Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 19 września 2026 17:37
Reklama

O sztuce wakacyjnie. Rzeźba udomowiona

O sztuce wakacyjnie. Rzeźba udomowiona

Formy przestrzenne, instalacje, rzeźby plenerowe, prezentowane pod gołym niebem, ożywiają parki, osiedla, pasy zieleni. Te bardziej trwałe budują tożsamość miejsc, stają się ich symbolami, odnośnikami w topografii miasta.

Do ich widoku jesteśmy przyzwyczajeni, dostrzegamy funkcje i walory artystyczne. Jeszcze do niedawna w naszej świadomości, trójwymiarowe obiekty wykonane z kamienia czy brązu, były dedykowane wyłącznie zespołom pałacowym i przyległym do nich parkom, rzadziej umiejscawiane na prywatnych posesjach czy w przydomowych ogrodach. Rzeźbę, zwłaszcza tę o nieco większych rozmiarach, kojarzymy z przestrzenią, klasycznym wystrojem wnętrza, ekspozycją podkreślającą wysoki status i pozycję domowników.
Współcześni artyści, którzy tworzą dzieła rzeźbiarskie, wykorzystując materiały bardziej dostępne ze względu na ich koszt wytworzenia, co nie znaczy nietrwałe - rzeźby stały się obiektami chętniej kupowanymi przez osoby  wrażliwe na piękno, nie tylko do „ogrodowych galerii”, ale również jako wyjątkowy i niepowtarzalny element wystroju mieszkania.

Konsument sztuki współczesnej staje się coraz bardziej wymagający, chce otaczać się przedmiotami  niezwykłymi, a te, pochodzące z pracowni uznanych artystów, są często niepowtarzalne, jednostkowe. Wymykają się przez to wszelkim próbom porównania do przedmiotów wykonanych w produkcji masowej, nie rozwijając tego wątku, nazwijmy wprost: tandetnych. Nawet wśród miłośników sztuki, nierzadko rodzą się obawy, dochodzi do głosu pragmatyzm, czy sporych rozmiarów forma rzeźbiarska nie zakłóci układu i funkcji mieszkania, czy „zmieści się do mojego salonu”. Bardzo często obawy są uzasadnione, ale często też kierujemy się uprzedzeniami. Wiele zależy od dobrej prezentacji rzeźby w domu, tła, oświetlenia, czy samego miejsca.

Doznania emocjonalne, podczas oglądania obiektu trójwymiarowego, oświetlonego różnie i zależnie od pory dnia, przy sztucznym świetle dodatkowo tworzącego cienie, przybierające fantastyczne kształty, rozwieją wszelkie wcześniejsze wątpliwości. Struktura rzeźby, detale, czuły dotyk, obcowanie z dziełem w przestrzeni prywatnej - to wszystko warte jest stworzenia dla rzeźby odpowiedniego miejsca w naszym domu. Biorąc pod uwagę, że będzie ona z nami przez dłuższy czas, towarzysząc w codziennym życiu, w chwilach radości, a niekiedy smutku, można potraktować obiekt sztuki w kategoriach domownika.
Przestrzeń domu to nie tylko salon.

Współczesne projekty architektoniczne uwzględniają zmieniające się w czasie potrzeby, odmienność naszych upodobań i stylu życia. Otwarte przestrzenie, pełniące różnorodne funkcje, są przyjazne formom rzeźbiarskim. Podobnie jak stylowe meble, rzeźby nadają wnętrzu charakteru. Niekiedy zachodzi estetyczna potrzeba przełamania monotonii stylu „z epoki” - prostą, geometryczną formą. Wszystko zależy od naszej inwencji twórczej, to my kształtujemy przestrzeń, w której żyjemy, a otaczając się obiektami sztuki, bawmy się tworząc własne prezentacje, domowe mini-galerie sztuki dla siebie i przyjaciół.

Beata Radzikowska
Fot. Marek Radzikowski

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Halina Kowalska Treść komentarza: Gęś z pyzami i brukselką. składniki: 1 tuszka gęsi-ok.4,5 kg. sól, pieprz,3 jabłka, 50g płatków migdałowych, na pyzy: 1kg ziemniaków, 2 jajka, sól, szczypta gałki muszkatołowej, 10 dkg mąki, 5 dkg kaszy manny do brukselki: 80 dkg brukselki, 4 łyżki masła, sól, pieprz, gałka muszkatołowa. Sposób przygotowania. umytą gęś natrzeć dokładnie solą i pieprzem. obrane jabłka pokroić w plasterki usuwając nasiona. Na rozgrzanej patelni bez tłuszczu przyrumienić płatki migdałów. Jabłka wymieszane z migdałami umieścić we wnętrzu gęsi. Po włożeniu nadzienia spiąć wykałaczkami. Do brytfanki wlać ok. 300 ml gorącej wody i włożyć gęś tak, aby leżała klatką piersiową do góry. Wstawić gęś do piekarnika nagrzanego do 180 stopni Celsjusza na jedną godzinę. Następnie wyjąć z pieca i odwrócić gęś. Po dolaniu ok.100 ml gorącej wody wstawić gęś na 2 do 2,5 godziny do piekarnika. na 20 min. przed końcem pieczenia polać ją kilkakrotnie osoloną wodą i piec bez przykrycia. podczas pieczenia przygotować pozostałe składniki dania. umyć ziemniaki i wrzucić je w mundurkach do osolonego wrzątku na ok.25 min. Ugotowane ziemniaki odcedzić i obrać ze skórek. Ubić dokładnie ziemniaki i wymieszać z jajkami , solą, gałką muszkatołową, kaszą i mąką. Wymieszać ciasto, aż uzyska jednolitą i elastyczną konsystencję. Następnie zwilżyć dłonie i uformować ziemniaczane kulki. zagotować wodę z solą i wrzucać pyzy do wrzątku na ok.20 min. Oczyścić brukselki i wrzucić do osolonego wrzątku na ok. 12 min. Następnie odsączyć. Rozpuścić masło w garnku i wrzucić do niego brukselkę. Doprawić solą, pieprzem i gałką muszkatołową. gotową gęś ułożyć na półmisku w towarzystwie pyz i brukselki. Sos powstały podczas pieczenia gęsi przelać do oddzielnego naczynia i podać razem z daniem głównym. Przepis przesyła Halina Kowalska tel.48503589904 Brodnica [email protected] Data dodania komentarza: 18.09.2026, 14:58 Źródło komentarza: Smaczna tradycja - konkurs Autor komentarza: Czesława Treść komentarza: Pięknie opisane, bo przypomina dawne czasy, gdy jeździło się z tego dworca w cztery strony świata... Tak! Była kasa, ale najważniejsza poczekalnia i to czynna cała dobę... Nie było to miejsce bezdomnych a głównie dla pasażerów... Przez kilka lat jeździłam pośpiesznym Białystok - Wrocław do Poznania i było super! Nikt nie martwił się o bilety, jak teraz a w pociągu nawet drzemka była... a bagaż na swoim miejscu spokojnie czekał... Dobrze, że nastąpi odbudowa tego naprawdę zabytkowego dworca głównego w naszym regionie... Czekam więc też, jak wspomniałeś do tych lat, by "wsiąść do pociągu byle jakiego...", jak w piosence Maryli Rodowicz... i dojechać tam, gdzie by się chciało... Dobrze, że podjąłeś ten temat... Dziękuję...Może wspomnienia przyśpieszą plany? Czytelniczka Super Brodnicy.. Czesława Data dodania komentarza: 13.07.2026, 21:47 Źródło komentarza: Siedząc na peronie Autor komentarza: Krzysztof.W Treść komentarza: Nic nie piszecie o tych uczniach którzy matury nie zdali, jak oni się czują w tym momencie. I jeszcze jedna uwaga raz piszecie po zdaniu matury , innym razem po ukończeniu szkoły średniej . Jak tradycja to powinno być jednoznacznie określone we wszystkich szkołach w Brodnicy, a nie jest. Jest dowolność tej tradycji jak wy to nazywacie.Dziękuję za uwagę. Data dodania komentarza: 15.05.2026, 23:28 Źródło komentarza: 100 letnia tradycja podtrzymana. Różyczkowanie maturzystów Autor komentarza: Czesława Treść komentarza: Super Korowód i wspaniałe pomysły! Brawa dla Uczestniczek, które opisałeś, jak zwykle z poczuciem humoru! Data dodania komentarza: 10.03.2026, 17:47 Źródło komentarza: W „Tłusty Czwartek”. Korowód wyjątkowych postaci Autor komentarza: Czesława Treść komentarza: Podziwiam! Brawa dla Organizatorów i Wykonawców! Warto było i słuchać i oglądać! Data dodania komentarza: 10.03.2026, 17:42 Źródło komentarza: Zakochany Wróbel ze Zbiczna Gdy się splotą nasze dłonie Autor komentarza: Tadeusz Ruchankiewicz Treść komentarza: Gratculacje Malwina Olwert, jestem bardzo dumny z ciebie. Maly zarcik, czyli jednak pieroszki smakowaly i sie przydaly Data dodania komentarza: 6.02.2026, 23:49 Źródło komentarza: Brodnickie talenty z sukcesami
Reklama