Spod kapelusza. Obudź się proszę

  • 09.10.2019, 17:59
Spod kapelusza. Obudź się proszę

Jest jesienny, chłodny wieczór. Za oknami hula wiatr, a w powietrzu unosi się jakiś  dziwny niepokój.  W takiej aurze rozpoczyna się  ostatni  tydzień przedwyborczych zmagań i rozterek.  A ja siadam do komputera, aby  na okoliczność pójścia do urn,  napisać  stosowny felieton.

Ma być  o Polsce,
naszej ojczyźnie i obowiązkach wobec niej. O miłości do wolności, do pojednania rodaków i do dialogu ponad podziałami o trudnym czasie w jakim przyszło nam żyć. Bo trudno jest  wszędzie,  w kraju, w Europie i na świecie. Toczą się wojny, płoną dżungle, topnieją lodowce, giną zwierzęta, rośliny i przede wszystkim ludzie. Nie wiemy co przyniesie nam jutro. Co przed nami, tego chyba nie wie nikt. Ale jedno jest pewne,  łatwo nie będzie. Dlatego  proszę, idźmy na wybory. To ważne, jak wtedy, gdy obalaliśmy tzw. komunę.  Dajmy Polsce czas na szczerą o nią  troskę, na  zgodę i porozumienie,  na szacunek dla drugiego człowieka, na praworządność, na prawdziwą miłość bliźniego, na mądrych, uczciwych i odpowiedzialnych rządzących….

Jest nas wielu
Gdy tak  rozmyślam nad kolejnym akapitem wpada mi w ucho piosenka, nagrana podczas koncertu w  Piwnicy pod Baranami. Słucham jej w skupieniu, bo słowa wydają się ważne. Na jej zakończenie gromkie brawa.  Po chwili już wiem, że to jest to, co chciałabym w tym przedwyborczym  felietonie przekazać. Słucham kolejny raz, aby  jak najwięcej zapamiętać, bo nigdzie nie mogę znaleźć jej słów.

Ale spokojnie, od czego są  współczesne wynalazki? Udało się.  Specjalnie dla naszych Czytelników tekst przysłał mi autor, kompozytor i wykonawca  w jednej osobie - Leszek Wójtowicz. Absolwent prawa na Wydziale Prawa i Administracji na Uniwersytecie Jagiellońskim. Polski poeta, pieśniarz, gitarzysta i kompozytor należący do zespołu krakowskiej Piwnicy pod Baranami. W latach 80-tych bard podziemnej „Solidarności. W świecie artystycznym mówi się o nim, że jego pieśni kiedyś obaliły komunizm.

Obudź się proszę
Obudź się proszę gorzka pieśni
Dzisiaj nie wolno ci spać
Dziś mali ludzie chcą przekreślić
Sens który spaja nasz świat
Prawda kultura demokracja
Dla nich to tyle co nic
Cieknie z ekranów śliska racja
Naprawdę trudno tu żyć
Za stary jestem by wyjechać
Poza tym nie chcę i już
Choć jakoś rzadziej się uśmiecham
A częściej mówię – no cóż
Obudź się proszę – zabrzmij mocno
Czas by usłyszał cię kraj
Dziel się mądrością dziel się troską
Na przekór pogardzie trwaj
Przegoń zwątpienie strach i pustkę
Niech nie mieszają nam dróg
Bądź dobrej rady czystym lustrem
By każdy przejrzeć się mógł
Daj politykom garść rozumu
Przynajmniej niektórym z nich
Nim wszystkich spaczy poklask tłumu
I władzy kuszący blichtr
Szepnij kapłanom takie słowa
Co mogą służyć za znak
Może się wtedy zastanowią
Nad tym co czynią i jak
Nie zapominaj o historii
Nie pozwól zakłamać jej
Bo specjaliści od euforii
Pomysły mają że hej
Dla siebie błagam o cierpliwość
I zdrowie by dożyć zmian
Gdy prawo oraz sprawiedliwość
Zostaną oddane nam
Jesteś potrzebna tu i teraz
Jak miłość woda i chleb
I nie ośmielaj się umierać
Zbyt ważny jest gorzki śpiew
Zbyt ważny jest gorzki śpiew  
Leszek Wójtowicz 15 lipca 2019
Podążając  za  przesłaniem  poety,  aby śpiew był radosny  13 października idźmy na wybory, to nasz obywatelski obowiązek.

Wiesława Kusztal

Podziel się:
Oceń:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe