Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 7 lipca 2026 00:29
Reklama

Na szlaku Sołżenicyna

Na szlaku Sołżenicyna

Trasa z poematu „Dorożenka” nie jest dokumentem

Widzimy się po raz kolejny – on przyjeżdża z Moskwy, z bogatym bagażem wiedzy poznanej w archiwach. Dlatego łatwiej mu śledzić losy zniszczonego moralnie przez wojnę Aleksandra Sołżenicyna zimą 1945 roku, będącego w rękach NKWD, na najlepszej drodze do sowieckich łagrów.

Ale też nie bez znaczenia są dla niego wątki poznane dziś na terenach Warmii i Mazur, kiedyś WestPreussen i OstPreussen. Taki jest Mikhaił Akułow, członek Fundacji Sołżenicyna,  działający w Rosyjskiej Fundacji Pomocy Więźniom Politycznym. Chce poznać detale, drobiazgi, epizody mało istotne – dla niego ważne. Nie po to, żeby pisać biografię noblisty, ale dokumentować fakty. Przedstawiać je na seminariach, konferencjach, w celach poznawczych, pozaliterackich.

Najciekawsze bywają konfrontacje. Byliśmy zgodni, badając dostępne nam materiały, że po aresztowaniu Aleksandra Sołżenicyna – a nastąpiło to 9 lutego 1954 roku, zdaniem Mikhaila Akułowa w Wilczętach,  70 km od Ostródy, trafił tam gdzie jeszcze tego samego dnia, prawdopodobnie do  aresztu w komendanturze NKWD przy Schillerstrasse. Następnego dnia niewielka kolumna jeńców – Rosjanie, jeden Niemiec – ruszyła pieszo z Ostródy do Brodnicy. Po trzech dniach wędrówki jeńcy znaleźli się w piwnicach przy ul. Przykop 3. Po trzech dniach pobytu na Drwęcą z brodnickiego dworca kolejowego ruszyli na odkrytych platformach, po przesiadkach w towarowych wagonach trasą w kierunku Białegostoku. Którędy? W tej sprawie mieliśmy odrębne opinie.

To pytanie dręczyło Mihaila Akułowa nieustannie. Sołżenicyn nie dawał niemal żadnych wskazówek – skromnie o tym pisze w „Archipelagu GUŁag”.  Ale…

Ciekawy fragment znajduje się w poemacie „Dorożenka”, który nie był tłumaczony na język polski. Znajdujemy tam m.in. opisy wierszem, które poznaję dzięki tłumaczeniu Katarzyny  Dombrowskiej, nauczycielki języka rosyjskiego z Brodnicy.

„Zabijajcie i świnie na Boże Narodzenie/Módlcie się w wysokich kościołach/Dopóki was nie wywiozą do Moskwy/A my  - czyżby poddani,/czyżby nam miła była dola pokornych?/Czy dlatego z Europy/Do Azji goni nas los?/A nas, za mało, z Europy

Do ojczyzny ciągnie./I tak, jak w XIX wieku,/Od samej niemieckiej granicy/Jadę jak Küchelbecker/W jedną z najdzikszych stolic./Działdowo, i Mława, i Przasnysz,

I Ostrów, i Białystok…./Wlecze nas czerwony pociąg/Do Moskwy, na wschód/

Cielęcy, zniszczony czerwony/Do Rad Deputowanych , na wschód…Zostały tygodnie do pokoju/Żona – powrót – dom/Wiezie mnie trzech konwojentów,/

Nocami pilnują na zmianę,/Wytrwale, natrętnie/Pilnują mnie w ciągu dnia,

Zachowują się chłopcy różnie,/Ale strzelają wszyscy razem….”

Z poematu „Dorożenka” autor wydzielił jedynie „Pruskie noce”, uznając, że od strony literackiej tylko ten tekst zasługuje na publikację. To jednak tylko dygresja. Sprawa zasadnicza – szlak!  Czy tak było dokładnie? Czy trasa przez Działdowo, Mławę, Przasnysz, Ostrów Mazowiecką do Białegostoku zapadła w pamięć jeńca, bo mijał te miasta, czy też jest to tylko fabularna impresja? Bardzo możliwe.

Mikhail Akułow sięga po kopie starej mapy kolejowej z 1945 roku, obejmujące interesujący nas teren. Widać z niej zdecydowanie – co forsowałem po zbadaniu tematu w warszawskim IPN, zajmującym się m.in. historią kolejnictwa w Polsce – że trasa z Brodnicy mogła przebiegać jedynie w sposób następujący: Jabłonowo Pomorskie – Iława -  Działdowo -  Niedzica -  Wielbark -  Ostrołęka -  Łapy – Białystok. Z Białegostoku do Mińska na Białorusi, z Mińska do Moskwy.  W Moskwie oficer Armii Czerwonej z zerwanymi epoletami na płaszczu Aleksander I. Sołżenicyn, w towarzystwie trzech żołnierzy z konwoju, wysiada na Dworcu Białoruskim. Dalej, na Łubiankę, jadą metrem!!!

- Zapewne tak to było – mówi moskiewski badacz szlaku Sołżenicyna – prawdopodobieństwo graniczy z pewnością. Dziękuję za pomoc okazaną mi w tych poszukiwaniach.

W tej roli wystąpili z powodzeniem Ryszard Kowalski z Ostródy, historyk i regionalista oraz niżej podpisany.

Tekst i fot. Bogumił Drogorób


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Krzysztof.W Treść komentarza: Nic nie piszecie o tych uczniach którzy matury nie zdali, jak oni się czują w tym momencie. I jeszcze jedna uwaga raz piszecie po zdaniu matury , innym razem po ukończeniu szkoły średniej . Jak tradycja to powinno być jednoznacznie określone we wszystkich szkołach w Brodnicy, a nie jest. Jest dowolność tej tradycji jak wy to nazywacie.Dziękuję za uwagę. Data dodania komentarza: 15.05.2026, 23:28 Źródło komentarza: 100 letnia tradycja podtrzymana. Różyczkowanie maturzystów Autor komentarza: Czesława Treść komentarza: Super Korowód i wspaniałe pomysły! Brawa dla Uczestniczek, które opisałeś, jak zwykle z poczuciem humoru! Data dodania komentarza: 10.03.2026, 17:47 Źródło komentarza: W „Tłusty Czwartek”. Korowód wyjątkowych postaci Autor komentarza: Czesława Treść komentarza: Podziwiam! Brawa dla Organizatorów i Wykonawców! Warto było i słuchać i oglądać! Data dodania komentarza: 10.03.2026, 17:42 Źródło komentarza: Zakochany Wróbel ze Zbiczna Gdy się splotą nasze dłonie Autor komentarza: Tadeusz Ruchankiewicz Treść komentarza: Gratculacje Malwina Olwert, jestem bardzo dumny z ciebie. Maly zarcik, czyli jednak pieroszki smakowaly i sie przydaly Data dodania komentarza: 6.02.2026, 23:49 Źródło komentarza: Brodnickie talenty z sukcesami Autor komentarza: Kostek Treść komentarza: Naprawdę należą się gratulacje wójtowi gminy Brodnica. Nie dość, że nie ma długów, to widać na pierwszy rzut oka, jak wiele dobrego się dzieje. Data dodania komentarza: 28.01.2026, 16:54 Źródło komentarza: Stało się! Gmina Brodnica bez długu! Autor komentarza: Czesława Treść komentarza: Super reportaż! Samo życie! Żyć nie umierać - tylko wyruszać i zdrowszym powracać! Opisane z poczuciem humoru! Podziwiam, bo też bywałam i nawet wiele razy tańcowałam! Data dodania komentarza: 19.12.2025, 14:32 Źródło komentarza: Uzdrowiskowcy
Reklama