Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 25 maja 2025 10:52
Reklama

Blisko do Chojna

Blisko do Chojna

Z Brodnicy do Chojna nad jezioro Chojno jest ok. 7 km. Blisko. Chojno nie jest tak eksponowane jak Bachotek, Niskie Brodno, Zbiczno czy Partęczyny. Ale warto tam pojechać. Dlaczego?

Gdy dziś rozmawiamy o planach wakacyjnych przymiarki do dalszych wyjazdów należą raczej do rzadkości. Brodniczanie dość często rozglądają się za „swoim” jeziorem i nie wykluczają wypadów w najbliższe okolice, bo „na własnych śmieciach” też jest atrakcyjnie.

W ostatni weekend wybrałem się ze znajomymi do Chojna. Jezioro dzikie, nieokiełznane, z legendarną wyspą wilków, tylko w drobnej części zostało dotknięte ręką budowniczych. Wybudowany w 2014 roku pomost dla rybaków – solidny, znakomicie opierający się falom i wiatrowi – jest też miejscem rekreacji dla plażowiczów, turystów z pobliskich gospodarstw agroturystycznych, a także przybywających na wypoczynek jednodniowy, kilkugodzinny. 

Atrakcją owego pomostu jest wiata w kształcie napiętego żagla, pokryta panelami poliwęglanowymi. Mimo, że jezioro położone jest w dolinie – trzeba od strony szosy i parkingu zejść schodami – wiatr sobie nic z tego nie robi. Kładzie się na tafli, a jego siła – akurat tego weekendu – budzi moje uznanie. Wykluczałem dotychczas możliwość przyjazdu w to miejsce z deską windsurfingową, a jednak jest to możliwe (tylko te schody!). Spróbuję.

Atrakcją są kajaki, o które dba i które poleca właściciel firmy – wypożyczalni. Pełne wyposażenie ratownicze, kamizelki, kapoki. Można sobie zorganizować rodzinną wyprawę, choćby wokół wyspy wilków. 

O niej powiadał mi ciekawie Piotr Grążawski, brodnicki regionalista, z którym wędrowałem w tych okolicach 18 lat temu. Wówczas, w „Gazecie Pomorskiej” zamieściłem taką relację: „Z nią wiąże się ciekawa historia, nie tak odległa. Dla mieszkańców wsi Chojno i okolic zaczęła się pewnego grudniowego dnia 1996 roku. Wówczas to wędkarze łowiący ryby w przeręblach skutego grubym lodem jeziora dostrzegli, że z lasu na wyspie wybiegła przerażona sarna, którą ścigała, na pierwszy rzut oka, wataha wielkich owczarków niemieckich. 

Wydarzenia obserwował także wnuk ówczesnego wójta gminy Bobrowo - lekarza weterynarii Zenona Sternickiego. Gdy zdał relację swemu dziadkowi, ten zainteresował się sprawą, tym bardziej że w mroźne noce mieszkańców okolic budziło przerażające wycie, znane ludziom z... filmów grozy. Pojawiły się pierwsze zgłoszenia o napadach na zwierzęta domowe. We wsi Chojno coraz częściej spekulowano, że owymi tajemniczymi zwierzętami, zimującymi na wyspie zamarzniętego jeziora, może być wataha wilków. Sam wójt też przychylał się do takiej koncepcji, tym bardziej że ostatni raz, z całą pewnością, zidentyfikowano tu drapieżniki w 1986 roku. Nawet specjaliści z Instytutu Biologii i Nauk o Ziemi UMK nie wykluczali takiej możliwości, dysponując udokumentowanymi świadectwami z pobytu wilków w lasach górznieńskich.”

Wilków na wyspie wilków nie ma, zbliża się lato i proponuję w swoich planach wędrówek po Pojezierzu Brodnickim zaznaczyć szlak na Chojno. Jeden warunek – trzeba zabrać ze sobą plecak z prowiantem, najlepiej na cały dzień. Wodę w butelkach też, choć wody tu pod dostatkiem. 

Tekst i fot. Bogumił Drogorób 
 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: LupusTreść komentarza: Narazie zabawa. Oglądaliśmy rzuty. Grzmi tylko oszczepniczka małolatka U-14. Za rok prawda o potędze wyjdzie albo nie. Kto wejdzie na bieżnię, ten jest lekkoatletą, a ten kto z nimi jest na bieżni jest trener z nazwy. Data dodania komentarza: 16.05.2023, 20:44Źródło komentarza: Lekkoatletyka. Sukcesy brodnickich biegaczyAutor komentarza: KuracjuszkaTreść komentarza: Ale NUMER opisał super Redaktor Bogumił! A tak naprawdę - to z czekaniem do sanatorium - to też numer i to w kolejce długiej! A tyle dajemy na NFZ, by zdrowym być i marzyć, by mieć wciąż te dzieścia lat.. kuracjuszka, ale jeszcze bez numeru.....Data dodania komentarza: 11.05.2023, 20:13Źródło komentarza: Sanatoryjny numer 4457Autor komentarza: joko Treść komentarza: Niech się wasz trener nie chwali . Słyszałem ze dawniej jemu wszystkie plany przysyłał i był na obozach jakiś trener z Iławy. Dlatego w mukli miał nawet mistrzów Polski na 400m i w sztafetach. Teraz leci na jego planach, ale wyników medalowych to oni od 6 lat nie mają, bo z tego trenera zrezygnował. Mukla ma nawet dobry do LA stadion a lepiej żeby miała dobrego trenera do medali. Chyba że wpadnie mu jakiś zawodnik co był już mistrzem Polski, to może zrobi z niego mistrza województwa. Data dodania komentarza: 9.04.2023, 09:00Źródło komentarza: Lekkoatletyka. Pot i ciężka pracaAutor komentarza: lolek Treść komentarza: Mierne ta wyniki latem mieliścieData dodania komentarza: 8.04.2023, 20:30Źródło komentarza: Lekkoatletyka. Pot i ciężka pracaAutor komentarza: WiKTreść komentarza: Życzę powodzenia i zachwyconych gości. Oczywiście ciekawa jestem jak kaczka się udała?Data dodania komentarza: 7.04.2023, 23:17Źródło komentarza: Kaczka faszerowana kasząAutor komentarza: CzesiaTreść komentarza: Super Wiesiu! Takie danie po nowemu zrobię na te Święta, bo do tej pory głównym dodatkiem był ogrom jabłek... Dzięki za przepis.. Dam znać, jak smakowała gościom... pozdrawiam już z apetytem! CzesiaData dodania komentarza: 7.04.2023, 17:17Źródło komentarza: Kaczka faszerowana kaszą
Reklama
Reklama