Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 5 lipca 2026 17:00
Reklama

Spod kapelusza. Pod butem reżimu

Spod kapelusza. Pod butem reżimu

Wśród ważnych tematów, które powracają na polityczne salony, jest zagrożona wolność mediów. Mediów które kierują się  bezstronnością i obiektywizmem. Odpowiedzialnością za skutki swojej pracy, nie ulegają przekupstwu  oraz mają szacunek dla innych ludzi. Mowa tu o profesjonalnym i niezależnym dziennikarstwie. Nie mylić z obłudnikami.

Dziennikarze często są w środku zdarzeń. Wyciągają na światło dzienne nielukrowaną,  bolesną rzeczywistość. Przyglądają się poczynaniom rządzących, biorą na swoje barki wykrywanie i pokazywanie społeczeństwu głęboko chowanych afer. Nic dziwnego, że władza takich dziennikarzy nie lubi. A im więcej ma do ukrycia tym mocniej ich tępi. Klasycznym przykładem jest m.in. to co dzieje się na Białorusi. 

Na linii ognia

Łukaszenka  od lat walczy z niezależnymi mediami. Po ostatnich kontrowersyjnych wyborach, w ogniu protestów wrogiem  dla mińskiego zamordysty  stał się każdy dziennikarz, także z mediów państwowych, do niedawna w pełni kontrolowanych przez jego reżim. Wielu dziennikarzom i przedstawicielom mediów odebrano akredytację i wydalono z Białorusi,  inni przetrzymywani są w izolacji. Kilkudziesięciu dziennikarzy  odniosło obrażenia i rany. Wszystko po to, aby obywatele i świat nie dowiedzieli się jak wygląda prawdziwa sytuacja na Białorusi. Stąd nowy pomysł Łukaszenki  na zatrudnienie rosyjskich dziennikarzy, którzy zatańczą, jak on im zagra, gdyż  nie można w eter puścić informacji o tysiącach protestujących na ulicach miast, ani pokazać brutalnych akcji OMON-u, przeciwko pokojowo manifestującym obywatelom.

Putin też nie lubi wolnych  mediów

Nie mniej tragiczne, a może bardziej niż na Białorusi, okrutne losy spotykają dziennikarzy w Rosji. Często w nieznanych okolicznościach, albo z kulą w głowie giną, Ci, którzy stoją w opozycji do władzy. Władzy dla  której demokracja, wolność słowa  i obywatelskie prawo do rzetelnych informacji nie istnieją.

Węgry bez niezależnych mediów

Wszędzie tam, gdzie o prawdziwej demokracji można tylko marzyć,  nie ma miejsca dla wolnych mediów. Przyjaciel Putina i Kaczyńskiego, premier Węgier Orbán, też nie lubi niezależnych dziennikarzy. Ale on ma świadomość, że w środku Europy nie może pozwolić sobie na tak radykalne kroki, jak w Rosji  i strzelać prawdziwą amunicją do opozycyjnych żurnalistów. Tu, w uciszaniu niepokornych trzeba użyć  bardziej wyrafinowanych metod i innego rodzaju amunicji. Pod skrzydłami Orbana i jego partii Fidesz, której brzmienie (fidesz), o ironio,  jest identyczne z łacińskim słowem fides, oznaczającym „wiarę, uczciwość, zaufanie” (prawie, jak PiS) powstała fundacja zrzeszająca blisko pół tysiąca redakcji. Jej celem, mimo, że na Węgrzech wolne media prawie nie istnieją, gdyż w dziale publicystyki i wiadomości blisko 80 proc. udziału mają te prorządowe, w dalszym ciągu są niezależni dziennikarze. Oskarża się ich o bycie "marionetkami Sorosa", o pracę dla obcych wywiadów, a także szantażuje się łajdackimi informacjami. To wszystko razem z rządowym orężem finansowym, wspierającym tylko swoich, służy zamykaniu ust wolnym mediom. Ponadto, to nie stało się z dnia na dzień, to koronkowa robótka Orbana, misternie tkana przez lata. Skądś to znamy.

Piszę o tym
bo Jarosław podążając śladami Viktora też chce zrealizować swoje marzenie sprzed lat. Śni mu się repolonizacja mediów, czyli łapa nad wolnymi publikatorami. Głównie chodzi o niezależną TVN, która należy do USA, więc na sukces są marne szanse. Ufam, że tym razem wejście w buty Orbana nie przyniesie PiS-owi szczęścia. Oczekuję, że Ameryka, gdzie wolność  mediów i niezawisłość sądów są świętością, nie pozwoli  prezesowi na to. Ale widząc co dzieje się z naszym wymiarem sprawiedliwości, można się bać. Chyba, że nie będziemy obojętni i sami obronimy ostatni polski bastion wolności. 

Wiesława Kusztal


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Krzysztof.W Treść komentarza: Nic nie piszecie o tych uczniach którzy matury nie zdali, jak oni się czują w tym momencie. I jeszcze jedna uwaga raz piszecie po zdaniu matury , innym razem po ukończeniu szkoły średniej . Jak tradycja to powinno być jednoznacznie określone we wszystkich szkołach w Brodnicy, a nie jest. Jest dowolność tej tradycji jak wy to nazywacie.Dziękuję za uwagę. Data dodania komentarza: 15.05.2026, 23:28 Źródło komentarza: 100 letnia tradycja podtrzymana. Różyczkowanie maturzystów Autor komentarza: Czesława Treść komentarza: Super Korowód i wspaniałe pomysły! Brawa dla Uczestniczek, które opisałeś, jak zwykle z poczuciem humoru! Data dodania komentarza: 10.03.2026, 17:47 Źródło komentarza: W „Tłusty Czwartek”. Korowód wyjątkowych postaci Autor komentarza: Czesława Treść komentarza: Podziwiam! Brawa dla Organizatorów i Wykonawców! Warto było i słuchać i oglądać! Data dodania komentarza: 10.03.2026, 17:42 Źródło komentarza: Zakochany Wróbel ze Zbiczna Gdy się splotą nasze dłonie Autor komentarza: Tadeusz Ruchankiewicz Treść komentarza: Gratculacje Malwina Olwert, jestem bardzo dumny z ciebie. Maly zarcik, czyli jednak pieroszki smakowaly i sie przydaly Data dodania komentarza: 6.02.2026, 23:49 Źródło komentarza: Brodnickie talenty z sukcesami Autor komentarza: Kostek Treść komentarza: Naprawdę należą się gratulacje wójtowi gminy Brodnica. Nie dość, że nie ma długów, to widać na pierwszy rzut oka, jak wiele dobrego się dzieje. Data dodania komentarza: 28.01.2026, 16:54 Źródło komentarza: Stało się! Gmina Brodnica bez długu! Autor komentarza: Czesława Treść komentarza: Super reportaż! Samo życie! Żyć nie umierać - tylko wyruszać i zdrowszym powracać! Opisane z poczuciem humoru! Podziwiam, bo też bywałam i nawet wiele razy tańcowałam! Data dodania komentarza: 19.12.2025, 14:32 Źródło komentarza: Uzdrowiskowcy
Reklama