Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 8 lipca 2026 05:42
Reklama

Japonia bez Ministerstwa  Środowiska. Spełnione marzenie

Japonia bez Ministerstwa  Środowiska. Spełnione marzenie

W lutym Miejska i Powiatowa Biblioteka Publiczna w Brodnicy zorganizowała spotkanie z górznianinem Wojciechem Kalinowskim, trenerem judo, propagatorem sztuk walki, autorem i współautorem projektów promujących historię i kulturę Japonii.

W czasie prelekcji zatytułowanej „Gaijin na ulicy” (gaijin-obcy), Wojciech Kalinowski podzielił się wrażeniami i spostrzeżeniami z pobytu w Japonii, którą odwiedził w 2017 roku.

Konfrontacja
Będąc w Kraju Kwitnącej Wiśni mogłem skonfrontować teoretyczną wiedzę z rzeczywistością. Odwiedziłem m.in. Tokio, Kioto i Hiroszimę. Wyjazd do Japonii od wielu lat był moim marzeniem i już samo spełnienie tego marzenia było ekscytujące. Jako judoka niezapomniane chwile przeżyłem w Tokio, będąc w Kodokan Judo,  Ryogoku  Kokugikan Sumo i w Budokanie. W Kodokan, gdy  usiadłem na głównej macie, przeżyłem coś niesamowitego, aż  miałem łzy w oczach. Z jednej strony z radości, że tu jestem, a z drugiej z żalu, że nie mogę wziąć udziału w treningu. Wiele wrażeń estetycznych  dostarczył mi m.in.  zamek szoguna Nijo – Jo, pałac imperium i ogród Ginkakuji.  Absolutnym numerem  jeden,  miejscem, w którym się zakochałem – jest świątynia Soufukuji.

Przeżyj to sam
Przez ponad dwadzieścia lat, w Toruniu,  organizowałem spotkania z kulturą japońską, mimo to nie udawało mi się wyjechać do Japonii. Często myślałem, że  już same  przygotowania i organizacja kolejnych  Dni Kultury Japońskiej  są  dla mnie jak wycieczka.  Ale przecież to nie to samo, co dotknąć tego, co mnie inspiruje i zachwyca. Z każdą kolejną  edycją, z każdym  gościem, którego zaprosiłem do udziału w spotkaniu, nabierałem przekonania, że muszę sam  poczuć to,  o czym oni mówią.  No i w końcu udało się urzeczywistnić  marzenia.

Warto  było czekać 
na  to zderzenie  marzeń o Japonii z rzeczywistością. No i jak to zwykle bywa są sprawy, które  całkowicie  przerosły moje najśmielsze oczekiwania i wyobrażenia.  Wiedziałem, że Japończycy cenią  ład i porządek, ale  takiego poszanowania porządku, jaki  tam zobaczyłem, nie spodziewałem się. Na ulicach nie ma koszy na śmieci, a wszędzie jest bardzo czysto. Widziałem też ludzi, którzy w grupach spotykają się na piknikach w parkach, podczas których  jedzą, piją i bawią się, a kiedy odchodzą, zbierają wszystkie swoje śmieci do woreczków, tak by nie zostawić żadnego  śladu po sobie. Nie wierzyłem, gdy zobaczyłem, jak dzieci z wycieczki szkolnej pakują  w woreczki papierki i inne śmieci, po spożytym posiłku. 

Tego nie lubię
Historię i kulturę Japonii  poznawałem latami i wiedziałem, czego mogę się spodziewać. Ale np. najsłynniejsze skrzyżowanie Shibuya, przypominające pokrojony tort z mnóstwem głośnych reklam i kluby Pachinko, usytuowane blisko stacji metra, do których Japończycy idą po pracy, to jak  dla mnie  za dużo hałasu i migających świateł. Nie lubię takich miejsc.

Ale za to
rozbawiał mnie widok  Japonek chodzących w za dużych butach, a także miny i reakcje obcokrajowców na niektóre dania kuchni japońskiej, w tym dodawany do pizzy sos sojowy. Któregoś dnia w metrze zobaczyłem śpiącego  na stojąco i na dodatek chrapiącego, człowieka.  

Moje pobożne życzenia
chciałbym, abyśmy w Polsce mieli podobne do japońskiego podejście do porządku, przestrzegania przepisów, wzajemnego szacunku i ogólnie kultury oraz do środowiska naturalnego, przyrody. Tam  nie ma odpowiednika naszego Ministerstwa Środowiska, bo nie jest potrzebne. W Japonii wszyscy dbają o środowisko.

Na zakończenie prelekcji, która i tak wymknęła się z ram czasowych, pytaniom  nie było końca. Dlatego, aby sprostać oczekiwaniom gości i wykorzystać wiedzę     Wojciecha Kalinowskiego, który sam o sobie mówi, że o Japonii może mówić godzinami, dyrektor biblioteki, Paweł Stanny zapowiedział kolejne spotkanie z judoką. 

Tekst i fot. Wiesława Kusztal
 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Krzysztof.W Treść komentarza: Nic nie piszecie o tych uczniach którzy matury nie zdali, jak oni się czują w tym momencie. I jeszcze jedna uwaga raz piszecie po zdaniu matury , innym razem po ukończeniu szkoły średniej . Jak tradycja to powinno być jednoznacznie określone we wszystkich szkołach w Brodnicy, a nie jest. Jest dowolność tej tradycji jak wy to nazywacie.Dziękuję za uwagę. Data dodania komentarza: 15.05.2026, 23:28 Źródło komentarza: 100 letnia tradycja podtrzymana. Różyczkowanie maturzystów Autor komentarza: Czesława Treść komentarza: Super Korowód i wspaniałe pomysły! Brawa dla Uczestniczek, które opisałeś, jak zwykle z poczuciem humoru! Data dodania komentarza: 10.03.2026, 17:47 Źródło komentarza: W „Tłusty Czwartek”. Korowód wyjątkowych postaci Autor komentarza: Czesława Treść komentarza: Podziwiam! Brawa dla Organizatorów i Wykonawców! Warto było i słuchać i oglądać! Data dodania komentarza: 10.03.2026, 17:42 Źródło komentarza: Zakochany Wróbel ze Zbiczna Gdy się splotą nasze dłonie Autor komentarza: Tadeusz Ruchankiewicz Treść komentarza: Gratculacje Malwina Olwert, jestem bardzo dumny z ciebie. Maly zarcik, czyli jednak pieroszki smakowaly i sie przydaly Data dodania komentarza: 6.02.2026, 23:49 Źródło komentarza: Brodnickie talenty z sukcesami Autor komentarza: Kostek Treść komentarza: Naprawdę należą się gratulacje wójtowi gminy Brodnica. Nie dość, że nie ma długów, to widać na pierwszy rzut oka, jak wiele dobrego się dzieje. Data dodania komentarza: 28.01.2026, 16:54 Źródło komentarza: Stało się! Gmina Brodnica bez długu! Autor komentarza: Czesława Treść komentarza: Super reportaż! Samo życie! Żyć nie umierać - tylko wyruszać i zdrowszym powracać! Opisane z poczuciem humoru! Podziwiam, bo też bywałam i nawet wiele razy tańcowałam! Data dodania komentarza: 19.12.2025, 14:32 Źródło komentarza: Uzdrowiskowcy
Reklama