. Niestety, między innymi przez pęd codziennego życia nie miała miejsca do dnia dzisiejszego i póki co zostaje w planach. Może w przyszłości, jak reszta z serii ( z ok.100 pozostało niespełna 50) nie znajdzie nabywców wśród koneserów sztuki. Obecnie kolorowymi i monochromatycznymi malunkami Brodnicy na talerzach można cieszyć oko w Studiu Aranżacji Wnętrz na ul. 700-lecia  w Brodnicy. 

- Dziękuję za rozmowę i życzę wielu ciekawych artystycznych pomysłów.
 
 

Rozmawiała: Wiesława Kusztal
 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Krzysztof.W Treść komentarza: Nic nie piszecie o tych uczniach którzy matury nie zdali, jak oni się czują w tym momencie. I jeszcze jedna uwaga raz piszecie po zdaniu matury , innym razem po ukończeniu szkoły średniej . Jak tradycja to powinno być jednoznacznie określone we wszystkich szkołach w Brodnicy, a nie jest. Jest dowolność tej tradycji jak wy to nazywacie.Dziękuję za uwagę. Data dodania komentarza: 15.05.2026, 23:28 Źródło komentarza: 100 letnia tradycja podtrzymana. Różyczkowanie maturzystów Autor komentarza: Czesława Treść komentarza: Super Korowód i wspaniałe pomysły! Brawa dla Uczestniczek, które opisałeś, jak zwykle z poczuciem humoru! Data dodania komentarza: 10.03.2026, 17:47 Źródło komentarza: W „Tłusty Czwartek”. Korowód wyjątkowych postaci Autor komentarza: Czesława Treść komentarza: Podziwiam! Brawa dla Organizatorów i Wykonawców! Warto było i słuchać i oglądać! Data dodania komentarza: 10.03.2026, 17:42 Źródło komentarza: Zakochany Wróbel ze Zbiczna Gdy się splotą nasze dłonie Autor komentarza: Tadeusz Ruchankiewicz Treść komentarza: Gratculacje Malwina Olwert, jestem bardzo dumny z ciebie. Maly zarcik, czyli jednak pieroszki smakowaly i sie przydaly Data dodania komentarza: 6.02.2026, 23:49 Źródło komentarza: Brodnickie talenty z sukcesami Autor komentarza: Kostek Treść komentarza: Naprawdę należą się gratulacje wójtowi gminy Brodnica. Nie dość, że nie ma długów, to widać na pierwszy rzut oka, jak wiele dobrego się dzieje. Data dodania komentarza: 28.01.2026, 16:54 Źródło komentarza: Stało się! Gmina Brodnica bez długu! Autor komentarza: Czesława Treść komentarza: Super reportaż! Samo życie! Żyć nie umierać - tylko wyruszać i zdrowszym powracać! Opisane z poczuciem humoru! Podziwiam, bo też bywałam i nawet wiele razy tańcowałam! Data dodania komentarza: 19.12.2025, 14:32 Źródło komentarza: Uzdrowiskowcy
Reklama