Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 9 lipca 2026 00:18
Reklama

Wakacyjne rozmowy. W malarstwie słowa są zbędne

Wakacyjne rozmowy. W malarstwie słowa są zbędne

Spotkałam  kolejną  brodniczankę, utalentowaną, piękną,  wrażliwą na uroki otoczenia. To Justyna Celebucka,  z którą rozmawiam o naszym mieście, o życiu, o zamiłowaniach.

- Jesteś brodniczanką, kiedyś mówiłaś, że kochasz swoje miasto. Za co najbardziej?

- Najbardziej urzeka mnie w moim mieście jego położenie oraz charakter. Mieszkam bardzo blisko Drwęcy, w otoczeniu zieleni i pachnącej wilgoci. Uwielbiam zielone zakątki naszego miasta oraz historyczne stare zabytki.

- Jesteś odważna  w podejmowaniu nowych wyzwań? Łatwo ci to przychodzi?

- Myślę, że jestem odważna,  a do tego  bardzo impulsywna i w powiedzeniu „Odważni  żyją, ostrożni  trwają” upatruję prawdy.

- Jakiś czas temu dałaś mi do przeczytania twoje nigdzie nie publikowane baśnie. Jestem pod wrażeniem tej lektury. Dla kogo  piszesz baśnie?

- O pisaniu baśni myślałam od zawsze. Pierwsza powstała podczas pobytu za granicą i z tęsknoty za najbliższymi. To dla nich zaczęły powstawać następne. Z biegiem czasu  przestałam szukać  adresata moich baśni. Teraz już nie zastanawiam się dla kogo piszę. Tworzenie nowych bohaterów i pisanie stało się silniejsze ode mnie, dlatego siadam i piszę, nie zastanawiając się kim będzie odbiorca. Moje baśnie może przeczytać każdy na: facebook.com/basniowylasiskry.

- Skąd czerpiesz inspirację?

- Inspirację wyłapuję wszędzie. Dają mi ją sny, urok szlachetnych kamieni w oknie jubilera, cud gwieździstego nieba z księżycem w pełni, zapach leśnego runa, mokradła w lesie oraz sztuka współczesnych surrealistów. Połowa z moich baśni jest o tematyce słowiańskiej. Uwielbiam mitologię Słowian, ich wierzenia i silny związek z naturą, Wciąż zgłębiam ten temat, wyszukując ciekawostek, zapomnianych rytuałów by  czerpać z nich inspirację. Czasem impuls i pomysł na baśń wyjdzie całkiem nieoczekiwanie, w ferworze codziennego życia jak np. tłukące się o kuchenne okno muchy u schyłku lata. Nawet coś tak mało znaczącego jak brzęcząca mucha uruchamia moją wyobraźnię.

- Napisałaś kiedyś „W malarstwie słowa są zbędne”, a w muzyce, w miłości?

- Hmm....malarstwo mówi formą, kompozycją, kolorem- bardzo je cenię i uwielbiam.

Operowanie słowem jest dla mnie ogromnie ważne i intrygujące, wciąż się uczę tej trudnej sztuki. Miłości bez słów nie jestem sobie w stanie wyobrazić. W muzyce bywa to różnie, największe dzieła mistrzów powstawały tylko w oparciu o dźwięki, ale wszyscy lubimy piosenki o miłości z ckliwym tekstem.

- Pisanie baśni to nie jest twój jedyny talent.

- Plastyka jest dla mnie światem, w którym się chowam przed zwykłą codziennością.  Posiadam manualne zdolności, które wykorzystuję np. do robienia prezentów. W taki sposób powstawały bombki i karnawałowe maski weneckie, które również stały się moją pasją. Kilka lat wstecz tworzyłam kolaże ze stłuczonego kolorowego szkła, które udało mi sprzedać w jednym z brodnickich sklepów z rękodziełem. Dziergałam też wieczorowe torebki, kapelusze i biżuterię z wełny.  

- Którą z tych pasji rozwiniesz? A może zaczniesz coś zupełnie nowego?

- Z pewnością wrócę do wełny ale w zupełnie nowej formie. Bardziej dekoracyjnej, artystycznej, o większym formacie i bardzo ciekawych fakturach. Nie chcę jednak zdradzać za dużo, mam zaplanowany pewien projekt i bardzo mi zależy na jego realizacji.

- Masz artystyczną duszę. Która z muz skradła twoje serce?

- Pewnie z tą artystyczną duszą jest coś na rzeczy. Wyobraźnia, którą posiadam sprawia, że niby zwyczajne życie staje się niezwyczajne, barwne i zaskakujące. Nie mam pojęcia, która z muz  skradła mi serce, może po prostu złapałam iskrę tworzenia i jestem za to bardzo wdzięczna.

- W takim razie życzę nieustającej weny i dziękuję za rozmowę

Rozmawiała Wiesława Kusztal
Fot. Piotr Celebucki

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Krzysztof.W Treść komentarza: Nic nie piszecie o tych uczniach którzy matury nie zdali, jak oni się czują w tym momencie. I jeszcze jedna uwaga raz piszecie po zdaniu matury , innym razem po ukończeniu szkoły średniej . Jak tradycja to powinno być jednoznacznie określone we wszystkich szkołach w Brodnicy, a nie jest. Jest dowolność tej tradycji jak wy to nazywacie.Dziękuję za uwagę. Data dodania komentarza: 15.05.2026, 23:28 Źródło komentarza: 100 letnia tradycja podtrzymana. Różyczkowanie maturzystów Autor komentarza: Czesława Treść komentarza: Super Korowód i wspaniałe pomysły! Brawa dla Uczestniczek, które opisałeś, jak zwykle z poczuciem humoru! Data dodania komentarza: 10.03.2026, 17:47 Źródło komentarza: W „Tłusty Czwartek”. Korowód wyjątkowych postaci Autor komentarza: Czesława Treść komentarza: Podziwiam! Brawa dla Organizatorów i Wykonawców! Warto było i słuchać i oglądać! Data dodania komentarza: 10.03.2026, 17:42 Źródło komentarza: Zakochany Wróbel ze Zbiczna Gdy się splotą nasze dłonie Autor komentarza: Tadeusz Ruchankiewicz Treść komentarza: Gratculacje Malwina Olwert, jestem bardzo dumny z ciebie. Maly zarcik, czyli jednak pieroszki smakowaly i sie przydaly Data dodania komentarza: 6.02.2026, 23:49 Źródło komentarza: Brodnickie talenty z sukcesami Autor komentarza: Kostek Treść komentarza: Naprawdę należą się gratulacje wójtowi gminy Brodnica. Nie dość, że nie ma długów, to widać na pierwszy rzut oka, jak wiele dobrego się dzieje. Data dodania komentarza: 28.01.2026, 16:54 Źródło komentarza: Stało się! Gmina Brodnica bez długu! Autor komentarza: Czesława Treść komentarza: Super reportaż! Samo życie! Żyć nie umierać - tylko wyruszać i zdrowszym powracać! Opisane z poczuciem humoru! Podziwiam, bo też bywałam i nawet wiele razy tańcowałam! Data dodania komentarza: 19.12.2025, 14:32 Źródło komentarza: Uzdrowiskowcy
Reklama