Kolekcjonowanie porcelany na początku wygląda niewinnie. Piękna filiżanka znaleziona w kredensie dziadków, talerzyk od kompletu wypatrzony na wystawie sklepu ze starociami. Często później pojawia się pragnienie skompletowania cudnego całego serwisu lub zgromadzenia w domowej witrynie wspaniałych porcelanowych cudeniek.
Tak najczęściej zbieranie wyrobów porcelanowych się zaczyna. Każdy kolejny udany zakup powoduje, że polowanie na porcelanowe okazje sprawia nam wielką przyjemność i satysfakcję. W ten sposób czasem udaje się nabyć wartościową rzecz po okazyjnej cenie. Problem w tym, że nie zawsze udaje nam się ocenić, czy przedmiot ten jest rzeczywiście wartościowy. Do tego potrzebna jest wiedza. W miarę poszerzania kolekcji warto pogłębiać wiedzę na temat kruchych porcelanowych wyrobów. Wystarczy odwrócić filiżankę czy talerz do góry dnem i spojrzeć na sygnaturę. W niej zapisana jest cała historia…
Porcelana, najpiękniejsza i najszlachetniejsza odmiana ceramiki, towarzyszy ludziom od stuleci zdobiąc nasze domy i stoły. Jej ciekawa historia, bogactwo zastosowań i walory estetyczne sprawiły, że pokochały ją miliony ludzi na całym świecie. Serwisy i figury porcelanowe stanowią często rodzinny majątek i przechodzą z pokolenia na pokolenie będąc częścią historii i tradycji rodzinnych
Trochę historii
Wszystko zaczęło się w Chinach gdzie powstały pierwsze porcelanowe wyroby. Chińczycy doskonalili swój warsztat przez kilkanaście stuleci i w VII wieku doszli do poziomu pozwalającego produkować porcelanę na dużą skalę. Za panowania dynastii Ming osiągnęli wysoki poziom i wtedy to powstały m.in. słynne wazy, będące do dziś najcenniejszymi eksponatami w kolekcjach porcelany na całym świecie. Najstarsze zbiory są prawie tak stare jak dzieje porcelany a jej pierwszymi kolekcjonerami są oczywiście Chińczycy. VII w. uznaje się za początek historii porcelany także dlatego, że wcześniejsze wyroby miały seledynowy odcień. Dopiero w VII w. w Chinach wyprodukowano śnieżnobiałą porcelanę, dużo twardszą i bardziej wytrzymałą od wcześniejszych prób. Biała porcelana stała się wtedy standardem - trend ten utrzymał się do dziś.
Według legendy Europa poznała porcelanę dzięki słynnemu podróżnikowi Marco Polo, który przywiózł ją na stary kontynent. Jedwabnym Szlakiem porcelanowe cudeńka docierały najpierw na dwory królewskie i do pałaców najbardziej znamienitych (i bogatych) rodów. Chińczycy jednak pilnie strzegli receptury porcelany, dbając o własną wyłączność. Stopniowo zaś europejscy odbiorcy stawali się coraz bardziej wymagający. Sprowadzana przez pół świata porcelana była też niezwykle droga. Zdarzało się, że w tym czasie serwis porcelanowy stanowił równowartość majątku ziemskiego czy kilku wsi. Nie bez powodu nazwano ją "białym złotem". Chińczycy zazdrośnie strzegli receptury. Europejczykom nigdy nie udało się jej poznać. Starania o wykonanie porcelany trwały ponad 100 lat. W początkach XVIII w metodą prób i błędów pewien niemiecki alchemik "wynalazł" sposób na produkcję masy, która wypalona w wysokiej temperaturze daje w efekcie porcelanę. Niemal od razu powstała pierwsza europejska fabryka porcelany w Miśni, leżąca niedaleko Drezna. Potem produkcja pojawiła się we Francji i Anglii. Początkowo jednak nie pomyślano o tworzeniu własnych, związanych kulturowo z Europą dekoracji - kopiowano po prostu orientalną chińską porcelanę. Dopiero kilkadziesiąt lat później rozpoczęto projektowanie bardziej odpowiadających Europejczykom wzorów. Z racji bliskości, do Polski porcelana dotarła relatywnie szybko - mniej więcej w 1783 r. otworzono pierwszą fabrykę (najpierw fajansu, potem porcelany) w Korcu - dziś leżącym na terenie Ukrainy. Słynne polskie rody wyposażały swoje pałace w ogromne serwisy porcelanowe - komplety liczące setki elementów wcale nie były czymś wyjątkowym. Niemal równocześnie powstała jednak kolejna polska fabryka porcelany w Ćmielowie - istniejąca i kontynuująca tradycje do dziś .. Polska porcelana należy do najbardziej cenionych w Europie i na świecie.
Co zdradzają sygnatury na porcelanie?
Przede wszystkim jej pochodzenie, wiek, czasem nazwę modelu, rzadziej autora projektu. Niektóre określają nawet rodzaj porcelany, z jakiej przedmiot został wykonany. Dzięki sygnaturze możemy oszacować wartość produktu. Im starszy, tym cenniejszy. Pierwsze znaki odkryto na chińskiej porcelanie z XIV wieku. Unikaty z dynastii Ming to rarytasy kolekcjonerskie. W muzealnych zbiorach znajduje się ich nie więcej niż kilkanaście na całym świecie. Na najsłynniejszych aukcjach występują bardzo rzadko i osiągają niebotyczne ceny. Nie zniechęcajmy się jednak. Porcelana europejska ma również bogatą tradycję, choć nie tak długą jak chińska. Pierwsze porcelanowe produkty zaczęły powstawać w Saksonii, za panowania Augusta II i były oznaczane za pomocą liter i cyfr. Śladami saksońskiego dworu wkrótce zaczęły podążać inne wyśmienite manufaktury, umieszczając na spodzie naczyń znaki firmowe. Początkowo sygnatury były ręcznie malowane i wypalane w piecach. Miały kobaltowy kolor, czasem zielony. Już na tej podstawie możemy w przybliżeniu określić wiek sygnowanych w ten sposób dzieł. Tę najcenniejszą porcelanę, uznawaną za zabytkową, datuje się na okres powstania pierwszych manufaktur, czyli ok. połowy XVIII wieku. 200 lat później, czyli na początku XX wieku, sygnatury były drukowane najczęściej na zielono, a jeszcze później wykonywano je za pomocą kalkomanii. Oznaczenia ulegały modyfikacjom. Zmieniały się wokół jednej manufaktury, wraz ze zmianą np. właściciela przyjmowały nieco inny układ, często dodawano niezauważalne na pierwszy rzut oka detale. Na ich podstawie doświadczeni kolekcjonerzy potrafią określić czas powstania. Na początku kolekcjonerskiej przygody warto się wspierać fachową radą lub katalogami porcelany. Zawierają one wzory sygnatur, z którymi możemy porównać znaki na produkcie. Dzięki temu unikniemy zakupu falsyfikatu, bo jak na wszystkich rynkach kolekcjonerskich, również w przypadku porcelany zdarzają się sygnatury podrabiane. Jeśli mamy jakiekolwiek wątpliwości, lepiej zrezygnować z transakcji.
Polska porcelana
Fabryka Fajansu w Korcu na Wołyniu (dziś Ukraina) powstała w 1784 roku. Korzec był pierwszą polską manufakturą porcelany produkowanej od około 1789. Jednym z jej pierwszych wyrobów były filiżanki z namalowanym widokiem fabryki w Korcu. Fabrykę ostatecznie zamknięto w 1832 roku. Jej produkty początkowo sygnowano napisem "Korzec", od 1790 roku znakowano rysunkiem oka opatrzności, w ostatnim okresie stosowano obie te sygnatury razem.
Polskie Fabryki Porcelany "Ćmielów" i "Chodzież" to największa fabryka porcelany cienkościennej w Europie, która powstała w wyniku połączenia dwóch najstarszych w Polsce fabryk: Zakładów Porcelany "Ćmielów" i Porcelany "Chodzież". Początki ćmielowskiej fabryki sięgają 1790 roku. W 1838 w fabryce rozpoczęła się produkcja porcelany, głównie w stylu klasycystycznym. Najbardziej znane z tamtego okresu są ażurowe koszyczki, plecione z cienkich wałków porcelany. Po 1840 wyroby z Ćmielowa zdobiono przedrukami przedstawiającymi krajobrazy wiejskie, sceny historyczne, mitologiczne i biblijne oraz portrety sławnych ludzi. Po 1887 roku znakiem firmowym stały się napis "Ćmielów" lub rysunek łabędzia na tle gałązek. Na przełomie lat 50. i 60. XX wieku, oprócz zastawy stołowej, w fabryce wytwarzano nowatorskie w formie i technologii tzw. figurki ćmielowskie. Obecnie ich znakiem jest inicjał "Ć" w trójkącie. Zakład w Chodzieży założono w 1852 roku. W 1959 roku powstał kultowy serwis do kawy "Prometeusz" według projektu Danuty Duszniak. Dziś funkcjonalna porcelana chodzieska produkowana jest w trzech stylach: klasycznym, nowoczesnym i awangardowym.
Dobre rady na początek
Na początku warto zdecydować się na jedną kategorię, np. filiżanki do herbaty lub porcelanowe wazoniki. Z czasem będziemy rozszerzać swoje upodobania. Jeżeli przedmiot jest mocno uszkodzony jego wartość drastycznie spada. Dlatego dokładnie oglądajmy rzecz z każdej strony, przyglądajmy się uważnie detalom zdobniczym. I najważniejsze. Zanim zainwestujemy w kolejną filiżankę Rosenthala, zafundujmy sobie fachową literaturę. Kolekcja pozwala oderwać się od banałów codziennego życia. Pogłębia wiedzę. Każda filiżanka jest inna. Jedna ma ścianki tak cieniutkie jak skorupka jajka. Stąd nazwa porcelany, egg shell. Inna rzadko spotykane zdobienia płynną porcelaną, a kolejna ma zdobione złotem różyczki. W kompozycjach na porcelanie obowiązują zasady jak w naturze. Nie zobaczymy konwalii z chryzantemami – jedne są majowe, drugie październikowe, ale róże i niezapominajki jak najbardziej, bo kwitną w tym samym czasie.
Jak dbać o porcelanę?
Uwielbiamy porcelanę za jej delikatność. Niestety to, co tak kusi w porcelanie, może się okazać także jej największą wadą. Aby elementy naszej kolekcji nie traciły nic ze swojej świetności, warto odpowiednio o nie zadbać. Największym wrogiem porcelany jest nagła zmiana temperatur, więc podczas jej transportu ważne jest odpowiednie zabezpieczenie termiczne. Nie trzeba chyba dodawać, że przedmioty muszą być doskonale zabezpieczone przed uszkodzeniami mechanicznymi. Myjąc wyroby z porcelany, należy pamiętać, aby unikać wybielaczy i chemicznych środków czystości. Zamiast tego można posłużyć się wodą i odrobiną octu, który nada powierzchni pięknego połysku.
W dzisiejszych czasach porcelaną możemy cieszyć się wszyscy. Dzięki mniej czasochłonnym technikom produkcji, jak i nowym technologiom zdobienia stała się ona dostępna dla tych wszystkich, którzy potrafią docenić jej walory. Porcelanowe filiżanki do kawy, czy herbaty, to wspaniały pomysł na prezent, który jest nie tylko piękny i praktyczny, ale również osobisty.
Tekst i fot. Marek Ewertowski
Napisz komentarz
Komentarze