Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 19 września 2026 23:15
Reklama

Wartość duchowa. Od miłośnika sztuki do kolekcjonera

Wartość duchowa. Od miłośnika sztuki do kolekcjonera

Nikt kolekcjonerem się nie rodzi, ale z miłością do sztuki – to już nie jest takie oczywiste, a wręcz ośmielę się twierdzić, że skoro artystą się nie staje, bo artystą się jest - to stan duszy, kapitał emocji, pokłady twórczej siły - podobnie jest z miłością do sztuki, piękna i tego co tylko człowiek jest w stanie stworzyć - to się w sobie ma.

My, miłośnicy sztuki, choć nie wszyscy to w sobie jeszcze odkryli,  bez sztuki żyć nie potrafimy, my sztuki potrzebujemy. By przekonać się ile w nas tej potrzeby, wystarczy rozpocząć przygodę ze sztuką, otaczać się nią, czerpać z niej radość, „ćwiczyć oko”, a okazją do tego są wizyty w galeriach, tych instytucjonalnych i tych małych, gdzie sztuka jest na wyciągnięcie ręki. Czas wakacji to czas podróży, odkrywania nowych miejsc, nie pomińcie tych, w których „mieszka sztuka”. Miłośnik sztuki z „wizualnym doświadczeniem”, w lot dostrzeże dzieło i doceni jego artystyczne walory. Z wakacyjnych podróży wróci nie z tandetną pamiątką, a przedmiotem wyjątkowym, który wzbogaci jego wnętrze, niekoniecznie tylko to określane jako „cztery ściany”. Gromadzenie i tworzenie zbioru przedmiotów wyjątkowych do pierwszy krok do kolekcjonerstwa. Świadome budowanie kolekcji – kolejny etap wtajemniczenia.

Budując prywatne kolekcje, kierujemy się przede wszystkim własnym gustem, osądem i wrażliwością. Kolekcjoner to ważne ogniwo świata sztuki, niezależnie od kapitału finansowego jakim dysponuje. To oczywiście determinuje skalę kolekcji, ale idea jest zawsze ta sama. Piękne przedmioty malarskie, graficzne, rzeźbiarskie to nie tylko wartość materialna, to wartość duchowa, emocjonalna i kulturotwórcza. To bardzo istotne i ważne w czasach, w których wszechogarniająca nas tandeta, uzurpuje sobie status przedmiotu pożądania, przywłaszcza sobie definicje słowa „sztuka”, „artysta”, „kultura”, z „galerią” włącznie.

Wśród znanych polskich kolekcjonerów mamy piękne przykłady postaw ludzi, którzy potrafią nie tylko czerpać radość z obcowania ze sztuką, ale również dzielić się tą radością z innymi.

Kilka dni temu zakończyła się przekrojowa wystawa dzieł sztuki współczesnej z prywatnej kolekcji Krzysztofa Musiała w CSW w Toruniu. Podobnie, dzieła ze zbiorów innych prywatnych kolekcji m.in. Wojciecha Fibaka, Grażyny Kulczyk, Franciszka Starowiejskiego, Andrzeja Starmacha, w formie przekazanych depozytów, prezentują szerokiej publiczności instytucje muzeów państwowych i narodowych galerii sztuki. Zakup wielu tych dzieł nie byłby możliwy ze środków publicznych, tym samym ich odbiór ograniczony.  Współdziałanie prywatnych kolekcjonerów i instytucji państwowych w obszarze popularyzacji polskiej sztuki współczesnej to zjawisko wysoce prospołeczne.

Prywatny kolekcjoner o zasobach finansowych znacznie skromniejszych, też może dzielić się tą szczególną radością związaną z posiadaniem dzieł sztuki, ze swoimi przyjaciółmi, bliskimi, znajomymi. Prezentacja kolekcji, nawet tej najmniejszej, to doskonały pretekst do intelektualnych spotkań i rozmów na tematy tak pozytywnie różne od „mainstreamowego” przekazu. Sztuka współczesna, silnie emocjonalna, dla każdego inna w odbiorze, jest przez to ciekawa i fascynująca. My też możemy stać się jej częścią, odkrywając w sobie miłośników sztuki, a tym samym kontynuować tradycje polskiego kolekcjonerstwa, co stanowi ważny element naszej kultury. „Tu jesteśmy” zobowiązuje do postaw, dzięki którym i po nas pozostanie świadectwo naszych czasów i tego jacy byliśmy.

Beata Radzikowska

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Halina Kowalska Treść komentarza: Gęś z pyzami i brukselką. składniki: 1 tuszka gęsi-ok.4,5 kg. sól, pieprz,3 jabłka, 50g płatków migdałowych, na pyzy: 1kg ziemniaków, 2 jajka, sól, szczypta gałki muszkatołowej, 10 dkg mąki, 5 dkg kaszy manny do brukselki: 80 dkg brukselki, 4 łyżki masła, sól, pieprz, gałka muszkatołowa. Sposób przygotowania. umytą gęś natrzeć dokładnie solą i pieprzem. obrane jabłka pokroić w plasterki usuwając nasiona. Na rozgrzanej patelni bez tłuszczu przyrumienić płatki migdałów. Jabłka wymieszane z migdałami umieścić we wnętrzu gęsi. Po włożeniu nadzienia spiąć wykałaczkami. Do brytfanki wlać ok. 300 ml gorącej wody i włożyć gęś tak, aby leżała klatką piersiową do góry. Wstawić gęś do piekarnika nagrzanego do 180 stopni Celsjusza na jedną godzinę. Następnie wyjąć z pieca i odwrócić gęś. Po dolaniu ok.100 ml gorącej wody wstawić gęś na 2 do 2,5 godziny do piekarnika. na 20 min. przed końcem pieczenia polać ją kilkakrotnie osoloną wodą i piec bez przykrycia. podczas pieczenia przygotować pozostałe składniki dania. umyć ziemniaki i wrzucić je w mundurkach do osolonego wrzątku na ok.25 min. Ugotowane ziemniaki odcedzić i obrać ze skórek. Ubić dokładnie ziemniaki i wymieszać z jajkami , solą, gałką muszkatołową, kaszą i mąką. Wymieszać ciasto, aż uzyska jednolitą i elastyczną konsystencję. Następnie zwilżyć dłonie i uformować ziemniaczane kulki. zagotować wodę z solą i wrzucać pyzy do wrzątku na ok.20 min. Oczyścić brukselki i wrzucić do osolonego wrzątku na ok. 12 min. Następnie odsączyć. Rozpuścić masło w garnku i wrzucić do niego brukselkę. Doprawić solą, pieprzem i gałką muszkatołową. gotową gęś ułożyć na półmisku w towarzystwie pyz i brukselki. Sos powstały podczas pieczenia gęsi przelać do oddzielnego naczynia i podać razem z daniem głównym. Przepis przesyła Halina Kowalska tel.48503589904 Brodnica [email protected] Data dodania komentarza: 18.09.2026, 14:58 Źródło komentarza: Smaczna tradycja - konkurs Autor komentarza: Czesława Treść komentarza: Pięknie opisane, bo przypomina dawne czasy, gdy jeździło się z tego dworca w cztery strony świata... Tak! Była kasa, ale najważniejsza poczekalnia i to czynna cała dobę... Nie było to miejsce bezdomnych a głównie dla pasażerów... Przez kilka lat jeździłam pośpiesznym Białystok - Wrocław do Poznania i było super! Nikt nie martwił się o bilety, jak teraz a w pociągu nawet drzemka była... a bagaż na swoim miejscu spokojnie czekał... Dobrze, że nastąpi odbudowa tego naprawdę zabytkowego dworca głównego w naszym regionie... Czekam więc też, jak wspomniałeś do tych lat, by "wsiąść do pociągu byle jakiego...", jak w piosence Maryli Rodowicz... i dojechać tam, gdzie by się chciało... Dobrze, że podjąłeś ten temat... Dziękuję...Może wspomnienia przyśpieszą plany? Czytelniczka Super Brodnicy.. Czesława Data dodania komentarza: 13.07.2026, 21:47 Źródło komentarza: Siedząc na peronie Autor komentarza: Krzysztof.W Treść komentarza: Nic nie piszecie o tych uczniach którzy matury nie zdali, jak oni się czują w tym momencie. I jeszcze jedna uwaga raz piszecie po zdaniu matury , innym razem po ukończeniu szkoły średniej . Jak tradycja to powinno być jednoznacznie określone we wszystkich szkołach w Brodnicy, a nie jest. Jest dowolność tej tradycji jak wy to nazywacie.Dziękuję za uwagę. Data dodania komentarza: 15.05.2026, 23:28 Źródło komentarza: 100 letnia tradycja podtrzymana. Różyczkowanie maturzystów Autor komentarza: Czesława Treść komentarza: Super Korowód i wspaniałe pomysły! Brawa dla Uczestniczek, które opisałeś, jak zwykle z poczuciem humoru! Data dodania komentarza: 10.03.2026, 17:47 Źródło komentarza: W „Tłusty Czwartek”. Korowód wyjątkowych postaci Autor komentarza: Czesława Treść komentarza: Podziwiam! Brawa dla Organizatorów i Wykonawców! Warto było i słuchać i oglądać! Data dodania komentarza: 10.03.2026, 17:42 Źródło komentarza: Zakochany Wróbel ze Zbiczna Gdy się splotą nasze dłonie Autor komentarza: Tadeusz Ruchankiewicz Treść komentarza: Gratculacje Malwina Olwert, jestem bardzo dumny z ciebie. Maly zarcik, czyli jednak pieroszki smakowaly i sie przydaly Data dodania komentarza: 6.02.2026, 23:49 Źródło komentarza: Brodnickie talenty z sukcesami
Reklama