Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 19 września 2026 22:19
Reklama

Sztuka w przestrzeni publicznej. Kościuszko, bohater dwóch narodów

Sztuka w przestrzeni publicznej. Kościuszko, bohater dwóch narodów

O tym co wspólnego ze sztuką ma Tadeusz Kościuszko, bohater dwóch narodów, polskiego i amerykańskiego i  czy sztuka może ożywić miejską przestrzeń, przywrócić do życia ulice, parki, place, które utraciły swoją pierwotną funkcję,  z Beatą Radzikowską, właścicielką galerii sztuki  rozmawia Wiesława Kusztal.

Jesienny wieczór w galerii sztuki na 700-lecia, gorąca herbata i gorący temat do rozmowy zainspirowany, minioną kilka dni temu dwusetną rocznicą śmierci Tadeusza Kościuszki.
To było nie tak dawno, jeszcze w czasach  szkolnych moich dzieci, gdy podwórko, przysłowiowy trzepak, boisko z dziurą w płocie były miejscem zabaw rozwrzeszczanych dzieciaków, sąsiedzkich spotkań i areną życia społecznego, które  monitorowane było przez, wygodnie usadowione na okiennych parapetach, sąsiadki. Dziś, podwórka, ówczesne teatry miejskich scen zastąpiły blokowiska i betonowe parkingi z  milczącymi i bezdusznymi parkomatami.

- Co stało się na przestrzeni kilkunastu, może kilkudziesięciu lat z tymi pełnymi życia miejscami?

- Zjawisko „kryzysu przestrzeni publicznej” dotyczy wielkich aglomeracji i małych miast, które coraz częściej stają się  jedynie sypialniami dla ich mieszkańców, zatracając funkcje społeczne i kulturotwórcze. Doskonale zaprojektowane i artystycznie wykonane obiekty sztuki przestrzennej, podkreślające tożsamość i nadające sens miejscom, w których zaistnieją, przyczyniają się nie tylko do wizualnej poprawy jakości miejskiego krajobrazu, ale również, a może przede wszystkim, kreują przyjazne środowisko, w którym na co dzień mieszkają, pracują i odpoczywają mieszkańcy. To stanowi zachętę do dalszych działań zmierzających do ulepszania przestrzeni miejskiej, włączenia mieszkańców w ciąg przemian, poprzez ich aktywizację. To przyczynek do rozwoju i wzrostu konsumpcji kultury i sztuki.

- Są artyści, którzy odpowiadają na takie zapotrzebowanie?

- Olga Ziemska jest artystką, której twórczość i realizowane projekty, doskonale potwierdzają społeczną rolę sztuki, silny związek z naturą, przestrzenią, tę wewnętrzną odwołującą się do świata ludzkich emocji, myśli, oraz światem, który nas otacza, i którego jesteśmy integralną częścią. Urodzona w Stanach Zjednoczonych (1976 r.), w polskiej rodzinie, podkreśla swoje korzenie, pielęgnuje w sobie pierwiastki polskości, które ją ukształtowały, czyniąc  ją twórcą cenionym na świecie.  Olga Ziemska jest autorką i wykonawcą imponującej rzeźby, którą   odsłonięto, w rewitalizowanej przestrzeni publicznej miejskiego parku im. Tadeusza Kościuszki w Dublinie, w niespełna 50 tys. mieście w USA.

- Dlaczego akurat w tym mieście?

- W mieście tym, którego władze samorządowe, zaniepokojone rosnącym zjawiskiem wyludnienia miasta, na rzecz rozwijających się przedmieść – sypialni, postępującym kryzysem przestrzeni publicznej, mającym wpływ na negatywne zjawiska kulturowe, społeczne, ale również ekonomiczne, postanowiły temu przeciwdziałać. Powołano w 1988 r. ciało kolegialne, które zaczęło decydować o wykorzystaniu potencjału twórczego młodych artystów i włączeniu obiektów sztuki do planów urbanistycznych i koncepcji rozwoju miasta.

- Na czym to polega i kto za to płaci?

- Źródłem finansowania są wpływy z lokalnych podatków od przedsiębiorców, związanych z   hotelarstwem i turystyką. Ogłoszono konkurs na projekt i wykonanie obiektu przestrzeni publicznej, który zachęcałby do częstszego odwiedzania miejskiego parku przez mieszkańców miasta. Wśród 149 artystów, reprezentujących 37 stanów wybrano projekt „Pióro Punkt” („Feather Point”) Olgi Ziemskiej, który formą i wykonaniem, w opinii eksperckiego jury, najbardziej odzwierciedlał ideę miejsca, w którym miał stanąć.

- Co to za miejsce?

- Park im. Tadeusza Kościuszki, który został założony w 2012 r., na terenie dawnej posiadłości, którą bohater polskich i amerykańskich wojen o niepodległość otrzymał w uznaniu swych zasług od rządu amerykańskiego. Ziemia ta należała niegdyś do Indian, rdzennych mieszkańców Ameryki. Symbol pióra to element wspólny nakrycia głowy indiańskiego wodza i część charakterystyczna  kościuszkowskiego munduru.  W tym roku minęła 200 rocznica śmierci Tadeusza Kościuszki, a obchody uroczystości w Dublinie uświetniło odsłonięcie rzeźby, wysokiej na 20-stóp, wykonanej w nowatorskie technice ze stali nierdzewnej. „Pióro Punkt” stanął w centralnej, najwyższej części parku, na betonowym i podświetlanym podłożu, co uczyni go widocznym z odległych rejonów miasta.

- Pióro, jak za dotknięciem czarodziejską różdżką ma przyciągać mieszkańców miasta do parku?

-  Taka jest m.in. idea posadowienia tej rzeźby w parku, w którym oprócz zadbanej i zróżnicowanej roślinności, spotkać można  pływające w stawie kaczki, ale także żółwie i sarny. Malownicze miejsca widokowe, altanki nad stawem staną się na powrót, jak mają nadzieję władze miasta i artystka, przestrzenią publiczną, a w otoczeniu natury, rodzić się będą nowe pomysły, dla miasta i jego mieszkańców. Sztuka zmienia i uszlachetnia przestrzeń publiczną, za sprawą wspaniałych artystów i mądrych ludzi, którzy swymi decyzjami, społecznie odpowiedzialnymi, z poszanowaniem tożsamości  i dziedzictwa śmiało patrzą w przyszłość.

- Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiała Wiesława Kusztal
Fot. Olga Ziemska

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Halina Kowalska Treść komentarza: Gęś z pyzami i brukselką. składniki: 1 tuszka gęsi-ok.4,5 kg. sól, pieprz,3 jabłka, 50g płatków migdałowych, na pyzy: 1kg ziemniaków, 2 jajka, sól, szczypta gałki muszkatołowej, 10 dkg mąki, 5 dkg kaszy manny do brukselki: 80 dkg brukselki, 4 łyżki masła, sól, pieprz, gałka muszkatołowa. Sposób przygotowania. umytą gęś natrzeć dokładnie solą i pieprzem. obrane jabłka pokroić w plasterki usuwając nasiona. Na rozgrzanej patelni bez tłuszczu przyrumienić płatki migdałów. Jabłka wymieszane z migdałami umieścić we wnętrzu gęsi. Po włożeniu nadzienia spiąć wykałaczkami. Do brytfanki wlać ok. 300 ml gorącej wody i włożyć gęś tak, aby leżała klatką piersiową do góry. Wstawić gęś do piekarnika nagrzanego do 180 stopni Celsjusza na jedną godzinę. Następnie wyjąć z pieca i odwrócić gęś. Po dolaniu ok.100 ml gorącej wody wstawić gęś na 2 do 2,5 godziny do piekarnika. na 20 min. przed końcem pieczenia polać ją kilkakrotnie osoloną wodą i piec bez przykrycia. podczas pieczenia przygotować pozostałe składniki dania. umyć ziemniaki i wrzucić je w mundurkach do osolonego wrzątku na ok.25 min. Ugotowane ziemniaki odcedzić i obrać ze skórek. Ubić dokładnie ziemniaki i wymieszać z jajkami , solą, gałką muszkatołową, kaszą i mąką. Wymieszać ciasto, aż uzyska jednolitą i elastyczną konsystencję. Następnie zwilżyć dłonie i uformować ziemniaczane kulki. zagotować wodę z solą i wrzucać pyzy do wrzątku na ok.20 min. Oczyścić brukselki i wrzucić do osolonego wrzątku na ok. 12 min. Następnie odsączyć. Rozpuścić masło w garnku i wrzucić do niego brukselkę. Doprawić solą, pieprzem i gałką muszkatołową. gotową gęś ułożyć na półmisku w towarzystwie pyz i brukselki. Sos powstały podczas pieczenia gęsi przelać do oddzielnego naczynia i podać razem z daniem głównym. Przepis przesyła Halina Kowalska tel.48503589904 Brodnica [email protected] Data dodania komentarza: 18.09.2026, 14:58 Źródło komentarza: Smaczna tradycja - konkurs Autor komentarza: Czesława Treść komentarza: Pięknie opisane, bo przypomina dawne czasy, gdy jeździło się z tego dworca w cztery strony świata... Tak! Była kasa, ale najważniejsza poczekalnia i to czynna cała dobę... Nie było to miejsce bezdomnych a głównie dla pasażerów... Przez kilka lat jeździłam pośpiesznym Białystok - Wrocław do Poznania i było super! Nikt nie martwił się o bilety, jak teraz a w pociągu nawet drzemka była... a bagaż na swoim miejscu spokojnie czekał... Dobrze, że nastąpi odbudowa tego naprawdę zabytkowego dworca głównego w naszym regionie... Czekam więc też, jak wspomniałeś do tych lat, by "wsiąść do pociągu byle jakiego...", jak w piosence Maryli Rodowicz... i dojechać tam, gdzie by się chciało... Dobrze, że podjąłeś ten temat... Dziękuję...Może wspomnienia przyśpieszą plany? Czytelniczka Super Brodnicy.. Czesława Data dodania komentarza: 13.07.2026, 21:47 Źródło komentarza: Siedząc na peronie Autor komentarza: Krzysztof.W Treść komentarza: Nic nie piszecie o tych uczniach którzy matury nie zdali, jak oni się czują w tym momencie. I jeszcze jedna uwaga raz piszecie po zdaniu matury , innym razem po ukończeniu szkoły średniej . Jak tradycja to powinno być jednoznacznie określone we wszystkich szkołach w Brodnicy, a nie jest. Jest dowolność tej tradycji jak wy to nazywacie.Dziękuję za uwagę. Data dodania komentarza: 15.05.2026, 23:28 Źródło komentarza: 100 letnia tradycja podtrzymana. Różyczkowanie maturzystów Autor komentarza: Czesława Treść komentarza: Super Korowód i wspaniałe pomysły! Brawa dla Uczestniczek, które opisałeś, jak zwykle z poczuciem humoru! Data dodania komentarza: 10.03.2026, 17:47 Źródło komentarza: W „Tłusty Czwartek”. Korowód wyjątkowych postaci Autor komentarza: Czesława Treść komentarza: Podziwiam! Brawa dla Organizatorów i Wykonawców! Warto było i słuchać i oglądać! Data dodania komentarza: 10.03.2026, 17:42 Źródło komentarza: Zakochany Wróbel ze Zbiczna Gdy się splotą nasze dłonie Autor komentarza: Tadeusz Ruchankiewicz Treść komentarza: Gratculacje Malwina Olwert, jestem bardzo dumny z ciebie. Maly zarcik, czyli jednak pieroszki smakowaly i sie przydaly Data dodania komentarza: 6.02.2026, 23:49 Źródło komentarza: Brodnickie talenty z sukcesami
Reklama